sobota, 11 lipca 2015

Peeling cukrowy do ciała Go Cranberry

Go Cranberry to marka naszego polskiego producenta Nova Kosmetyki. Przyciąga estetycznymi i eleganckimi opakowaniami, w których główną rolę gra żurawina. Kusi też brak szkodliwych składników. Do tego przystępne ceny i całkiem niezły wybór.
Peelingiem obdarowała mnie Elunia - dziękuję Ci Kochana :)


Od producenta:
Cukrowy Peeling Do Ciała z Masłem Shea i Olejem Żurawinowym przeznaczony jest do pielęgnacji każdego typu skóry. Dzięki zawartości drobinek brązowego cukru wspomaga mikrokrążenie, doskonale wygładza oraz usuwa zbędny naskórek. Peeling ujędrnia i regeneruje skórę. Masło Shea skutecznie ją zmiękcza pozostawiając uczucie gładkości i jedwabistości. Olej winogronowy oraz żurawinowy delikatnie natłuszczają. Doskonale przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, zwiększając wnikanie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach.

Zawiera:
Olej żurawinowy - zawiera kwasy omega-3, omega-6 i omega-9 w idealnej proporcji, niespotykanej nigdzie indziej. Olej z nasion żurawin jest źródłem kompletnej witaminy E, zawiera komplet tokoferoli i tokotrienole - nazywane super witaminą E. Olej żurawinowy może pomóc w łagodzeniu swędzenia, łuszczenia i stanach podrażnienia.
Cukier trzcinowy - drobinki cukru delikatnie złuszczają obumarły naskórek i poprawiają mikrokrążenie. Oczyszczona i jędrna skóra jest przygotowana na przyjęcie składników odżywczych w dalszej pielęgnacji.
Masło Shea (Karite) - wykazuje ogromne działanie pielęgnacyjne, natłuszcza i nawilża. Dzięki niemu skóra jest gładka i miękka. Redukuje podrażnienia i jest pomocne przy likwidowaniu poparzeń słonecznych. Jest naturalnym filtrem UV. Chroni przed wysuszeniem, starzeniem, słońcem, mrozem i wiatrem. Wspomaga utrzymanie wody w komórkach skóry. Działa łagodząco i odżywczo.
Olej winogronowy - lekki olej bardzo dobrze tolerowany przez skórę. Dostarcza jej cennych witamin (E, C, D) oraz kwasów (m.in. linolowego). Jest silnym antyoksydantem. Oferuje bardzo dobre właściwości zmiękczające, ochronne, regeneracyjne i przeciwstarzeniowe. Działa wygładzająco na skórę i nadaje jej sprężystości.
Witaminę E - zwaną "witaminą młodości". Neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek. Chroni lipidy naskórka oraz włókna kolagenowe i elastynowe skóry przed zniszczeniem, zapewniając barierę przed szkodliwym wpływem środowiska. Ma również działanie zmiękczające i wygładzające.

Skład: Sucrose, Vitis Vinifera Seed Oil, Butyrospermum Parkii, Tocopheryl Acetate, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Parfum. 

Pojemność 200ml, cena ok. 35zł.



Produkt zabezpieczony dodatkowym, papierowym wieczkiem. Zakrętka metalowa - takie lubię najbardziej :). Bo ładne są po prostu. Słoiczek plastikowy, przezroczysty, dzięki czemu jeszcze przed otwarciem możemy nacieszyć oko jego zawartością. Konsystencja gęsta, ale niezbita, dużo grubego cukru.
Zapach to jest to, co mnie oczarowało od samego początku, pomimo świadomości, że nie jest on wytworem natury (parfum w składzie). Nie umiem Wam napisać, czym dokładnie pachnie. Jest to owocowa słodycz przeplatana liściasto - ziołową goryczą. Nie suchymi ziołami, tylko świeżymi, gorzkimi liśćmi. Podczas osuszania ciała słodycz się usunęła i poczułam woń gorzkiej żurawiny i krzaka czarnej porzeczki, którymi skóra pachnie jeszcze dość długo po kąpieli. Wrażenia zapachowe niesamowite :), choć możliwe, że każdy będzie miał inne skojarzenia, bo woń jest nieoczywista.



Cukru jest dużo i jest gruby. Powoduje to dużą siłę zdzierania i osoby o delikatnej skórze muszą robić delikatny masaż, żeby nie czuć dyskomfortu. Ja lubię ostro ;) i jestem zadowolona, pomimo kiepskiej raczej przyczepności peelingu. Podczas masażu sporo kosmetyku się osypuje, przez co traci on na wydajności. Ale odrobina czujności i zręczności pomaga zredukować straty.
Peeling jest dość tłusty. Jednak w granicach mojej normy, a jak wiecie za nadmierną tłustością nie przepadam. Wystarczy opłukać ciało przy użyciu odrobiny mydła. Po wytarciu czuć, że skóra jest natłuszczona i odżywiona. Jest też gładka i miękka, pobudzona. Oczywiście balsam po użyciu peelingu go cranberry jest zbędnym kosmetykiem, nie ma najmniejszego sensu go stosować.



Szczerze mówiąc nie miałam w planach nawiązywania znajomości z kosmetykami Go Cranberry. Powodem są ich nie do końca ładne składy niektórych kosmetyków. Oczywiście nie reklamują swoich produktów jako kosmetyki naturalne, lecz jako "oparte o naturalne składniki". Ale na pewno wiecie o co mi chodzi...

