Pokazywanie postów oznaczonych etykietą benton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą benton. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 listopada 2017
Esencja do twarzy Benton Fermentation Essence
Czarny zestaw Bentona, czyli esencja i krem pod oczy oparte na sfermantowanym filtracie ryżowym, kupiłam po wielu przeczytanych zachwytach na ich temat. Krem pod oczy miałam świeżo otwarty, więc ten nowo nabyty schowałam na później. Esencji nie mogłam się oprzeć i poszła w ruch tego samego wieczoru, kiedy do mnie zawitała :D

niedziela, 5 marca 2017
Benton - Tonik Aloe BHA i nie tylko
Pielęgnacja azjatycka, tak ostatnio popularna, jest mi całkiem obca. Głównie z powodu składów, które po prostu nie mieszczą się w moim kosmetycznym światopoglądzie :D. Ale jak się bardzo czegoś chce to i światopogląd można nagiąć! Dowodem na to jest dokonany przeze mnie zakup toniku Benton Aloe BHA (wraz z paroma drobiazgami).
Tak więc dziś będzie u mnie "prawie naturalnie" :).
Tak więc dziś będzie u mnie "prawie naturalnie" :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)