czwartek, 2 kwietnia 2015

Miodowe skarby od Pszczelej Dolinki

Wiecie, że kocham kosmetyki naturalne. O szybsze bicie serca przyprawia mnie odkrywanie nowych firm i sprawia mi to niesłabnącą radochę od wielu lat. Wyjątkową słabość mam do małych, domowych produkcji kosmetyków naturalnych. Mają w sobie coś niezwykle magicznego. Nie zaskoczę Was zatem stwierdzeniem, że w Pszczelej Dolince zakochałam się od pierwszego wejścia na stronę :). Pani Joanna tworzy kosmetyki, i nie tylko, wykorzystując miód z własnej pasieki, kwiaty i zioła z własnego ogródka oraz okolicznych łąk. To taki malutki skrawek świata Pani Joasi zamknięty w każdym zrobionym przez nią produkcie :). Czuć miłość i pasję.
Poniżej wspaniałości made in Pszczela Dolinka, których dumną posiadaczką jestem od dzisiaj.




Mam mydełka miodowe - miód i wrzos, masełkowe o zapachu wiśni. Te słodkie krążki, pięknie zapakowane w folijki, to pachnotki - krążki z wosku pszczelego z suszonymi kwiatami i olejkami eterycznymi. Mam pachnotkę lawendową, różaną i bez - lilak. Wiążę z nimi duże nadzieję, bo nie przepadam za woskami a często mam ochotę na nadanie swojemu otoczeniu delikatnego zapachu. A maleństwo w słoiczku to mazidełko miodowe do ust słonecznik z migdałem i mango.



W woreczkach zapachowych już się zakochałam! Cała przesyłka pachniała nimi zanim otworzyłam pudło :). Mam wersję lawendową i jaśminową. Nie potrafiłam także oprzeć się świecom i wzięłam jaśminowy wieczór oraz żywiczny cedr. Świece są misternie i bogato zdobione, jestem pod wrażeniem, bo ja bym nie miała tyle cierpliwości :). Że o zdolnościach nie wspomnę...


Wszystko tak wspaniale wygląda! I te piękne zapachy przeplatające się z miodową wonią i unoszące się w całym pokoju! Sama sobie zazdroszczę :D.
Pani Joasiu bardzo dziękuję za te miodowe skarby i za to, że mnie Pani znalazła :)

Recenzje za jakiś czas - musicie wytrzymać :D

34 komentarze:

  1. ojej dlaczego mnie taka Pani nie znajdzie?:) a tekst ze sobie sama zazdroscisz mnie powalił no cud miód i orzeszki:)miłych tekstó

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD
      Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Nie mogę się doczekać używania!

      Usuń
    2. a ja juz mam pełny koszyk :( ta moja mydlana mania

      Usuń
    3. Jest takie fajne mydło - całe zielone :D z pietruszką :D kiedyś będzie moje!

      Usuń
    4. no to ja sobie kupie zebys tez mi troche zazdrosciła hihihihi

      Usuń
    5. Och Ty podstępna kobieto :DDDDDD
      Już zaczynam Ci zazdrościć...

      Usuń
  2. Wspaniałości! Wszystko mi się podoba ale chyba najbardziej jestem ciekawa mydełek. Czekam zatem na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko wygląda cudownie!
    Dobrze, że są takie osoby jak Pani Joasia, kosmetyki robione z pasji, od razu czuć że będą super w działaniu, a ja uwielbiam miód !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Pani Joasi i jej produktów pasja i miłość biją z daleka :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj cuda, cuda - a jak mi w mieszkaniu pachnie!

      Usuń
  5. Coś wspaniałego! jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie małe skarbusie :D

      Usuń
  7. O! Ale wspaniałe zdobycze! Cieszą oko (i skórę na pewno też!). Nie ma to jak naturalne kosmetyki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest takie dopieszczone i dopracowane, że szok!

      Usuń
  8. Cała się obsliniłam, ale cudności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheee :)))
      wiem o czy mówisz :D

      Usuń
  9. Anula, ale cudowności! Znam Pszczelą Dolinkę, wszystko jest takie piękne. Koleżanka obdarowała mnie dwoma połówkami mydeł, niestety mydła mnie nie zachwyciły :( Wizualnie są przepiękne, ale w użytkowaniu tak średnio się sprawdziły. Ciekawa jestem Twoich wrażeń.

    Ciekawią mnie inne produkty, woski i woreczki zapachowe zapowiadają się interesująco - czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A co z mydłami Ci nie pasowało?
      Woreczki zapachowe są wspaniałe :) pachnotek jeszcze nie otwierałam. Po świętach odpalam świece :D

      Usuń
    2. Hm, trudno mi to opisać... mydło, które nie myje to chyba by było dobre określenie ;) Poza tym jest jakieś takie dziwne i moja skóra niezbyt dobrze na nie zareagowała :( To moje subiektywne odczucia, ciekawa jestem jak sprawdzą się u Ciebie.

      Usuń
    3. *:
      Dzisiaj to o zapachu wiśni trafia pod prysznic, więc zobaczymy jak na mnie zadziała.

      Usuń
  10. wow, wyglądają wspaniale. Szkoda otwierać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O dżizas, przepiękne i jeszcze naturalne, chcęę!! :O

    OdpowiedzUsuń