Lavera, choć obecna na naszym rynku, znana i ceniona od lat, dla mnie jest stosunkowo nowa w pielęgnacji. Nasza znajomość rozwija się nieśmiało, acz obiecująco.
Z serii basis sensitive miałam odżywkę, która bardzo dobrze się u mnie spisała (
recenzja). Szampon, stanowiący komplet do niej, wielokrotnie bywał w moich koszykach sklepów internetowych, ale przed złożeniem zamówień rezygnowałam z niego. Z jednej strony ciekawił mnie bardzo, z drugiej natomiast nie wpisywał się w zasady mojej ówczesnej pielęgnacji włosowej, zgodnie z którą stawiałam na mocno oczyszczające szampony. Łagodny szampon do codziennej pielęgnacji zdecydowanie nie spełniał moich warunków.
Są jednak takie osoby, które czytają nam w myślach :) i właśnie od jednej z takich osób dostałam
ten szampon w prezencie. Mogłam wreszcie zaspokoić swoja kosmetyczną ciekawość!