Przejdź na naturalną stronę kosmetycznej mocy!

czwartek, 11 grudnia 2014

Mydełko z daktimelią

Mydełkiem, które było prezentem od Miłośniczki Natury, chwaliłam się Wam TU.
Dużo radości sprawiło mi jego otrzymanie, używanie dało natomiast wielką przyjemność. Pierwszy raz miałam mydełko z bio aroma.


Zaintrygowała mnie daktimelia, z której olejek jest składnikiem mydła. 
Origanum dictamnus jest to kreteńskie oregano, które naturalnie występuje tylko na Krecie właśnie. Stosowane jest w medycynie i w kuchni. Olejek eteryczny z tego zioła należy do najrzadszych i najdroższych. Odpowiada za wygładzenie zmarszczek i ma działanie dezynfekujące. Jest uważany za afrodyzjak :).
A tak wygląda - bardzo ładne ziółko!
Więcej możecie poczytać o nim TU. Z tego bloga pochodzi również poniższe zdjęcie daktimelii.

A wracając do mydła muszę przyznać, że bardzo je polubiłam. 
Zgodnie z opisem producenta mydełko ma właściwości antybakteryjne, antyzapalne i łagodzące. Nawilża, regeneruje i chroni przed bakteriami. Opóźnia także proces starzenia. Jest idealne do cer problemowych oraz wrażliwych.

Mydełko ma prosty kształt, bez tłoczeń i udziwnień. Pachnie pięknie i gorzko, suszonymi ziołami, wśród których wyraźnie czuć oregano. Jak dla mnie bomba!


Pieni się bardzo dobrze. Jest dość miękkie, szybko zaczęło się ślimaczyć. Wymaga szczególnej uwagi przy przechowywaniu, bo dostęp wody powoduje jego silne rozmiękanie. Jeśli jednak zapewnimy mu dobre warunki będzie lekko plastyczne, ale dotrwa w całości prawie do samego końca – u mnie rozpadło się na dwa mniejsze kawałki dosłownie na 5 użyć przed jego skończeniem. Wydajność jest dobra, typowa dla ręcznie robionych kostek. Cieszyliśmy się nim przez 3 tygodnie.



Jeśli chodzi o działanie to jest naprawdę bardzo dobre! Świetnie i dokładnie oczyszcza, zapach suszonych ziół i miękka piana sprawiają, że kąpiel jest wyjątkowo przyjemna. Oczywiście stosowałam do całego ciała. Twarz bardzo je polubiła, właściwości łagodzące są zauważalne. Zmiany skórne ładnie się goją i nie rozwijają - potwierdza to więc również działanie antyzapalne i antybakteryjne. 
Zmywanie makijażu odbywało się szybko i skutecznie. Cera miała ładny kolor, nie była wysuszona ani napięta po użyciu mydełka. Skóra była gładka i elastyczna.
Do higieny intymnej spodobało mi się również. Skuteczne odświeżanie, delikatne działanie, same plusy. Takie mydło do całego człowieka :). Miałam naprawdę wiele przyjemności z jego stosowania!
Dziękuję Ci Kochana *:, prezent bardzo trafiony!


Skład:
Olea europea (olive) oil, cocos nusifera (coconut) oil, water, sodium hydroxide, origanum dictamnus (dittany) essential oil.

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. I zapach też super :)

      Usuń
    2. wyobrażam sobie! bardzo lubię ziołowe zapachy :)

      Usuń
  2. Czytałam o tej kreteńskiej roślince :) Nigdy jednak nie miałam żadnego mydła czy kremu z nią w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego to ludzie do mydła nie dodadzą, żeby nas pokusić :D

      Usuń
  3. Skład mydełka zachęca do jego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cud ziółko! Używanie takiego mydełka to sama przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę mieć to mydełko ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wielbicieli róży jest też wersja różana :)

      Usuń
    2. Anula kusicielko! powiedzmy, że nie widziałam tego wpisu ;)

      Usuń
    3. :DD
      No możemy się tak umówić, że nie widziałaś :) ale pooglądać sobie mydełka przecież możesz :D

      Usuń
  6. Ależ oczywiście że przeczytałam kretyńskie xd i się zastanawiam co ono ci zrobiło, że tak je nazywasz ;) ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaaa :D
      Zastanawiałam się kto pierwszy wpadnie na kretyńskie mydło :D wygrałaś!

      Usuń
  7. podobają mi się takie mydła - prosty wygląd, prosty skład :) jeszcze jak radzi sobie z makijażem to już w ogóle świetnie :) ciekawi mnie jak zadziałałoby na mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem maniaczką naturalnych mydeł, z pewnością się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Mydełek nigdy za wiele :) Ja mam jedno na umywalce, takie tańsze do rąk (ale naturalne) oraz jedno w mydelniczce na wannie takie już z lepszym składem, niewysuszające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zazwyczaj dwa pod prysznicem - jedno do twarzy i do całej reszty a drugie tylko do całej reszty. A na umywalce i w kuchni mam w płynie.

      Usuń