Pojawiły się od razu dwie wersje - oczyszczająca i wygładzająca. Nie oparłam się, wzięłam na iwosie obie. Kosztują kilkanaście zł, więc można zaszaleć :).
Wersja wygładzająca ma konsystencję stałą i żółtawy kolorek. Oczyszczająca jest kremowo - śmietankowa i już jej użyłam. Jeśli lubicie ostre zdzieraki będziecie zachwycone! Ja jestem! Pomimo tego, że poleruje ryjka popisowo, to nie ściąga i nie wysusza skóry a wręcz ją odżywia. Pozostawia lekką, nieco olejową i aksamitną warstwę na twarzy. Jak dla mnie - cudeńko. Ale właściwa recenzja za jakiś czas :) to tylko wrażenia na gorąco, po pierwszym użyciu.
Bardzo podobają mi się te metalowe zakrętki! Słoiczki są plastikowe, przezroczyste, dobrej jakości.
Peelingi mają po 75 ml pojemności. Nie wiem jak wersja wygładzająca, ale oczyszczająca będzie wydajna.
Zapowiadają się kolejne hity od naszego rodzimego producenta :).