Chciałam pokazać Wam swoje nowości już jakiś czas temu, ale było małe zawirowanie z dostawą żeli pod prysznic - najpierw zamiast na adres warszawski wysłałam je na stary :) a jak już wreszcie dorwałam po 2 tygodniach swoje drugie zamówienie z Yves Rocher to okazało się, że zabrakło w przesyłce jednego produktu. Firma po moim telefonie tego samego dnia go oczywiście wysłała i od wczoraj mogę się cieszyć prawdziwą "baterią" żeli pod prysznic. I to nie tylko YR...
Nie wiem co mi się stało. Żeli pod prysznic używałam sporadycznie, jeden wystarczał mi na wiele miesięcy. Nie dlatego, że tak rzadko się w domu myjemy :) ale dlatego, że preferujemy naturalne mydła w kostkach.
Od miesiąca jednak raczę się żelami i upajam ich fantastycznymi zapachami! No cóż, ponoć człowiek zmienia się co 7 lat... jak widać i na mnie przyszła pora :D
Przedstawiam Wam moją kolekcję żeli pod prysznic Biolove i Yves Rocher, ostatnie zakupy na Iwosie oraz nowości od Weledy i Puressentiel.