Poprzednio zrobiony tonik się wziął i skończył a bez toniku jakoś nie potrafię prawidłowo funkcjonować. Nie zostało więc nic innego jak wymieszać kolejny. A że robota to przyjemna, nieskomplikowana i sympatyczna to zrobiłam to z ochotą :).
Tym razem podstawą jest hydrolat lawendowy.
Lawendowy tonik ryjkowy:
- hydrolat lawendowy 150ml
- ekstrakt z prawoślazu 4% (4ml na 100ml hydrolatu, czyli 6ml na 150ml)
- stężony ekstrakt z aloesu 4% (jw.)
- witamina B3 4% (6ml na 100ml hydrolatu, czyli 9ml na 150 ml - mam niacynamid z e-naturalne, ciężar właściwy 1g = 1,5ml)
