Przejdź na naturalną stronę kosmetycznej mocy!

środa, 31 grudnia 2014

Ostatnie nabytki w tym roku!

Kończy się rok, kończą się tegoroczne zakupy :).
Poniżej ostatnie łupy ze sklepu plants for beauty, którym udało się dotrzeć do mnie jeszcze przed świętami. Jak widzicie mam same piękności :).


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Wszechstronne mydło do ciała aubrey organics

Delikatne mydło do mycia ciała z olejem różanym aubrey organics to prawdziwie wszechstronny kosmetyk. Z sukcesem zastępuję mi 4 inne produkty.  Miłością do niego zaraziła mnie Pani Mariola z iwos.pl, której raz jeszcze serdecznie za to dziękuję!


sobota, 27 grudnia 2014

Nawilżające mydło do rąk od Sylveco

Nawilżający żel do mycia rąk to moja kolejna kosmetyczna pozycja od sylveco. Sylveco lubię bardzo i ogólnie ich kosmetyki wstrzelają się w moje potrzeby i wymagania.
Ucieszył mnie fakt wprowadzenia do oferty mydła do rąk - marzyło mi się naturalne i niedrogie myjadło łapkowe w płynie.


piątek, 26 grudnia 2014

Wzruszająca przesyłka

Ostatnia z moich świątecznych przesyłek od Was *:, która mnie bardzo wzruszyła... Przysłała mi ją Renia *: *:. Reniu, nie potrafię opisać słowami emocji, które mi towarzyszyły przy otwieraniu tego cudownego prezentu. Łzy same mi ciekły... Miałaś tyle kłopotów na głowie i tyle zmartwień a pomimo to włożyłaś ogromną ilość serca i poświęciłaś swój czas, którego wiem, że nie miałaś, na przygotowanie mi tej wspaniałej przesyłki! Jestem bardzo wzruszona i ogromnie wdzięczna *:. Niesamowita z Ciebie Kobieta!

czwartek, 18 grudnia 2014

I żaden kot mi nie podskoczy :D



Komentarz raczej zbędny :DDDD
Pani doktor kazała kupić sweterek, bo na dworze zimno - no to kupiłam!

Argital - płyn do higieny intymnej

Od dawna kusiła nim 36  - czaiłam się na niego, czaiłam no i "wyczaiłam", po czym zakupiłam w BeMyBio :).
Dzięki zawartości olejku z niauli o znanych właściwościach antybakteryjnych i przeciwgrzybiczych oraz glinki zielonej bogatej w pierwiastki śladowe żel do higieny intymnej Argital chroni błonę śluzową okolic intymnych, działa bardzo delikatnie i jest polecany w przypadku różnego rodzaju problemów okolic intymnych. Zawartość olejku z niauli dodatkowo zapewnia uczucie świeżości i komfortu. To obiecuje producent, a poniżej przeczytacie co faktycznie dostajemy.

środa, 17 grudnia 2014

Ania była grzeczna!

Musiałam być bardzo, bardzo grzeczną dziewczynką skoro spotykają mnie takie przyjemności! 
Najpierw paczka od Żan *: ze wspaniałymi, własnoręcznie wykonanymi prezentami, a w przeciągu ostatnich dwóch dni kolejne dwie paczuszki!

Wczorajsza paczuszka przyszła od mojej ukochanej Eluni, która znając moją słabość do żyraf zawsze wynajdzie dla mnie jakieś cudeńko :D. Jak sama twierdzi, wykształciła sobie radar żyrafowy :). Radar działa bezbłędnie - zresztą zobaczcie same.


Mydło czekoladowe subtle beauty

Subtle beauty to polska firma, o której dowiedziałam się dzięki sklepowi zielona oliwka. Wiecie, że mam regularnego bzika na punkcie mydeł naturalnych :). Mydło czekoladowe subtle beauty to moje pierwsze spotkanie z tą marką. Czy znajomość mogła się zacząć lepiej? Dla mnie raczej nie :).

