Przejdź na naturalną stronę kosmetycznej mocy!

sobota, 26 grudnia 2015

Woda i znaczenie jej jakości w pielęgnacji

Nie mam o swojej inteligencji i błyskotliwości zbyt dużego mniemania, ale przyznam szczerze, że za niziny umysłowe się nie uważam... Tym bardziej "bolesne" są momenty, kiedy okazuje się, że coś oczywistego mi umyka :D :D
No ale "padłaś - powstań"!
Woda. Jest z nami praktycznie na każdym kroku. Pielęgnacyjnym również. Kąpię się regularnie (słowo!) i przecież wiem, że jakość wody ma ogromne znaczenie. Zauważam to znacznie boleśniej od momentu przeprowadzki do Warszawy, bo tutejsza woda... no cóż, jest jaka jest.
Filtry do wody nie są żadną nowością. Ale naprawdę, z ręką na sercu, nie miałam pojęcia o istnieniu filtrów prysznicowych! Kojarzyły mi się wyłącznie z poprawą jakości wody pitnej, nie kąpielowej. Na szczęście Pani Maria z firmy Amii Sp. z o.o. uświadomiła mi, że nie jesteśmy skazani na kąpiel w wodzie, jaką serwują nam wodociągi miejskie - wodę z prysznica też można poprawić! Takim oto przyrządem:


Piszę o pielęgnacji naturalnej a nigdy nie wpadłam na to, że woda, mająca w niej przecież tak wielkie znaczenie, też może być przeze mnie modyfikowana. Kosmetyki zmieniłam z drogeryjnych na naturalne, ale o zmianie wody na lepszą nie pomyślałam...
Pani Mario - to istne oświecenie :). Bardzo Pani dziękuję!

Filtry prysznicowe zawierają KDF, wysokiej jakości złoże cynkowo-miedziowe. Neutralizuje chlor i sole wapnia i magnezu, które powodują przesuszanie się skóry, włosów, i wywołują podrażnienia. Filtr zatrzymuje też metale ciężkie, których śladowe ilości znajdują się w kranówce, a także żelazo, i wszelkie osady z rur. Kierowane są do każdego, kto chce poprawić stan skóry i włosów poprzez polepszenie jakości stosowanej wody. Filtry szczególnie polecane są osobom o wrażliwej i delikatnej skórze, z chorobami skóry, AZS.
Filtr prysznicowy FITaqua zamontowałam w wigilię :). Zajęło mi to minutę i było dziecinnie proste. Wystarczył rysunek na filtrze.


Różnicę w jakość wody czuć od razu. Natychmiast musiałam też zrewidować ilość używanego mydła i szamponu, bo pienią się dużo lepiej i muszę ich nabierać sporo mniej, żeby nie utonąć w pianie. O tym jak użytkowanie filtra wpłynie na moją skórę i włosy zamelduje Wam za jakiś czas.

Wciąż jestem pod wrażeniem własnej ignorancji...
Proszę, niech ktoś jeszcze się przyzna, że nie wiedział o takich filtrach i że właśnie tym postem otworzyłam mu oczy - może będzie mi lżej ze świadomością, że nie ja jedna nie wpadłam na coś tak oczywistego :).

31 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam o takich filtrach ale akurat w Lbn nie narzekam na wodę..Niemniej wiem, że jest bardzo róznie. Super, że jest na to proste rozwiązanie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej miałam dobrą wodę, teraz się pogorszyło :)
      Jestem wstrząśnięta łatwością rozwiązania :)

      Usuń
    2. Kurczę, a dla mnie woda w Warszawie jest milion razy lepsza niż w Lublinie. Ale może to kwestia, że cała okolica ma nowe rury?

