Przecudownym komplecikiem mydeł south of france chwaliłam się Wam tutaj.
Miałam niemały problem z wyborem egzemplarza, który zostanie użyty najpierw, ale ostatecznie padło na lush gardenię - czyli mydełko, którego zapach najbardziej mnie oczarował.
Mydło jest duuuże :) waży 170g, więc konkretnie ponad standard.
Gdyby było prostokątne zapewne bym je podzieliła, ale eliptyczny kształt odwiódł mnie od tej, często stosowanej przeze mnie, metody. Wydaje mi się, że po przecięciu kształt mydła byłby wyjątkowo nieporęczny. Nie oznacza to jednak, że mydełko w całości jest poręczne - sam owal jest całkiem fajny dla łapek, ale początkowo wielkość nieco przeszkadza. Po zmydleniu i zmniejszeniu objętości jest już super.