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Arika :DDDD

No nie mogłam się oprzeć :DDDD
Arika po spacerze :D. Oczywiście miała upaprane stópki, więc trzeba było je umyć pod prysznicem - ale mycie stópek bez próby wypijania wody prosto z prysznicowej słuchawki nie byłoby możliwe...
Tak wtedy wygląda nasza Ariczka :D


Bezbłędne :D

niedziela, 14 grudnia 2014

Łupy z DDD

Jak wiecie poległam na poście kosmetycznym, który miał trwać do końca roku... No cóż, pewne pomysły są z góry skazane na porażkę. Ponieważ więc i tak z mojego planu pozostały tylko mocno zatarte już wspomnienia, postanowiłam zaopatrzyć się w parę drobiazgów podczas DDD. Oto one.


czwartek, 11 grudnia 2014

Powiększanie kolekcji Herbfarmacy :)

Herbfarmacy.
I wszystko jasne. W zasadzie mogłabym nie pisać nic więcej.
Jedna z kosmetycznych marek, której nie potrafię się oprzeć i która każdorazowo mnie zachwyca. O ich produktach pisałam TU, TU, TU, TU, TU, TU, TU - nie, nie zacięłam się :), tyle możecie przeczytać moich recenzji o herbfarmacy.
Serum nawilżające pojawiło się w ofercie sklepu iwos.pl, polskiego dystrybutora marki, niedawno. Od razu marzyłam by je mieć! No i... mam :).

Mydełko z daktimelią

Mydełkiem, które było prezentem od Miłośniczki Natury, chwaliłam się Wam TU.
Dużo radości sprawiło mi jego otrzymanie, używanie dało natomiast wielką przyjemność. Pierwszy raz miałam mydełko z bio aroma.


wtorek, 9 grudnia 2014

Arikowa aktualizacja :)

Arika jest z nami już 3,5 tygodnia :). Poniżej kilka świeżych zdjęć - z góry przepraszam za ich jakość. Niestety marny aparat fotograficzny i ruchliwość Ariki nie pozwalają na robienie lepszych. W zasadzie większość "udanych" zdjęć, które nadają się do oglądania, to te robione podczas snu :). Kiedy Arika widzi mnie z aparatem pędzi do mnie biegiem albo najzwyczajniej w świecie odwraca się dupką :). Nawet nie macie pojęcia ile mam zdjęć Arikowego tyłka!
Kiepskie zdjęcia czy nie i tak Wam pokażę :). Najpierw zdjęcia z 30.11.2014, czyli z poprzedniego weekendu.


niedziela, 7 grudnia 2014

Nowe, naturalne mydła Bioer

Jak wiecie mydła naturalne to moja wielka, kosmetyczna miłość. Dzięki Pani Ewelinie będę miała przyjemność testowania mydeł naturalnych nieznanej mi dotychczas firmy Bioer - bezzapachową wersję z węglem aktywnym oraz mydło "czarne piżmo". 
Bioer to polska marka naturalnych, ekologicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała. Każdy kosmetyk noszący nazwę „Bioer” nigdy nie był testowany na zwierzętach, nie posiada tłuszczów zwierzęcych. Kosmetyki są w 100 % wegetariańskie, a niektóre wegańskie. Filozofia firmy jest prosta i przejrzysta. Ich kosmetyki bardzo mnie zainteresowały, a fakt, że to nasza rodzima marka, jeszcze to zainteresowanie wzmógł.


piątek, 5 grudnia 2014

Anulowe mikołajki - wyniki :)

Bardzo wszystkim dziękuję za udział w zabawie mikołajkowej :).

Spośród nadesłanych propozycji sposobów wręczania prezentów wybrałam pomysły:

Żan - za kreatywność i mnogość pomysłów :), podała dużą ilość bardzo fajnych sposobów na zrobienie niespodzianki i przyjemności!
Miłośniczkę Natury - za niespotykany pomysł na schowek i wspaniałych, niezawodnych wspólników, którzy na pewno się nie wygadają i nie zdradzą tajemnicy :)
Pati - za emocje, wzruszenie i umiejętność malowania słowami przepięknych wizji!
Zimstange Anis - za pomysł na zrobienie z wręczania prezentów świetnej zabawy :)

Proszę Was kochane o adresy do wysyłki na maila.
Paczuszki nadam w poniedziałek :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Mikołajkowa niespodzianka!

