niedziela, 19 października 2014

Dudu osun - tradycyjne, czarne mydło afrykańskie

Wiem, że wiele z Was czeka niecierpliwie na recenzję tej czarnej kosteczki - zapraszam zatem.
Czarne, tradycyjne mydło afrykańskie dudu-osun znam dobrze. To nie jest nasze pierwsze spotkanie, na pewno też nie ostatnie. Uwielbiam to mydło! Jeden z moich kosmetycznych hitów.
Jest to mydło wszechstronne, uniwersalne, bardzo wysokiej jakości, skuteczne i jedno z tych, które kocham bez względu na porę dnia i roku.


Przybliżę Wam je nieco wklejając informację zaczerpniętą ze sklepu iwos.pl, z którego je mam.

Czarne afrykańskie mydło Dudu-Osun jest idealne dla osób z problemami skórnymi. Jest ono bogate w minerały, witaminy oraz przeciwutleniacze. Zapewnia skórze dogłębne oczyszczenie, odżywienie i odświeżenie jednocześnie nie wysuszając. Jego stara, sprawdzona receptura przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Części sproszkowanego drzewa osun, drzewa kakaowego oraz liście palmy działają peelingującą. Czysty mód, masło shea, aloes oraz sok z limonki znakomicie odżywiają skórę oraz sprawiają, że jest ona bardzo miękka w dotyku. Bogactwo witamin, zwłaszcza A i E, antyoksydanty i składniki mineralne opóźniają proces starzenia oraz sprawiają, że skóra nabiera równomiernego kolorytu. Piękny, świeży zapach jest dodatkowym atutem. 

Naturalne afrykańskie mydło Dudu-osun odpowiednie jest do mycia twarzy, znakomiecie sprawdza się również jako środek do zmywania makijażu. Najlepsze efekty osiąga się nakładając mydło z pomocą gąbki lub myjki. Powinno się je przechowywać w zamkniętym pojemniku lub ażrowej mydelniczce. Mydła nie należy pozostawiać w wodzie lub mokrego bezpośrednio na wannie lub umywalce. Obecność naturalnej gliceryny może powodować skraplanie się na nim wody.

Afrykańskie mydło Dudu-Osun produkowane w Nigerii jest całkowicie biodegradowalne, nie zawiera sztucznych barwników oraz konserwantów. Jest to 100% bezpieczny produkt, jego nierównomierny koloryt jest naturalny.



Kostka kosztuje ok. 14 zł. Wydatek niewielki a radość i korzyść dla skóry ogromna.
Dudu-osun pachnie wnętrzem kwiaciarni. Świeży, trawiasty zapach przeplatany kwiatową mieszanką. Uwielbiam :). Zapach towarzyszy kostce do samego końca i uprzyjemnia każdą kąpiel. Mydło afrykańskie w tym wydaniu nie jest tak miękkie i rozłażące się w rękach jak wersje krojone z bloków. Pod koniec owszem, traci formę, ale nie jest to dla mnie w żadnym stopniu uciążliwe. Pieni się bardzo dobrze i aksamitnie. Z wydajnością nie jest źle. Nam wystarcza na około miesiąc - wprawdzie mamy przeważnie w użyciu więcej niż jedno mydło, no ale jest nas troje i każdy po dudu sięga wyjątkowo ochoczo.
Mydła używam do mycia całego ciała, ze szczególnym nastawieniem na twarz.


Moja cera przepada wprost za dudu-osun! Mydło cudownie i bardzo dokładnie oczyszcza. Cera jest promienna, gładka, regeneracja uszkodzonej skóry przebiega szybciej. Nie czuję wysuszenia czy ściągnięcia. Czasem lekkie, ale zdrowe napięcie. Skóra jest elastyczna i sprężysta, pory zmniejszone. Zauważam także działanie peelingujące. Nie doświadczyłam natomiast żadnego podrażnienia ani innego dyskomfortu.
Super sprawdza się do higieny intymnej. Jest delikatne i bardzo dobrze odświeża. Całkiem dobrze zastępuje też produkty do golenia i czasem wykorzystuje je w tej roli.


Mogę je jedynie polecić!

55 komentarzy:

  1. mam je, czeka sobie grzecznie w kolejce, ale już niedługo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je mam w szafce kosmetycznej to zawsze, zaraz po jej otwarciu, czuję ten cudny zapach!
      Nie daj mu czekać, bo żal :D

      Usuń
    2. ja mydełka trzymam w szafie z ubraniami :D wtedy ubrania mi trochę pachną :D

      Usuń
  2. A ja nie mam ale miałam i też byłam z tego mydełka bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ciężko go nie polubić :))))

      Usuń
    2. Mam watpliwosci co do zakupu tego mydelka. Jaka jest pewnosc, ze nie istnieje zakazenie bakteria Ebola

      Usuń
    3. Nie wiem czy to żart czy piszesz poważnie....
      Pewność jest taka, że ebola do szerzenia się potrzebuje żywiciela, zakażenie następuje poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi chorego, trudniej zarazić się drogą kropelkową. Wirus jest bardzo wrażliwy na środki dezynfekcyjne, łatwo ginie między innymi pod wpływem działania MYDŁA. Wirus nie przedostaje się do środowiska.

      Usuń
    4. do anonima: no i to jest wirus a nie bakteria...

      Usuń
  3. coś Cię ostatnio ciągnie do czarnego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaaaaa :DDDDDDD
      oplułam się winem :DDDDD

      Usuń
  4. Pierwsze widzę, pierwsze słyszę...Naprawdę ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd trafiłam na Czarnego Diabła od Purite, to czarny kolor nie kojarzy mi się już dobrze.
    I po co mi to było? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcaj się przez jedno mydło :)

      Usuń
  6. Jeszcze nie miałam tego mydła. Czytałam wiele pozytywnych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, jest duża szansa, że Twoja opinia będzie kolejną pozytywną.

