sobota, 27 lutego 2016

Out of Africa - waniliowy krem do rąk z żyrafą :)

Jak zapewne część z Was wie mam słabość do żyraf. Tak więc obecność kosmetyków out of africa w mojej pielęgnacji nie jest raczej zaskoczeniem :). Z serii waniliowej mam masło shea, które jest moim absolutnym hitem! Kilka miesięcy temu skusiłam się też na waniliowy krem do rąk z 20% zawartością masła shea (out of africa słynie z jego wysokiej jakości). Zobaczcie - czyż ta żyrafka nie jest słodka?


wtorek, 23 lutego 2016

Czarne mydło w kostce od Duafe

Żan, którą wielbię okrutnie, wiedząc o moim poście mydlanym dba, by moje mydlane zapasy nigdy nie zmalały :). Obdarowuje mnie cudownymi kostkami i dziś przedstawię Wam jeden z prezentów od Niej.
Bardzo lubię tradycyjne, czarne mydła afrykańskie. Miałam kostki czarnego mydła różnych firm, z różnych źródeł. Z jednej strony dużo między nimi jest podobieństw, ale pomimo wielu wspólnych cech jednak każda jest nieco inna.
Tym razem jest to czarne mydło Alata Samina firmy Duafe.


poniedziałek, 22 lutego 2016

Urodzinowe szaleństwo!

Urodzinowego szaleństwa ciąg dalszy!
Kto by się spodziewał, że wśród moich blogowych przyjaciółek jest tyle "wariatek" :D. A tu proszę - są i to zdrowo "stuknięte"! Stuknięte na punkcie obdarowywania, na punkcie robienia przyjemności i niespodzianek. Stuknięte doszczętnie! I kocham je strasznie :DDD
Najpierw Kosodrzewina, teraz Renia i Żan postanowiły zmienić moje urodziny w dzień prezentowego szaleństwa :).


niedziela, 21 lutego 2016

Nominacja do Złotego Jabłka!

Wyobraźcie sobie, że mój blog znalazł się wśród nominowanych do nagrody "Złotego Jabłka". Jest to akcja organizowana przez Michała na blogu Twoje źródło urody. Jak napisał Michał:

W blogosferze pojawia się wiele rankingów i choć sama tematyka urodowa, mimo że zauważana przez czytelników oraz firmy, dość często nie jest doceniana przez innych blogerów. Tak więc pierwszy raz - i mam nadzieję, że nie ostatni - przedstawiam wam nominacje do nagrody „Złotego Jabłka” dla blogerów urodowych najlepiej ocenianych przez innych blogerów. To takie nasze branżowe wyrazy uznania. Co ważne, nie liczą się tu cyferki, które znajdziecie na blogach (obserwujący, lubiący i komentarze) ponieważ tutaj chcemy wyróżnić blogi za ich wyjątkowość, styl pisania, zdjęcia czy wiedzę, którą przekazują swoim czytelnikom. W rankingu tym liczy się coś więcej niż statystyki, które bywają tworzone przez dość popularne akcje typu „obserwacja za obserwację” czy „komentarz za komentarz”. Dla nas najważniejsza jest jakość a nie ilość. Do rankingu swoje typy najlepszych blogów i vlogów przesłało 123 blogerów piszących nie tylko o urodzie ale i ci piszący o modzie, dzieciach, gotowaniu czy ogólnie mówiąc lifestyle’u. Z tej puli głosów wyłoniły się piątki kandydatów najlepiej przez tych blogerów ocenianych.


Mój blog (naturalnazakupoholiczka.blogspot.com) "wyłonił" się wśród piątki najlepiej ocenianych blogów w kategorii "blogowy odkrywca".
Zaskoczenie, szok i wielki zaszczyt! Taka nominacja to jest coś :). Bardzo dziękuję :).

Jeśli chcecie poznać wszystkie blogi nominowane do tej nagrody (łącznie 5 kategorii blogów plus jedna dla vlogów) to zapraszam do przeczytania posta Michała dotyczącego Złotego jabłka.

Oczywiście zachęcam do głosowania! Oddajcie głos na swoich faworytów! Macie szanse pokazać jak bardzo ich lubicie :). Zasady głosowania znajdziecie na końcu posta Michała.

Jolu (vel Kosodrzewina) dziękuję, że mnie o tym poinformowałaś *: gdyby nie Ty to nie wiedziałabym nawet, że dostąpiłam takiego zaszczytu :)))

piątek, 19 lutego 2016

FITaqua - filtr prysznicowy ze złożem KDF (recenzja i konkurs)

W tym poście pisałam Wam o prysznicowym filtrze do wody produkowanym przez Amii Sp. z o.o., który przywędrował do mnie tuż przed świętami.
Filtr prysznicowy z KDF zmiękcza wodę, neutralizuje działanie chloru (i jego pochodnych), soli wapnia i magnezu oraz usuwa zanieczyszczenia mechaniczne i organiczne. Redukuje podrażnienia i wysuszenie skóry. Czynnik KDF stwarza niekorzystne środowisko dla bakterii.