Wpadłam pochwalić się cudowną niespodzianką jaka mnie dzisiaj spotkała :)).
Wchodząc do mieszkania zajrzałam do skrzynki a tam awizo od kuriera z informacją, że u ochrony jest dla mnie przesyłka. Mocno mnie to zdziwiło, bo nie czekałam na żadną przesyłkę pod adresem domowym...
Po odwinięciu wierzchniej warstwy zastałam...

środa, 3 grudnia 2014

Artdeco - fluid odżywczy z ecocert

Do czasu otrzymania przesyłki - nagrody od Pati *: nie wiedziałam o tym, że artdeco posiada w swojej ofercie certyfikowane kosmetyki naturalne.
Omawiany fluid nie jest kosmetykiem do makijażu i nie koloryzuje cery. To taka inna nazwa kremu do twarzy :). Nie pytajcie, sama nie bardzo rozumiem... ale nie pierwszy raz spotykam się ze stosowaniem tego określenia dla kosmetyku pielęgnacyjnego, nie mającego nic wspólnego z kolorówką.

niedziela, 30 listopada 2014

BeMyBio na wyciągnięcie ręki

Dzięki akcji Dzień Darmowej Dostawy, szukając sklepu, który dostarczy mi cuda kosmetyczne bez kosztów wysyłki, natknęłam się na nieznany mi sklep Be My Bio. Zaintrygował mnie wyglądem, grafiką i pozytywnymi odczuciami jakie nimi we mnie wywołał. Po głębszej analizie stwierdziłam, że.... właścicielka sklepu – Ania :), mieszka w bloku naprzeciwko, po drugiej stronie osiedlowej uliczki! Czyli wszystkie te kosmetyczne cudowności u niej dostępne mam na wyciągnięcie ręki! Jest pięknie :).

sobota, 29 listopada 2014

Maska dyniowa z glikolem andalou naturals

Jak zapewne część z Was już wie, kosmetykom marki andalou naturals nie umiem się oprzeć. Przy okazji iherbowskiej promocji na tę właśnie firmę zaopatrzyłam się w kilka ich cudeniek - wśród nich znalazła się także maska glikolowa z dynią i miodem manuka.

czwartek, 27 listopada 2014

Post kosmetyczny naruszony...

Obiecałam sobie, że do końca roku oprę się kosmetykom. Z dwoma wyjątkami, które pokażę niebawem. Byłam twarda i dzielna, ale supermanem nie jestem... złamałam się, a w zasadzie zostałam złamana. Tak, tak Pani Moniko - to Pani wina :))).
No, i od razu mi lepiej :). Grunt to mieć na kogo zrzucić! Dzisiaj przyszła do mnie paczka a tam...


Liebster blog award :)

Auraria nominowała mnie, a raczej mój blog :), do liebster blog award. Bardzo dziękuję, to niezwykle miłe.


Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

wtorek, 25 listopada 2014

Poranne Mojito, czyli balsam do ciała uoga uoga

Uoga uoga to, jak zapewne da się zauważyć, niezmiernie przeze mnie lubiana litewska firma, mająca w ofercie świetnej jakości kosmetyki naturalne. Strasznie się cieszę, że można je dostać także u nas - plants for beauty jako jedyny sklep w Polsce ma ich cuda w stałej ofercie.
Przyszła kolej na recenzję balsamu do ciała o przyciągającej nazwie Morning Mojito. Bardzo obiecująca, prawda? Nie miałabym dzisiaj nic przeciwko porannej dawce takiego napoju :).


sobota, 22 listopada 2014

Mydło z neem

Przedstawiam dzisiaj poczyniony jakiś czas temu zakup na moim ulubionym iherbie :).
Z tej samej serii miałam szampon i odżywkę do włosów - z szamponem się nie polubiłam, odżywka była bardzo fajna (TU szczegóły). Mydło właśnie się kończy, przyszedł zatem czas na opinię o nim.


czwartek, 20 listopada 2014

Mikołajki u anuli

Ponieważ Mikołajki tuż tuż mam dla Was symboliczne upominki z tej okazji. Są to naprawdę drobiazgi, ale też i 6 grudnia to taki „mały mikołaj” przecież :).

