środa, 24 września 2014

Pachnę niekoniecznie naturalnie - część 2 Prada Infussion d'Iris (Prada Milano)

Klasyka gatunku. Zapach wiecznie żywy, wiecznie na topie, wiecznie zachwycający.
Irysek Prady to dla mnie piękne i eleganckie mydełko, świeże i jednocześnie kremowe, przełamane całkowicie niemęczącym i rześkim kwiatkiem dla złagodzenia "męskości" zapachu.
Póki co są to najpiękniejsze w moim odbiorze perfumy mydlane. To właśnie ich szukałam przez długie lata! 

Głowa
mandarynka, pomarańcza, galbanum
Serce
cedr, irys, wetiweria

Podstawa
kadzidło, benzoina


Nie są mdłe ani słodkie, ale dość ciepłe w odbiorze, ocieplają się z czasem na skórze stając się bardziej kremowe niż początkowo. Ale wciąż jest to mydło. Delikatna kwiatowa nuta pięknie się z nim komponuje i łagodzi je dodając mu pewnej ulotności i wielowymiarowości. Świeżość, czystość i elegancja w najpiękniejszym wydaniu. Totalny zachwyt, rozkochują mnie w sobie każdego dnia na nowo nawet wtedy, gdy używam ich okrągły rok non stop! Nie mogę się nimi nasycić ani znudzić. 


Ja na szczęście nie wyczuwam nut kadzidlanych, ani też mocnych i wyraźnych nut cytrusowych, o których część dziewczyn wspomina. Gdzieś się cytrynka przewija na początku, ale zanika szybko i bezpowrotnie. Widocznie na mojej skórze te wonie się nie uaktywniają. A może po prostu nie mam węchu... I niech tak zostanie, bo nie chciałabym, by któregoś dnia moje najukochańsze perfumy zaczęły mi inaczej pachnieć :D.

Trwałość jest według mnie świetna! Był czas, kiedy używałam iryska non stop przez rok. Wówczas moje ubrania były nim tak przesiąknięte, że nawet pranie nie było w stanie wywabić zapachu :). Świeżo uprane ciuchy zamiast płynem do prania pachniały leciutko Pradą! Mmmmm :).
Przez ten rok nie udało mi się zużyć 100ml opakowania. A używałam codziennie i wyłącznie ten zapach. Wydajność więc też niezła :).


Prada Milano ma w sobie coś niezwykle pociągającego i hipnotyzującego. Wiecie - ten zwierzęcy magnetyzm :). Ja nie jestem w stanie się jej oprzeć. Według mnie to perfumy ponadczasowe, eleganckie, lecz nieprzytłaczające. Idealne zawsze i wszędzie. Gdyby, nie do końca zrozumiała dla mnie, chęć odmiany perfumowej, mogłabym używać Prady non stop! Jeśli kiedykolwiek musiałabym wybrać jedne, jedyne perfumy, których miałabym używać do końca życia niezmiennie, to byłyby właśnie te.
Zawładnęły mną bezgranicznie!
Nie jest to pozycja mocno wyszukana, niespotykana, czy niszowa. Można wręcz powiedzieć, że dość powszechna lub nawet pospolita. Zupełnie mnie to nie obchodzi :).