Całe szczęście moja Elunia obdarowała mnie ich peelingiem :). Składowo nie mam mu nic do zarzucenia, bowiem "parfum" na końcu inci kosmetyków toleruję. Zresztą Elusia świetnie zna się na składach i chyba jak nikt inny zna moje preferencje kosmetyczne - dziękuję Ci Kochana! Po raz kolejny udowodniłaś mi, że Ty wiesz lepiej co lubię :D. Peeling mnie oczarował, używam go z niekłamaną przyjemnością! Jest to skuteczny, wysokiej jakości kosmetyk i polecam go każdemu, kto lubi konkretnie złuszczające i mocno odżywiające zdzieraki skórne.

51 komentarzy:

  1. faktycznie skład fajny :) i pudełeczko tez;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowaniowa Sroka :DDD

      Usuń
    2. jak bym kiedys sprzedawała swoje peelingi to włąsnie w takim :)

      Usuń
    3. Dobry plan :D
      Ale myślę, że w jakimkolwiek byś nie sprzedawała to pójdą na pniu!

      Usuń
    4. taaaa:) poczekaj bo zacznę.....juz mam prawie gotowy lux przepis na peeling

      Usuń
    5. a miałaś w ogóle mój peeling? nie mówie o kostkach pod prysznic bo chyba nie >?

      Usuń
    6. Ostatnio mi przysłałaś, ale oba ryjkowe :)

      Usuń
    7. ojej to musze Ci zroibc koniecznie do ciała:)

      Usuń
    8. :DDDDDDD
      czekaj, podeślę Ci kilka opakowań :) zbieram dla Ciebie. Tylko wiesz - niektóre będą z klejem po naklejkach :DDDD

      Usuń
  2. Uwielbiam peelingi, które mocno działają, a do tego zostawiają po sobie tłustą warstewkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możesz go sobie wpisać na listę oczekujących :D

      Usuń
  3. I właśnie peeling od nich chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kiedyś wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od jakiegoś czasu kuszą mnie ich kosmetyki :) A peeling zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic innego od nich nie znam, ale peeling im sie udał :)

      Usuń
    2. Ja nie używałam żadnego z ich kosmetyków, ale czytałam na blogach już o kilku. I opinie są pozytywne, więc pewnie w końcu się na coś skuszę :)

      Usuń
  6. ale cudo i ten zapach, chętnie go poznam bliżej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udany egzemplarz, bardzo się z niego cieszę :)

      Usuń
  7. Mam go :P, spodobał mi się od pierwszego użycia :D. Czaje się na jeszcze jeden ich produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Im mniejszy skład, tym lepiej a ten jest naprawdę krótki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele krótszy już nie mógłby być :D

      Usuń
    2. Dokładnie tak : )

      Usuń
  9. Widzę coś żurawinowego i od razu tracę głowę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))
      To znaczy, że peeling musi być Twój :D

      Usuń
  10. Mam go i używam :) Bardzo go polubiłam. Dla mnie pachnie słodko, watą cukrową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja bardzo wyraźnie czuję gorycz w zapachu :)

      Usuń
    2. Jak widać każdy nos jest inny i wyczuwa co innego hehe :D Mój właśnie nie wyczuwa tam nic gorzkiego :D

      Usuń
  11. opakowanie na plus, skład również, ale znowu nie przepadam za cukrowymi peelingami... jesli chodzi o nie to jednak za mało ścierają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mocne zdzieraki i cukrowe właśnie bardzo mi pasują.
      Stosuję na prawie suchą skórę.

      Usuń
  12. Nie miałam żadnego kosmetyki tej marki :) A jeśli chodzi o wszelakie zdzieraki - to preferują savon noir.

    OdpowiedzUsuń
  13. Peelingi mają bardzo okej i chętnie ich używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solnego nie znam, nie lubię solnych, ale ten cudny!

      Usuń
  14. Wydaje się ciekawy :) Miałam jedynie próbki kremów tej marki, peelingi jakoś nie wzbudziły na razie mojego zainteresowania :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się to, że natłuszcza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście robi to na tyle przyjemnie, że i mi się podoba :)

      Usuń
  16. Chciałabym go, chciałaaaa.... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham cukrowe peelingi :)
    A taka firma kusi mnie już od dłuższego czasu :)
    Swoją drogą - bardzo mi się u Ciebie podoba. Zapoznałam się z częścią postów, ale przy najbliższej okazji chcę poznać całość :)
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i dziękuję :)))

      Usuń
  18. Peelingi od Nova są rewelacyjne, zarówno cukrowy jak i solny. Kupiłam pierwszy po przeczytaniu opinii, że doskonale nawilżają i to prawda. Dla mojej skóry sa idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja solnych nie lubię, ale cukrowy świetny!

      Usuń
  19. Nie przepadam za peelingami ale ostatnio zaczęłam bardziej dbać o siebie i staram się regularnie, raz w tygodniu ich używać. Ja niebawem będę miała solny bo kupuję co miesiąc chillbox a w nim będzie ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze Ci sie spodoba :) oba ich peelingi maja swietne opinie.

      Usuń
  20. Peelingi tej firmy są cudowne!!

    OdpowiedzUsuń