Na 4 osoby, które do dnia 4 grudnia opiszą sposób na wręczanie swoim bliskim mikołajkowych prezentów (może być prawdziwy albo wymyślony), czekają te oto kosmetyczne podarki: 
- świąteczne wydanie mydeł south of france (99g)
- kule kąpielowe eco world (50g)


wtorek, 18 listopada 2014

Truskawkowy błyszczyk od uoga uoga

Wspominałam już parokrotnie, że umiejętność malowania się i robienia makijażu w pełnym słowa tego znaczeniu jest mi mocno obca. Używam jedynie podkładu mineralnego i tuszu do rzęs. Rzadko bronzera lub różu, choć kilka ich posiadam. Nie wiem też czy Wam pisałam, ale nie mam zwyczaju malowania ust. Nigdy nie używałam szminki (taaaa..... wiem... trudno uwierzyć, że takie baby chodzą po świecie...). Jakiś czas temu kupiłam błyszczyk, ale zgubiłam go chyba podczas przeprowadzki. Ostatnio naszła mnie nieprzeparta chęć nadania swoim ustom jakiegoś koloru. To całkiem nowa dla mnie chcica :). Wiedziona swoją miłością do firmy uoga uoga kupiłam u Emilki (plants for beauty) błyszczyk strawberry moose.


sobota, 15 listopada 2014

Poznajcie Arikę :)

Jakiś czas temu pisałam Wam o nieodżałowanej stracie i ogromnym bólu z powodu śmierci naszej kochanej Buffy.
Początkowo wydawało się nam, że już nigdy w życiu nie zdecydujemy się na innego pieska. Buffy pozostawiła jednak po sobie przeogromną pustkę, zarówno w naszych sercach jak i w domu. Okazało się to nie do zniesienia, nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Pomimo pewnych obaw podjęliśmy decyzję, że musimy w kimś ulokować nadmiar naszej miłości...
Trafiliśmy na stronę absolutnie cudownych ludzi, którym w domowej hodowli urodziły się sznaucerki miniaturki, czyli psiaczki tej samej rasy co nasza Buffy. Różnica jest tylko w umaszczeniu - nasza Buffinka miała kolor pieprz i sól, w hodowli white joy urodziły się białe maleństwa. Zauroczyło nas przepełnione miłością podejście oraz bzik właścicieli na punkcie tych małych pyszczków i...
poznajcie Arikę :).


czwartek, 13 listopada 2014

Krem do rąk uoga uoga

Tak, tak :) znowu będzie o kosmetyku uoga uoga! Niestety musicie się do tej firmy przyzwyczaić, bo zamierzam jeszcze o niej pisać. A najlepszym wyjściem będzie ją pokochać! Co zresztą jest wyjątkowo łatwe :).
Przedstawiam krem do rąk soft touch.


wtorek, 11 listopada 2014

Glinki e-Fiore

Glinki to jedna z obowiązkowych pozycji mojej pielęgnacji. Stosuję je przede wszystkim do robienia maseczek na twarz, ale nie stronię również od wzbogacania nimi szamponów i maseczek włosowych. Lubię używać glinek różnych producentów, nie jestem stała w tej kwestii. Firma e-Fiore gości u mnie po raz pierwszy dzięki sklepowi iwos.pl.


niedziela, 9 listopada 2014

Uoga uoga: balsam do włosów z jarzębiną i dziką różą

Uoga uoga – wschodząca na naszym rodzimym rynku gwiazda litewskiej kosmetyki naturalnej. Firma niezwykle interesująca, posiadająca kosmetyki wysokiej jakości i bardzo kuszące. Wciąż bardzo mało u nas znana. Ja należę do grona szczęśliwców, którzy mieli okazję pomacania i używania kilku ich produktów. Jeśli same chcecie przekonać się, czy faktycznie warte są tylu moich pochwał, zapraszam do sklepu (TU).

piątek, 7 listopada 2014

Szampon od Beauty Without Cruelty

Beauty Without Cruelty - piękna nazwa. Nic dodać, nic ująć.
Filozofia marki zamknięta w trzech słowach. BWC to naturalne kosmetyki, oczywiście nietestowane na zwierzętach i nie zawierające składników pochodzenia zwierzęcego, odpowiednie dla wegan.
Szampon zwiększający objętość to mój pierwszy kosmetyk firmy BWC. Myślę, że nie ostatni, bo nie tylko ich filozofia robi wrażenie - jakość kosmetyku również.


