niedziela, 5 lipca 2015

Blogowy ekshibicjonizm - obnażam się po raz drugi :)

Wynurzenia blogowe bardzo się Wam spodobały i część z Was zdecydowała się uczestniczyć w projekcie "blogowy ekshibicjonizm" - dało mi to kupę radochy!! Dowiedziałam się o Was wielu fajnych rzeczy :).
Dużym powodzeniem cieszyła się część pierwsza serii (TU), traktująca między innymi o dyplomacji stosowanej, strachem przed pająkami, wstrętem do ćlamania przy jedzeniu, niechęci do upałów i mojej swobodzie językowej (rzucaniem kurwami znaczy się).

No to co? Lecimy z drugą odsłoną!


1. Nie mam FB.
Dlaczego?
Bo nie. Taki mój, nic nie znaczący, protest osobisty.
Czy kiedyś będę miała fb?
Nigdy nie mów nigdy :). Na chwilę obecną nie wiem co mogłoby mnie do tego skłonić. A nie, wiem! Obiecałam Sisi, że założę FB jak w PL zalegalizują małżeństwa homoseksualne :D.
A może pewnego dnia po prostu wstanę, wypiję poranną kawę, pogłaszczę psa, wyjrzę przez okno i stwierdzę, że dziś właśnie założę konto na fb...

2. Nie pamiętam o podlewaniu kwiatów.
Odkąd sięgam pamięcią żyję w przeświadczeniu, że fotosynteza jest wystarczająca do życia roślin a woda nie bierze w niej udziału. Jako absolwentka klasy biologiczno - chemicznej powinnam się wstydzić... Wiem... Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że moja dalsza edukacja poszła w zgoła innych kierunkach. Konkluzja "i dzięki Bogu!" nasuwa się sama.

3. Kawa – napój bogów
Nie wyobrażam sobie życia bez kawy. Koniecznie z mlekiem i bez cukru. Tak po prostu :). Bez żadnych udziwnień, syropów, przypraw. Od wielkiego dzwonu doprawię cynamonem, mlekiem kokosowym, kardamonem. Ale zazwyczaj po prostu kawa z mlekiem.
Autentyczną miłością darzę swój ekspres do kawy o wdzięcznym imieniu Nivona. Z reguły to ją właśnie obdarzam swoim pierwszym, porannym uśmiechem :). I możecie mi nie wierzyć, ale Nivona też się wówczas do mnie uśmiecha! Takie tam poranne, babskie pieszczoty.

4. Bez radia nie pracuję.
Radio w pracy musi być. Pozabierali nam służbowe, przyniosłam do pracy prywatne :). Głucha cisza mnie rozprasza i nie pozwala się skupić. Pożądam jej wyłącznie nocą.

5. Najlepsze z tyłu :)
Nie biorę produktów spożywczych i kosmetycznych prosto z brzegu. Po pierwsze dlatego, że z reguły te pierwsze na półce mają najkrótsze daty ważności i często gęsto są macane, odkręcane, sprawdzane. A po drugie, bo tak :).

6. Dezorientacja terenowa
Moja orientacja w terenie nie jest nawet teoretyczna. Potrafię zgubić się zawsze i wszędzie. Pod tym względem rzadko można się na mnie zawieść :D. Znam pewne, małe obszary, jeśli się po nich długo poruszam. Znam świetnie wybrane fragmenty centrum, śródmieścia i innych dzielnic. Ale nie łączą się one w jedną całość, nawet jeśli ze sobą sąsiadują. Warszawa to dla mnie rozrzucone puzzle z dobrze znanymi mi kawałkami miasta, które w żaden sposób do siebie nie pasują. Totalna defragmentacja!
Ale absolutnie i nigdy nie przeszkadza mi to w mądrzeniu się i kłóceniu, że ja wiem lepiej jak dojechać, albo w którą stronę iść :D. Brak orientacji nadrabiam pyskowaniem :D

7. Bez soczewek kontaktowych nie słyszę
Podobno, gdy jeden zmysł kuleje, to inne się wyostrzają. U mnie jest nieco inaczej....
Wystarczy, że zdejmę soczewki i od razu zaczynam mieć problemy ze słuchem. Jeśli w pracy kilka razy czule dopytam „co??????” sypią się komentarze „co, co... soczewek nie masz?!”.

