Dorota z bloga wlosowelove otagowała mnie jedenastoma włosowymi pytaniami :). Dorotka, bardzo dziękuję - opublikowanie moich odpowiedzi trwało tak długo, bo zawzięłam się, że przyozdobię ;) post zdjęciami swoich włosów. Okazało się to dużym wyzwaniem - zrobienie zdjęć oczywiście. Dzisiejsze też są marne, bo jest bardzo ciemno i buro, ale trudno - dłużej zwlekać nie będę!
Powyżej zdjęcia moich włosów a poniżej odpowiedzi na Twoje pytania :)
1. Krótko opisz jeden dzień z życia Twoich włosów.
Wstaję, czeszę (albo zapominam), idę do pracy, wracam, związuję, rozpuszczam, idę spać.
hahahaaaa
To jest oczywiście scenariusz co drugiego dnia, kiedy nie myję włosów - no ale skoro miało być krótko :D
2. Ile szamponów stoi
w Twojej łazience?
Obecnie mało - tylko 6.
3. Chomikujesz zapasy
włosowe, czy raczej kupujesz na bieżąco?
I to i to :D. Ale nie jest źle - zapasy nie są zatrważające :).
4. Jaki był pierwszy
świadomie „włosomaniaczy” zabieg, jaki sobie zafundowałaś?
Olej sesa na całą noc.
5. Kto ma włosy
takie, jak Ty byś chciała mieć?
A chociażby Żan - o TU
6. Czym się kierujesz
przy wyborze włosowego kosmetyku?
Głównie składem i rodzajem włosów do jakiego jest on przeznaczony. Używam kosmetyków naturalnych, szampony preferuję do włosów skłonnych do przetłuszczania, odżywki silniejsze, ale nieobciążające.
7. Gdybyś mogła
przez jeden dzień nosić dowolną, nawet najbardziej kosmiczną
fryzurę, a potem bez konsekwencji powrócić do poprzedniego
uczesania – co byś wybrała?
Długie blond loki do pasa :D
8. Wymień co najmniej
jeden włosowy must have.
Szampon :)))) heheheeeee :)))
9. Szczotka z włosia,
tangle teezer, a może grzebień? Czym się czeszesz?
Szczotką z włosia, tangle teezerem i grzebieniem :).
TT do rozczesywania po myciu, grzebień do robienia przedziałka :D, szczotka z włosia do czesania suchych włosów (w zasadzie to mam szczotkę mieszaną - włosie i kolce bambusowe).
10. Czy jesteś
zadowolona z obecnej długości włosów?
W zasadzie tak. Tak długich włosów jak obecnie nie miałam od kilkunastu lat. Nie znaczy to wcale, że są długie, co widać na zdjęciach. Jednak z moim narwanym charakterem to jest naprawdę świetny wynik!
11. Największa
włosowa wpadka albo kosmetyczny bubel.
Farba biokap użyta już w fazie pielęgnacji naturalnej - zniwelowała parę lat dbania o włosy.
Teraz czas na kolejny, bardziej przeterminowany tag.
Moja kochana Żan, autorka bloga Uśmiechnięte oczy postanowiła sprawić mi radość i nominowała mnie do the me time tag :). Dziękuję Ci kochana, czuję się wyróżniona! Fajnie, że jest ktoś, kto chciałaby wiedzieć o mnie coś więcej *:. I przepraszam, że tak długo kazałam Ci czekać *:
![]() |
Dla mojej Żan *: |
A zatem - voila'la!
1. Co oglądasz lub czytasz podczas swojego "czasu dla siebie"?
Uwielbiam thrillery medyczne i science fiction. Dlatego też robin cook, dean koontz czy stephen king zajmują pokaźną część naszej biblioteczki. Ogólnie jednak lubię wielu autorów, różne gatunki literackie, choć przyznam szczerze, że powieści historyczne, filozoficzno - autobiograficzne i typowe romanse nie przekonują mnie do siebie. Romans i owszem, ale jako wątek poboczny, a za historią nigdy nie przepadałam... wiem - wstyd i hańba!
Co do oglądania to nie bardzo jestem na czasie z telewizją, ale oglądamy w domu seriale, nie wiem czy najnowsze. Ostatnio przerabiamy american horror story, wcześniej hannibala, wikingów, walking death.
2. Co masz na sobie podczas "czasu dla siebie"?
Rzadko coś seksownego :). Najczęściej są to mało wyjściowe dresy, a w leniwe weekendy zdarza mi się przełazić dzień w samej koszulce i majtkach...
3. Jakich produktów kosmetycznych używasz podczas czasu dla siebie?
Ojoj! Temat rzeka :)))). Nie będę Was zamęczać, bo posnęlibyście :).
Napiszę tylko tyle, że wtedy, kiedy nie widzi mnie nikt spoza najbliższej rodziny, najczęściej decyduję się na olej na włosy, glinkę i maskę na twarz. To tak w telegraficznym skrócie.
4. Aktualnie ulubiony lakier do paznokci to..
Obawiałam się tego pytania. Mam lakiery do paznokci, koszyk cały. Był czas, kiedy używałam ich regularnie i ogólnie strasznie je lubię! Uważam, że dodają kobiecie wdzięku i klasy. Tym bardziej mi wstyd, ale.... od dobrego pół roku nie miałam na paznokciach żadnego. Tak szczerze to od miesiąca obiecują sobie, że "w ten weekend już na pewno pomaluję paznokcie", a kończy się jak zwykle...
W każdym bądź razie najbardziej lubię klasyczną czerwień i delikatny róż. Co nie przeszkadza w tym, by w moim koszyku były fiolety, mięty, szarości, pomarańcze i turkusy.