czwartek, 6 listopada 2014

Szampony w kostkach J.R. Liggett's

Mam bzika na punkcie naturalnych produktów włosowych. Kocham szampony! Robiłam kilka podejść do mydeł do włosów, ale kończyły się one rozczarowaniem. Mydła zdecydowanie nie są dla mnie (mam na myśli te włosowe, bo inne kocham namiętnie!). Na naszym naturalnym wątku wizażowym koleżanki chwaliły szampony w kostkach J. R. Liggett's. Ciężko mi było pozostać obojętną na te pochwały, więc kupiłam na iherbie zestaw miniaturek.


wtorek, 4 listopada 2014

Recenzja kremu Femi - detox bis in die

Wstępnie o kremie Detox i filozofii tworzenia kosmetyków przez firmę Femi pisałam Wam TU.
Dzisiaj, po miesiącu użytkowania, przedstawiam recenzję.


Krem detox ukrywa się w prostym słoiczki z grubego, matowego szkła. Jest zabezpieczony dodatkową nakładką. Ma zbitą konsystencję, beżowy kolor. Pachnie oleiście i ziołowo - nie potrafię porównać do jakiejś znanej woni, ale mi zapach odpowiada. Nie jest przykry, ani duszny, czy mdły. Bardzo naturalny i przyjemny. Jest też bardzo charakterystyczny i trudno go pomylić z czymkolwiek. Łatwo się natomiast do niego przywiązać :).
Pomimo zbitej konsystencji kosmetyk nie jest twardy a lekko kruchy. W kontakcie ze skórą ładnie się topi. Ma bardzo dobrą wydajność, na jedno użycie wystarczy niewielka ilość.

niedziela, 2 listopada 2014

Kosmetyczne ćwiczenie charakteru

Przyjęło się, że postanowienia robimy z okazji Nowego Roku. Ja nie robię. Za to zrobię teraz. Mam 2 postanowienia kosmetyczne, które chciałabym do Nowego Roku dociągnąć. Takie postanowienia z ograniczonym terminem obowiązywania :).

sobota, 1 listopada 2014

Mydlane rozpieszczanie przez Miłośniczkę Natury!

Miłośniczka Natury rozpieszcza mnie mydlanie od jakiegoś czasu :). TU pisałam Wam o prezencie od niej w postaci mydła BioAroma. Dzięki Jej częstym wizytom w tkamxxx i uprzejmości zostałam też posiadaczką mydła Olivia Care limonkowo - kokosowego. A podczas ostatniego konkursu na Jej blogu wygrałam mydło - tort spod ręki Handmade soap by Ilona. Płaczcie z powodu jego przegapienia! Dostałam też na wypróbowanie duży kawałek mydełka sosnowego robionego przez Ilonę.
Poniżej ostatnie prezenty od Miłośniczki natury - jest czego zazdrościć.


Więcej o tych pięknościach napiszę, gdy zapoznam się z nimi bliżej.

Blog Naturalna Dusza to kopalnia wiedzy o naturalnych markach, które w naszym kraju są niezwykle rzadko spotykane a wyjątkowo godne uwagi! Ostry i przewlekły bzik na punkcie kosmetyków naturalnych widoczny jest w każdym Jej słowie, a posty są źródłem nieustających pokus. Dziękuję Ci Kochana za dostarczanie tylu emocji :). I za te cudne, mydlane skarby!

piątek, 31 października 2014

Sylveco - peelingi dwa :)

Peelingi kupiłam natychmiast po tym jak trafiły do oferty sklepu iwos, nerwowo śląc do Pani Marioli maile z pytaniami kiedy będą dostępne i co chwila odświeżając stronę sklepu by nie przegapić ich pojawienia się :D. Nowości tej marki zawsze powodują u mnie wypieki na twarzy...
Peelingi mają po 75ml pojemności, kosztują jedynie kilkanaście zł. W uroczych kartonikach znajdują się bardzo ładne, plastikowe, przezroczyste słoiczki z zachwycającymi mnie każdorazowo metalowymi zakrętkami. Opakowanie i praktyczne i eleganckie i świetne jakościowo.


