Dzisiejszy post poświęcony jest pielęgnacji naszych gorszych połówek.
Bohaterem posta jest balsam po goleniu w wersji sensitive firmy Speick, który mam od mojej Ani ze sklepu BeMyBio. W roli testującego, używającego i nękanego o opowiadanie wrażeń występuje mój mąż :D. W rolę namolnego obserwatora, nachalnego wypytywacza oraz moderatora i tłumacza z męskiego na nasze wcieliłam się oczywiście ja.