Filtr można zamontować na dwa sposoby - albo zaraz za baterią i przed wężem, albo pomiędzy wężem i słuchawką. Ja wybrała pierwszą opcję, dzięki temu jego obecność w żaden sposób nam nie przeszkadzała, była niezauważalna.



czwartek, 18 lutego 2016

Lawendowe mleczko do mycia twarzy Avalon Organics

Mleczka do demakijażu nie istnieją w moim słowniku kosmetycznym. Zmywanie twarzy mleczkiem nałożonym na płatek nie mieści się w moim kosmetycznym światopoglądzie :). Dlaczego więc kupiłam to mleczko? Bo stosuję je tak jak żel myjący - masując dłońmi wilgotną twarz i spłukując wodą a nie jak typowe mleczko.
Przedstawiam Wam rozświetlające mleczko do demakijażu twarzy Avalon Organics o zapachu lawendy.


środa, 17 lutego 2016

Serum olejowe z 1% retinolem Life - Flo

Przychodzi taki moment w życiu kobiety, kiedy trzeba sięgnąć po grubszą artylerię kosmetyczną :). W moim przypadku po retinol. Czytałam o jego działaniu wiele dobrego, zatem czemu nie!
Przygodę z tym składnikiem zaczęłam od olejku Retinol A 1% firmy Life-flo. Olejek Retinol A 1% i inne produkty Life - flo dostępne są na iHerbie.


wtorek, 16 lutego 2016

Zestawy kosmetyków Douces Angevines trafią do....

Tak, tak - przyszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu, w którym sklep TobeEco ufundował dwa zestawy kosmetyków Douces Angevines.

Zestawy te trafią do:

1. Kraina Urody
2. Uśmiechnięte Oczy

Gratulujemy serdecznie życząc wielkiej przyjemności w używaniu!
Zwyciężczynie proszone są o kontakt pod adresem kontakt@tobeeco.com

Wszystkim biorącym udział w konkursie serdecznie dziękujemy - odpowiedzi były poruszające, interesujące i dające do myślenia. Spodobały się tak bardzo, że sklep TobeEco postanowił nagrodzić wszystkie 11 Uczestniczek rabatem 15% na markę Douces Angevines. Z rabatu można skorzystać do końca lutego (nie łączy się on z innymi promocjami). Celem realizacji rabatu prosimy Uczestniczki konkursu o kontakt na maila kontakt@tobeeco.com podając w tytule "KONKURSOWY RABAT 15% DA".

Przy okazji zapraszam wszystkich do odwiedzenia sklepu TobeEco, w którym oprócz kosmetyków Douces Angevines pojawiły się nowe marki: MOKOSH oraz IOSSI (iossi to mała manufaktura - nasze polskie, ręcznie robione kosmetyki :) strasznie mnie ciekawią!).

niedziela, 14 lutego 2016

Przesyłka od Kosodrzewiny

Znacie bloga Kosodrzewiny? Na pewno.
Jola pisze o blaskach i cieniach pielęgnacji - bez tabu, nie pomijając ciężkich i trudnych tematów. Wiele jej wpisów było dla mnie pielęgnacyjną inspiracją. Podziwiam Jej odwagę i niecierpliwie czekam na każdy kolejny wpis.
Miałam przyjemność wygrać w jej rozdaniu scrub i masło do ciała P&r :). Oto one:


piątek, 12 lutego 2016

Konkurs z Douces Angevines - zgłoszenia do walentynek

Przypominam, że zostało Wam już mało czasu na zgłoszenie do konkursu ze sklepem TobeEco, w którym do wygrania są 2 zestawy kosmetyków Douces Angevines. Na Wasze odpowiedzi na pytanie konkursowe czekam do końca walentynek :).

Szczegóły konkursu znajdziecie TU.

czwartek, 11 lutego 2016

Korektor firmy Couleur Caramel

Dotychczas w roli korektora stosowałam swój podkład mineralny (lauress). Na miejsca wymagające ukrycia i cienie pod oczami nakładałam go w większej ilości. Sprawdzało się to bardzo dobrze. Postanowiłam jednak, że czas spróbować bardziej wyszukanych i profesjonalnych form ukrywania cieni po oczami i niedoskonałości :).
Zdecydowałam się na zakup korektora - wybrałam korektor firmy Couleur Caramel w kolorze 07 - natural beige.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Mini recenzje czas zacząć

Mini recenzje podpatrzyłam u mojej Żan *: i bardzo mi się spodobały!
Zamierzam więc wykorzystać pomysł i również wprowadzić u siebie posty z mini recenzjami kosmetycznymi. To bardzo fajne wyjście dla kosmetyków, które nie doczekały się pełnych recenzji z różnych powodów :).
Wszelkie informacje producenta, razem ze składami, znajdziecie na podlinkowanych pod nazwami stronach.