poniedziałek, 27 października 2014

Duet włosowy Biofficina Toscana

Dzisiaj będzie o duecie szamponowo – odżywkowym firmy biofficina toscana.
Jak pisałam TU zakochałam się szaleńczo w ich rokitnikowym lotionie do ciała. Poszłam za ciosem i nabyłam zestaw próbek, w skład którego wchodzą:
- delikatny szampon do każdego rodzaju włosów
- aktywna odżywka do włosów
- delikatna pianka do mycia ciała i okolic intymnych, której recenzje macie TU, więc nie będę się powtarzać.


niedziela, 26 października 2014

Chwalę się nowościami :)))

Nie mogłam, no nie mogłam przegapić iherbowskiej promocji na kosmetyki andalou naturals! Za bardzo kocham tą firmę :).
Do mojej "andalouskiej" rodziny dołączyły:
- odżywka do włosów z arganem
- masło do ciała z marakują
- maseczka glikolowa do twarzy
- spray z wodą morską (wcześniej miałam go na spółkę z dziewczynami)

czwartek, 23 października 2014

Mój pierwszy turban :)

Przedstawiam Wam mój pierwszy turban :). Dotychczas dawałam sobie radę ze zwykłym ręcznikiem. Zapewne poradziłabym sobie nadal :), ale przy okazji zakupów na iwosie wpadł mi w oko ten oto piękny, różowy turbanik donegal. Zapałałam chęcią posiadania takowego - i oto jest :).
Wzięłam też przy okazji pilnik do paznokci tej samej firmy.

wtorek, 21 października 2014

Lipowy micel Sylveco

Micel sylveco kupiłam dwa miesiące temu. W zasadzie nie napisze nic odkrywczego stwierdzając, że był czarnym koniem od samego początku :). Pozytywne opinie i marka były tak naprawdę gwarancją jego sukcesu. Mogę Was zapewnić, że poniższa recenzja Was nie zaskoczy.

niedziela, 19 października 2014

Dudu osun - tradycyjne, czarne mydło afrykańskie

Wiem, że wiele z Was czeka niecierpliwie na recenzję tej czarnej kosteczki - zapraszam zatem.
Czarne, tradycyjne mydło afrykańskie dudu-osun znam dobrze. To nie jest nasze pierwsze spotkanie, na pewno też nie ostatnie. Uwielbiam to mydło! Jeden z moich kosmetycznych hitów.
Jest to mydło wszechstronne, uniwersalne, bardzo wysokiej jakości, skuteczne i jedno z tych, które kocham bez względu na porę dnia i roku.


sobota, 18 października 2014

Niecierpliwe nowości uoga uoga :)

Cztery dni temu przywitałam nowości od sklepu plants for beauty. Tym razem Emilka ugościła mnie cudeńkami z uoga uoga - wielki buziak i ogromne dzięki *:.
Czekałam ze zrobieniem zdjęć na światło dzienne. Mamy sobotę a światła dalej nie ma... szaro, buro i deszczowo. Trudno, dłużej nie potrafię ukrywać tych nowości! Zatem oto one.

czwartek, 16 października 2014

Pszczółkowy szampon od Abellie

Abellie to nowa dla mnie firma. Szampon od nich kusił mnie od dawna, głównie zawartością propolisu, szałwi i działaniem antyseptycznym, właściwym dla szamponów przeciwłupieżowych. Bo taki właśnie szampon kupiłam - przeciwłupieżowy. Na temat walki z tym problemem jednak w recenzji nie będzie, bo jest mi on obcy.


wtorek, 14 października 2014

Purite - mydełko z solą z morza martwego

O purite dowiedziałam się dzięki Naturalnej Duszy *:.
To nowa, nasza rodzima firma, a ich asortyment jest ciekawy. Mydełkom nie sposób się oprzeć i zapewne to prezentowane dzisiaj nie jest jedynym, o którym będziecie mogły u mnie przeczytać.
Jest to mydełko z solą z morza martwego. Ma fajny kształt i kolor, którego niestety na zdjęciu nie udało się oddać w pełnej krasie. Kolor jest morski, niebiesko-zielony, z lawendowymi mazami. Nie zdążyłam ponowić mydlanej sesji zdjęciowej, bo zanim obejrzałam zdjęcia i stwierdziłam, że nie są najlepsze mydło było już używane.


poniedziałek, 13 października 2014

Na dobry sen....