8. Lubię, gdy majtki pasują mi do ubrania
Nie do biustonosza. Do spodni, bluzki, marynarki, sweterka, skarpet, butów.
Czasem zastanawiam się po cholerę założyłam np. różowy sweter? Przecież nie pasuje ... Rozwiązanie przychodzi zazwyczaj w trakcie sikania :DDD - no tak, mam różowe majtki :))). Podświadomie dobrałam do nich inną część garderoby. Tylko jak wytłumaczyć otoczeniu, że dany zestaw kolorystyczny to nie objaw daltonizmu albo skrajnej nieumiejętności dobierania kolorów? Nie, z majtasami na wierzchu paradować nie planuję :D

9. Nie mam wanny
Z wyboru. Zrezygnowałam z niej remontując poprzednią łazienkę, przy urządzaniu kolejnej również zabrakło dla niej miejsca (nie w sensie przestrzennym, tylko mentalnym).
Prysznic uwielbiam. Ale nie może być mały :). Ma metr na metr i jest w sam raz. Komfort kąpieli bez zarzutu. Choć czasem żal, że nie zdecydowaliśmy się jednak na większy... Ale to już by była rozpusta :D. No i psa dłużej bym w nim ganiała...

10. Kocham się w Nosowskiej!
A dokładniej w jej tekstach i muzyce Hey. Płyty "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" potrafię słuchać na okrągło kilka dni pod rząd. Nie znudziła mi się jeszcze nigdy. Po prostu po kilku razach z rzędu zabraniają mi ją włączać... Dziwni ludzie..
Utwór "stygnę" to kwintesencja zdystansowanej i krytycznej wobec samej siebie, dojrzałej emocjonalnie kobiety, świadomej swoich ograniczeń (nie tylko fizycznych). Uwielbiam Kaśkę za brak samouwielbienia i ponadprzeciętną bystrość umysłu przepięknie połączone z ciętym i gibkim językiem. To nie są "piosenki" - to niesamowite teksty ubrane w nietuzinkową muzykę.
Kasia - kocham Cię!
A dla tych co nie znają mojego ulubionego utworu "stygnę" tekst poniżej. Według mnie czysta poezja.

ja stygnę, a ty śpisz
tracę wdzięk
nim przepotworzę się
przestań śnić
 

przedarłam się
przez miliony błon
i ochronnych warstw
hej, hejja stygnę, a ty śpisz 


więc z ramion ramę złóż
opraw ten
wyblakły mocno akt
opraw mnie


Polecam zagłębienie się w treść jej utworów - dla mnie to każdorazowo duże przeżycie. Poniżej mała próbka - fragmenty "piersi ćwierć" i "kto tam? kto jest w środku?":

"hej
poczęstuję Cię dziś
rozgoryczeniem
będziesz spijać je wprost
z mych ust
dom
to nie miejsce lecz stan
jestem bezdomna
ćwiercią piersi oddycham znów"


"chciałabym móc zanurzyć głowę
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie
chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć
kto tam? kto jest w środku?"


Z fragmentem poniżej bardzo silnie się utożsamiam :D. Takie nawiązanie do punktu 2:

zagłada kwiatów trwa
koncentracyjny parapet

w domu mam

__________________________________________________________________________________________

I to by było tym razem na tyle.

Przypominam, że wszyscy chętni mogą w każdej chwili dołączyć do anulowej zabawy ekshibicjonistycznej :) TU szczegóły. Zapraszam serdecznie!