wtorek, 19 czerwca 2018

Vianek - odżywczy peeling i intensywnie kojące masło do ciała

Vianek ma dużą ofertę i zapewne większość z Was poznała coś z ich asortymentu.
Dotychczas najbardziej oczarowała mnie seria odżywcza, pomarańczowa. Nieśmiało zgłębiam tajniki viankowych kosmetyków, ale przyznam, że z różnym skutkiem.
Dzisiaj na blogu dwóch kolejnych przedstawicieli marki - peeling do ciała z serii odżywczej oraz intensywnie kojące masło do ciała.


niedziela, 10 czerwca 2018

Witaminowy tonik Bema

W ciepłe i upalne dni toniki idą u mnie jak woda. Kiedy na dworze chłód używam ich zazwyczaj dwa razy dziennie, pod krem. Latem wielokrotnie w ciągu dnia spryskuję twarz. Używam też lżejszego kalibru smarowideł, więc na toniku spoczywa nieco większa odpowiedzialność pielęgnacyjna.
W obecne upały towarzyszy mi tonik witaminowy Bema.


sobota, 2 czerwca 2018

Przeciwzmarszczkowy krem So'Bio z serii Immortelle

Marka so'bio to naturalne, certyfikowane kosmetyki z pięknymi składami. Firma ma dużą i różnorodną ofertę, każdy znajdzie coś dla siebie. Miałam kilka ich produktów i żaden mnie nie zawiódł.
Przeciwzmarszczkowy krem So'bio na dzień z serii Immortelle towarzyszy mi od paru miesięcy. Zdążyliśmy się naprawdę dobrze poznać!


czwartek, 31 maja 2018

Kojąca pomadka marki Vianek

Polski Vianek prężnie działa. Dość często pojawiają się w ich ofercie nowości. Mój stosunek do Vianka jest, jakby to powiedzieć, nieuregulowany :D. Serię odżywczą kocham, chociaż nie całą. Przygody z innymi seriami są niezbyt porywające zazwyczaj.
Jednak nowościom w postaci pomadek do ust nie dałam rady się oprzeć! Mój wybór padł na wersje kojącą.


poniedziałek, 28 maja 2018

Moja ulubiona farba do włosów - Tints of Nature

Tints of nature to moja najulubieńsza od dłuższego czasu farba do włosów. Miałam wcześniej wieloletnią przyjaźń z henną, ale męczyła mnie konieczność wielogodzinnej przeprawy z nią. Poza tym coraz większa ilość siwych włosów sprawiła, ze zaczęłam rozglądać się za czymś bardziej konkretnym.
Miałam krótkie romanse z innymi farbami (biokap, herbatint), ale źle działały na moje włosy i zdecydowanie pogarszały ich stan. Owszem - chcę ukryć swoją siwiznę, ale nie kosztem zniszczeń.
Tints of nature spełnia moje wszystkie wymagania, a nawet dołożyła parę sympatycznych rzeczy dodatkowo.