Na dobry sen nie znalazłam dla siebie nic lepszego niż ... stopery.
Jestem niezmiernie wyczulona na otaczające mnie dźwięki. W ciągu dnia jest to do zniesienia, ale nocą bywa mocno dokuczliwe. Oczywistym jest, że budzi mnie chrapanie męża :), ale potrafi mnie obudzić odgłos śpiącej, przekręcającej się na drugi bok córki w innym pokoju, za dwoma sztukami drzwi przedzielonymi korytarzem. Czasem nawet ja muszę się wyspać... mając do wyboru leki nasenne i stopery wybrałam te drugie rzecz jasna.


niedziela, 12 października 2014

"Morska" higiena, nie tylko intymna

Na wyprzedaży organizowanej przez sklep ecosme.pl kupiłam sporo fajnych, włoskich kosmetyków naturalnych. Znalazł się wśród nich również żel do higieny intymnej na bazie wody morskiej włoskiego producenta Bjobj.
Z pewną taką nieśmiałością sięgnęłam po ten żel. Wiecie - woda morska, słona.... sól do higieny intymnej? Miałam lekkie obawy :), ale postanowiłam je zignorować i ciekawość zwyciężyła.


sobota, 11 października 2014

Wyspowe szaleństwo :)))

Jak dowiedziałam się w TYM poście bloga Kosmetyczna Wyspa, zostałam lauretką nagrody niespodzianki w konkursie organizowanym przez Pati. Wczoraj odebrałam przesyłkę i wciąż nie mogę przestać się uśmiechać :DDD.
Przy tej okazji wyszło również na jaw, że mam upośledzoną umiejętność czytania... Z radości, po zobaczeniu wyników losowania i zauważeniu nagrodzenia mej skromnej osoby, nie byłam łaskawa dokładnie zapoznać się z treścią posta. Z sobie nawet nieznanych powodów uznałam, że będzie to nagroda pocieszenia, drobiazg kosmetyczny. Tak, tak - Pati już mi palcem pokazała co trzeba i wspólnie uznałyśmy, że z wiekiem umiejętność czytania ze zrozumieniem u mnie zanika :D.
Jednakże, po ubzduraniu sobie, że czekam na mały drobiazg, mój szok po rozpakowaniu przesyłki był WIELKI. W przesyłce znalazłam bowiem:


czwartek, 9 października 2014

Wymarzone toniki Andalou Naturals!

Mam! Mam! Mam!
Oto toniki andalou naturals, przez które spać po nocach nie mogłam z powodu niemożności wybrania, który chcę bardziej. Z pomocą przybyła Małgosia, z którą wzięłyśmy oba toniki na pół. Niby mam jeden tonik (pojemnościowo) ale jednak dwa (rodzajowo). Dziękuję Małgosiu :).



środa, 8 października 2014

Wiecie o peelingach od sylveco?

Jeśli komuś, jakimś cudem, udało się przegapić wprowadzone niedawno do oferty sylveco peelingi do twarzy, to oto je przedstawiam :).


Pojawiły się od razu dwie wersje - oczyszczająca i wygładzająca. Nie oparłam się, wzięłam na iwosie obie. Kosztują kilkanaście zł, więc można zaszaleć :).

poniedziałek, 6 października 2014

FEMI - krem Detox Bis In Die

Przyznam, że nie miałam wcześniej przyjemności z kosmetykami firmy Femi. Dopiero propozycja współpracy spowodowała, że gruntownie zainteresowałam się firmą. Filozofia i podejście do produkowanych kosmetyków robią wrażenie. W dodatku jest to polska marka, całkowicie naturalna... aż mi wstyd z powodu mojej dotychczasowej niewiedzy na ich temat.

piątek, 3 października 2014

Żegnamy Buffy...