      Usuń
    3. Nie znam się na tym... w wawie jest kiepska na pewno :)

      Usuń
  2. wow :) bardzo ciekawa sprawa :) zauważyłąm, że jak używam wody do mycia twarzy to skóra jest w gorszym stanie. Może to jakiś pomysł? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pokładam duże nadzieje w działaniu filtra :))))

      Usuń
  3. Słyszałam o takich filtrach ale nigdy żadnego nie miałam. Mam tylko w kuchni filtr działający na zasadzie odwróconej osmozy. Ciekawa jestem na jak długo taki łazienkowy filtr wystarcza i, oczywiście, ile kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztuje nieco ponad 30zł, wydajność to 5.000l lub pół roku.

      Usuń
    2. Ooo, miłe zaskoczenie. Myślałam, że jest znacznie droższy :)

      Usuń
    3. Faktycznie tanio! Nie spodziewałam sie..

      Usuń
  4. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam i nie powiem bardzo mnie nim zainteresowałaś. Brawo Ty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. I wygląda na to, że skuteczna :)

      Usuń
  6. Słyszałam o tym, ale myślałam, że to o wiele bardziej skomplikowana sprawa... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy odkręcić wąż i wkręcić filtr pomiędzy baterię a wąż albo pomiędzy wąż i słuchawkę :D
      Naprawdę świetna sprawa! Ja już czuję różnicę - wczoraj wieczorem nie użyłam nawet toniku a rano cera ani nie ściągnięta, ani nie sucha....

      Usuń
    2. Oooo, to już wiem jak jest zamontowane :D
      Pomysłowe, ale skoro tak na widoku jest pojemnik, to przydałaby się przyjaźniejsza szata graficzna

      Usuń
    3. Nie jest skomplikowana :) ale na początku jest się trudno przyzwyczaić, bo jest mało poręczne :)
      Ale warto! Polecam! :)

      Usuń
    4. Ja zamontowałam nie przy słuchawce tylko przy baterii, przed wężem i w najmniejszym nawet stopniu mi nie przeszkadza.

      Usuń
  7. Ciekawy wynalazek, ja mam filtry na całe mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. też nie słyszałam o tych filtrach, wspaniała kosmetyczna kolekcja na półkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Nie chciało mi się półki uprzątnąć do zdjęcia :)))
      Minęło dopiero parę dni, ale z filtru jestem strasznie zadowolona!

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. bardzo uniwersalny komentarz na kopiuj-wklej, hihi

      Usuń
  10. szczerze mówiąc, ja też nie wiedziałam o takich filtrach, także możesz spać spokojnie, nie tylko Tobie umykają takie nowinki :D
    jestem ciekawa jak taka przefiltrowana woda wpłynęłaby na moją cerę i włosy, bo też przeprowadziłam się do innego miasta i jakby od tego czasu coś mi brakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufffff :)))
      Już mi lżej :DDD
      Powiem Ci szczerze, że to dla mnie małe objawienie. Przyznam, że spodziewałam się po tym filtrze naprawdę dużo i już jestem pod ważeniem. Nawet po tych kilku dniach widzę różnicę w stanie skóry. To jest niesamowite, chyba już nigdy nie rozstanę się z tymi filtrami. Naprawdę Ci polecam, koszt niewielki a różnica duża!

      Usuń
  11. Pierwszy raz czytam o takim wynalazku :D
    Chyba coś nie do końca dziś z moją domyślnością, bo mimo zdjęcia nie mam pojęcia jak on jest zainstalowany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Wkręca się go po prostu, pomiędzy węża i baterię :).

      Usuń
    2. Też taki filtr posiadam od niedawna ale efekty są super :) i używam od tego czasu rzadziej balsamów, bo dzięki FITaqua woda wydaje się być bardziej zmiękczona. Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie hehe ale mogę potwierdzić, że skóra jest delikatniejsza i bardziej nawilżona. Poza tym włosy też są milsze w dotyku :) i są bardziej połyskujące. Także dziewczyny, kto jeszcze takiego cudeńka nie posiada to gorąco zachęcam do wykosztowania się na ten filterek :) kwestia wydania ok.30 zł a ile satysfakcji :)

      Usuń
    3. Mam takie same doświadczenia :)

      Usuń