Zaczynam od opinii kosmetyków, które otrzymałam w przesyłce od Susabeee - zawartość była pełna kosmetycznych niespodzianek :). Odlewki były tak duże, że mogłam się nimi cieszyć naprawdę długo (a częścią cieszę się nadal!).


niedziela, 7 lutego 2016

Kosmetyczne niewypały - dlaczego nie wszystkie opisuję?

Tak mnie wczoraj natchnęło, że powinnam Wam wyjaśnić pewną kwestię dotyczącą moich nieudanych zakupów kosmetycznych.

Totalne wtopy nie zdarzają mi się często, choć bywają. Kosmetyki, które nie do końca wpisują się w moje upodobania zdarzają się niestety nieco częściej, choć skłamałabym twierdząc, że nader często. Dlaczego jednak rzadko o nich piszę? Ponieważ wtedy, gdy po 2-3 użyciach orientuję się, że kosmetyk nie jest dla mnie, po prostu go oddaję. Nie mam zwyczaju zużywać do końca lub chociażby do połowy czegoś, co już na wstępie pokazuje mi środkowy palec... Nie potrafię używać odżywki, która nie służy moim włosom, nie będę smarować się kremem, który pogarsza stan mojej cery. Bo i po co mam to robić? Po to aby przez kolejne 2 miesiące regularnie przekonywać się, że odżywka puszy i wysusza włosy i świadomie pogarszać ich wygląd? Po to aby regularnie, co wieczór, katować swoją cerę kremem, który bardziej jej szkodzi niż pomaga? Nie czuję wewnętrznej potrzeby przekonywać po stokroć samą siebie, że coś mi nie pasuje. Być może po dwudziestym razie dany kosmetyk by mnie w sobie rozkochał, być może z niektórych zrezygnowałam zbyt szybko i zbyt pochopnie się do nich uprzedziłam. Być może. Trudno. Muszę z tym żyć.

sobota, 6 lutego 2016

Kosmetyczne nowości

Poniżej moje małe nowości.
Przywędrowały do mnie 2 kosmetyki nieznanej mi jeszcze osobiście marki Saisona. Są to organiczne, francuskie, certyfikowane przez Ecocert produkty. Zdecydowałam się na rozjaśniającą piankę złuszczającą i aktywną wodę dla zmęczonej skóry z serii Naprawa.
Kosmetyki przyszły pięknie zapakowane :). W pudełku znalazłam śliczną torebkę z przypiętym klipsem z biedroneczką :). Tak elegancko pakowane są zamówienia ze sklepu erato-organic z min. 2 produktami. Przyznam Wam, że takie gesty zawsze robią na mnie wrażenie.

czwartek, 4 lutego 2016

Herbatint w kolorze miedziany kasztan

Od wielu lat farbowałam włosy henną i jej mieszankami. Ostatnio stosowałam hennę khadi w kolorze ciemny brąz. Wszystko fajnie, ale za każdym razem coraz bardziej uciążliwe było dla mnie nakładanie papki, konieczność długiego trzymania jej na głowie i nienajłatwiejsze zmywanie. Może robię się leniwa z wiekiem...
Dość długo chodził mi po głowie zakup ziołowej farby innej niż w proszku. W końcu zdecydowałam się na farbę Herbatint w kolorze 4R - miedziany kasztan.

środa, 3 lutego 2016

Moje włosy kochają rhassoul!

Glinka Rhassoul jest zmydlającą się glinką do mycia ciała i włosów pochodzącą z gór Atlasu w Maroku. W odróżnieniu od tradycyjnych detergentów, rhassoul myje delikatnie, jak bibułka absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Glinka ta eliminuje nieczystości i martwe komórki skóry, poprawia elastyczność, jędrność i strukturę skóry, redukuje jej suchość i łuszczenie się.
Glinka rhassoul towarzyszy mi od wielu lat w pielęgnacji całego ciała. Bardzo ją lubię i cenię. 

Dzięki ogromnemu zapasowi glinki rhassoul, jakim obdarowała mnie Malkontentka (*:), od długiego czasu używam jej namiętnie do pielęgnacji włosów. 


poniedziałek, 1 lutego 2016

Ekologiczne tabletki do zmywarki Sonett

Dziś post o ekologicznej pielęgnacji mojej zmywarki :).
Na rynku pojawia się coraz więcej producentów naturalnych środków czystości. Jest to zjawisko dobre zarówno pod kątem większego wyboru jak i większej konkurencji, skutkującej korzystniejszymi cenami.
Jedną z firm, którą co nieco już wcześniej poznałam, jest Sonett. Poniższe tabletki do zmywarki przywędrowały do mnie z całkiem świeżo powstałego sklepu Prawo-Natury, oferującego oprócz ekologicznej chemii domowej także kosmetyki.


Płynne zdrowie od Moni :)

Moniczka, autorka bloga Włosowe inspiracje, postanowiła podreperować mnie zdrowotnie z pomocą Teściowej :))). Przysłała mi wspaniały prezent, domowej roboty, który został ręcznie i rodzinnie udekorowany. Zobaczcie jak ślicznie zostało przybrane pudełeczko!