Wczoraj, 2 października o godz. 22, po 5 dniach i wielu godzinach walki o życie, pożegnaliśmy Buffy. Miała 9 lat i 8 miesięcy, mogła pożyć jeszcze długo. Ale wystarczyła jedna nieodpowiedzialna "pani" i amstaff bez kagańca i smyczy by pozbawić naszą ukochaną sznaucerką życia.
Lekarze walczyli o nią do ostatniej sekundy - dziękujemy za poświęcenie, oddanie i szacunek.

Poniżej mały przegląd fotograficzny ze zbyt krótkiego, ale na pewno radosnego i przepełnionego szaleńczą miłością wielu osób życia Buffy :))).

niedziela, 28 września 2014

"Wiem, co jem i wiem, co kupuję" - absurdy włosowe

Rzadko oglądam telewizję i po raz kolejny udowodniłam samej sobie, że dobrze robię.
Kojarzycie program na tvn style "wiem, co jem i wiem, co kupuję"? Tym razem autorzy programu sięgnęli daleko poza temat żywieniowy i zagłębili się w kwestię odżywek włosowych. Pomijam fakt, że silikony według nich nie oblepiają włosa i nie ograniczają wnikania w jego głąb substancji odżywczych. Mogliby się nieco bardziej wysilić, silikony to obszerny temat i tych haseł nie można odnosić do wszystkich ich przedstawicieli. Bardzo nieprofesjonalne podejście, podobnie zresztą jak do tematu zawartości alkoholu. Alkohole to ponoć zło totalne (oprócz cetylowego), które tylko wysuszają i podrażniają.

piątek, 26 września 2014

Wizyta w Bioorganika

Zapewne większość z Was zna sklep bioorganika.
Ale zapewne niewiele z Was tam było :D a ja byłam! Dzisiaj właśnie :).
Nie jestem przyzwyczajona do naturalnego asortymentu kosmetycznego stacjonarnie, a już na pewno nie w takich ilościach i nie w tak różnorodnym wydaniu. Prawdziwa, naturalna drogeria kosmetyczna. Wizyta w miejscu, gdzie na półkach tłoczą się setki produktów, które dodatkowo można pomacać, powąchać, przetestować to dla mnie duża przygoda! Aż się zgrzałam z wrażenia :).

Rozgrzewający Pat

Nie pałam miłością do kosmetyków pat&rub. Nie twierdzę absolutnie, że są złe. Po prostu nie są dla mnie. Wszechobecne trójglicerydy wykluczają stosowanie przeze mnie większości produktów do twarzy, szampony obciążają moje włosy, peelingi są zbyt tłuste. Ale nawet ja znalazłam wśród nich swoje perełki, jak chociażby regenerująca maska do włosów, hipoalergiczny balsam do ciała czy spray do włosów.

Ponieważ moja Córka ma zimowy problem z marznącymi stópkami i dłońmi postanowiłam kupić jej masło do ciała i krem do rąk z serii rozgrzewającej. Na cuda nie liczyłam :), ale wizja chociaż małej ulgi była wystarczającą zachętą.
Recenzja nieco przeterminowana, bo zestaw nabyłam na początku roku, gdy temperatura była poniżej zera.


środa, 24 września 2014

Pachnę niekoniecznie naturalnie - część 2 Prada Infussion d'Iris (Prada Milano)

Klasyka gatunku. Zapach wiecznie żywy, wiecznie na topie, wiecznie zachwycający.
Irysek Prady to dla mnie piękne i eleganckie mydełko, świeże i jednocześnie kremowe, przełamane całkowicie niemęczącym i rześkim kwiatkiem dla złagodzenia "męskości" zapachu.
Póki co są to najpiękniejsze w moim odbiorze perfumy mydlane. To właśnie ich szukałam przez długie lata! 

wtorek, 23 września 2014

Nabytki z lauressowej promocji :)

Jak pisałam Wam TU nie oparłam się 30% promocji na lauress.com i kupiłam kolejny podkład soft gold w formule ethereal, którego używam już... bardzo długo. Prawie 3 lata. Korzystając z przyjaznych cen nabyłam też primer - fresh start w kolorze medium. Primer lauressa to dla mnie nowość, nie mogę się doczekać jego używania!