      Usuń
  7. Czuje się zachęcona :) muszę wypróbować na swoich porach i jestem ciekawa bardzo tego mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kolejna pozytywna recenzja jaką o nim czytam :) muszę je koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mydło Dudu kiedyś gdzieś mi mignęło, ale nie skusiłam się na zakup - aż dziwne. Po Twojej rekomendacji mam na nie ochotę zwłaszcza trawiasty zapach mnie nęci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie naprawdę fajnie - jak w kwiaciarni :)

      Usuń
    2. Anula mydło już zakupiłam :D masz rację pachnie cudnie! dziękuję za recenzję :*

      Usuń
    3. Cieszę się strasznie! Miłego używania :)

      Usuń
  10. Aaa i widzę koszyczek? :D dobrze widzę? niezłe z niego tło do zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wygląda jakoś szczególnie zachęcająco, ale jeśli dało tak fajne efekty, to warto się w nie zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty wynagradzają wygląd, choć mi nawet z wyglądu się podoba :)

      Usuń
  12. Wiedziałam, że będę musiała je kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. całkowicie mnie oczarowało to mydło i ten zapach, uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się podobne do Aleppo, mojego ulubionego mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę jest inne, ale można się w nim zakochać :)

      Usuń
  15. Ha! mam je i nie mogę się doczekać używania. Zapach tak jak piszesz ma boski ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dręcz się - zacznij używać :D

      Usuń
  16. czekam na to mydło :)

    A powiedz mi, czy mydła afrykańskie różnią się od siebie działaniem? Bo z tego co widze, są rózne "wersje" tego mdła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, roznia sie. I wygladem i dzialaniem. Dudu jest nieco silniejsze od np.dostepnego w BU, krojonego z bloku. Mialam dudu i ze 3 rodzaje blokowego wlasnie - roznice w wygladzie, konsystencji lekko w sile dzialania nie zmieniaja tego, ze sa swietne.
      Dudu to dobry wybor.

      Usuń
  17. Zachęciłaś mnie , kupiłam . Myje twarz i ciało genialnie , pachnie jak zwykły Biały Jeleń , trochę chemicznie i absolutnie nie nadaje się do higieny intymnej - piecze . Ale Godny i piękny produkt genialnie pielęgnuje twarz z włosami też sobie poradziło. Polecam również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak pachnie biały jeleń :).
      Mnie nie piekło, ale to indywidualna kwestia. Cieszę się, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  18. Kochana bardzo ale to bardzo mnie zainteresowałaś tym cudeńkiem. nie miałam, nie znałam ale to się zmieni. :)
    Dziękuję za recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :)))
      Oby CI służyło tak dobrze jak mi!

      Usuń
  19. A na allegro jest za 8 zł tylko nie wiem czy to nie podróbka. Jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uzywalam, super, mojemu synkowi wygoilo egzeme na twarzy. Mieszkam w Anglii i tu bylo napisane ze mozna nim myc wlosy wiec ja mylam i bylo super.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anulka, a czy masz porównanie z mydełkiem afrykańskim z Biochemii Urody? :)
    (lub zrob-sobie-krem, bo to te same)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólne działanie takie same, z BU jest trochę delikatniejsze, łagodniejsze, ale to jest niewielka różnica. No i z BU praktycznie nie pachnie, a to ma piękny zapach. Dudu na pewno też jest przyjemniejsze od strony użytkowej, bo nie namięka.

      Usuń
  22. Dzięki za odpowiedź! Zdecydowałam się spróbować Dudu tym razem... Mam nadzieję tylko, że nie będzie brudziło zlewu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupiłam, w Rossmannie za 18,99zł - zaciekawiona naturalnym składem. Od lat nie myję buzi mydłem, ale mydła kocham, nie wyobrażam sobie myć rąk/ciała niczym innym niż mydłem w kostce. Przeczytałam recenzję i jestem pozytywnie nastawiona do produktu. Dam znać czy spełnił moje wymagania bo cerę mam tłustą, trądzikową, naczynkową a przy tym bardzo wrażliwą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rossie są??? Nie miałam pojęcia :))) Dziękuję za info :))
      Będę czekać na Twoje wrażenia :))

      Usuń
    2. Sama właśnie zauważyłam, że w rossmanie są, aż się zdziwiłam! Poluję na jakiś tani, naturalny żel pod prysznic ale albo za drogie, albo mają za długie składy... Nie wiem, nie mogę się zdecydować. Interesuje mnie też te mydło, w pielęgnacji całego ciała. Hmm ;)

      Usuń
    3. Zdecydowałam się i jeszcze dzisiaj pojechałam do rossa :P Mam nadzieję, że mydełko zda egzamin.

      Usuń
    4. Zapomniałam zapytać : Jak aplikujesz i przechowujesz to mydełko ? Nakładasz na gąbkę a później w suchym miejscu zostawiasz mydełko ?

      Usuń
    5. Mydło trzymam pod prysznicem, na podstawce zapewniającej dobry odpływ wody. Akurat dudu osun nie ma tendencji do rozmiękania, więc dobre mydelniczka to wszystko co trzeba mu zapewnić :).

      Usuń
  24. Również je mam i bardzo je lubię,urzekł mnie zapach lecz strasznie muszę się namęczyć żeby się spieniło :(

    OdpowiedzUsuń