Maseczkę dostałam w prezencie od mojej Moni (blog Mama z różową torebką), która na punkcie maseczek ma lekkiego bzika i która jest moim idolem w kwestii regularności ich stosowania! Moją ambicją jest dorównanie jej w tym temacie :) ale zdaje się, że nie mam zbyt dużych szans. Pomimo to nadal się staram :D
