Paletka do brwi to było moje kosmetyczne marzenie, które prawie rok temu spełniła oczywiście Żan. Żan to taka mieszanka wróżki zębuszki i mikołaja, ale z tą różnicą, że aby otrzymać prezent nie muszę stracić zęba ani czekać do Bożego Narodzenia - Żan obdarowuje mnie znienacka i o każdej porze roku :).
Nigdy nie używałam nic do brwi, nigdy też ich nie hennowałam. I nagle, nie wiedzieć czemu, naszła mnie nieprzeparta chęć posiadania takiej właśnie cudownej paletki, dzięki której mojej brwi dostaną nowe życie!