Muszę znowu wrócić do malowania paznokci.
5. Co jesz/pijesz gdy masz czas dla siebie?
O jesssuuuuu...
Wyjdę na alkoholiczkę....
Trudno!
Kocham wina. Różowe i czerwone, wytrawne lub półwytrawne. Lampka wina w dobrym towarzystwie to jest to co anula lubi wieczorami najbardziej. Ranki niezmiennie od wieeeeelu lat uprzyjemnia mi kawa - czarna z mlekiem, koniecznie bez cukru! Nie wyobrażam sobie życia bez kawy, natomiast świetnie wyobrażam sobie życie bez cukru :).
6. Aktualnie ulubiona świeczka to?
Nie przepadam za świeczkami zapachowymi, a domyślam się, że o takie właśnie chodzi. Mam wrażliwy, czuły i spaczony zmysł węchu. Świeczki zapachowe są dla mnie migrogenne. Woski YC z reguły też. Mam i jedno i drugie, ale używam raz na .... kilka miesięcy. Wolę wąchać je z opakowania :D. Dzięki zmysłowi węchu odnajduję się w otoczeniu - po zapachu wiem co jest nie tak z jedzeniem i wieloma innymi rzeczami. Świeczki zapachowe i woski zakłócają mi po prostu odbiór rzeczywistości.
W ramach anegdoty - Pani bufetowa w poprzedniej siedzibie naszej firmy nie przepadała za mną, bo po zapachu poznawałam nieświeże surówki :D.
7. Czy kiedykolwiek miałaś czas dla siebie 'na zewnątrz'?
Oj tak!
Mamy z mężem taką zasadę, że oprócz wspólnych z córką lub przyjaciółmi wakacji, co roku wyjeżdżamy na mazurską, zabitą dechami wieś, na conajmniej tydzień tylko we dwoje. To jest ten czas, kiedy nie musimy nic! Mamy tylko siebie. Jest to dla nas prawdziwe święto :). Spędzamy ten czas ze sobą, ale szanujemy nawzajem swoje potrzeby, nie narzucamy sobie nawzajem nic. Większość czasu spędzamy na spacerach, leniwych lekturach, ale lubimy też wyrwać się na ekstremalną wycieczkę w góry, zwiedzanie bądź rejs statkiem. Każdy robi co chce, ale jednocześnie robimy wszystko to razem.
5. Co jesz/pijesz gdy masz czas dla siebie?
O jesssuuuuu...
Wyjdę na alkoholiczkę....
Trudno!
Kocham wina. Różowe i czerwone, wytrawne lub półwytrawne. Lampka wina w dobrym towarzystwie to jest to co anula lubi wieczorami najbardziej. Ranki niezmiennie od wieeeeelu lat uprzyjemnia mi kawa - czarna z mlekiem, koniecznie bez cukru! Nie wyobrażam sobie życia bez kawy, natomiast świetnie wyobrażam sobie życie bez cukru :).
6. Aktualnie ulubiona świeczka to?
Nie przepadam za świeczkami zapachowymi, a domyślam się, że o takie właśnie chodzi. Mam wrażliwy, czuły i spaczony zmysł węchu. Świeczki zapachowe są dla mnie migrogenne. Woski YC z reguły też. Mam i jedno i drugie, ale używam raz na .... kilka miesięcy. Wolę wąchać je z opakowania :D. Dzięki zmysłowi węchu odnajduję się w otoczeniu - po zapachu wiem co jest nie tak z jedzeniem i wieloma innymi rzeczami. Świeczki zapachowe i woski zakłócają mi po prostu odbiór rzeczywistości.
W ramach anegdoty - Pani bufetowa w poprzedniej siedzibie naszej firmy nie przepadała za mną, bo po zapachu poznawałam nieświeże surówki :D.
7. Czy kiedykolwiek miałaś czas dla siebie 'na zewnątrz'?
Oj tak!
Mamy z mężem taką zasadę, że oprócz wspólnych z córką lub przyjaciółmi wakacji, co roku wyjeżdżamy na mazurską, zabitą dechami wieś, na conajmniej tydzień tylko we dwoje. To jest ten czas, kiedy nie musimy nic! Mamy tylko siebie. Jest to dla nas prawdziwe święto :). Spędzamy ten czas ze sobą, ale szanujemy nawzajem swoje potrzeby, nie narzucamy sobie nawzajem nic. Większość czasu spędzamy na spacerach, leniwych lekturach, ale lubimy też wyrwać się na ekstremalną wycieczkę w góry, zwiedzanie bądź rejs statkiem. Każdy robi co chce, ale jednocześnie robimy wszystko to razem.
I to jest właśnie czas dla mnie, pomimo że nie spędzam go sama.
8. Czy kiedykolwiek poszłaś sama do kina?
Nie. I nie pójdę :).
9. Ulubiony sklep online?
Mnóstwo! Od wielu lat większość zakupów robię przez internet.
Ostatnio nawet zakupy spożywcze robię online - wynika to nie tyle z lenistwa, co ze słabych nerwów.... Dostawa zakupów do domu to brak trącających mnie łokci w kolejce, brak poobijanych przez cudze wózki kostek, brak wysłuchiwania cudzych kłótni przy kasie i wpychania się przede mnie, bo "ja mam mniej zakupów to mnie pani przepuści"... Nie! Nie przepuszczę! Jakbyś grzecznie zapytała to może... No i jaka oszczędność czasu - zamiast tracić dwie godziny na zakupach mogę je poświęcić na coś bardziej przyjemnego.
Arika bardzo lubi moment, kiedy przyjeżdżają zakupy :) i dzielnie pomaga :)
10. Coś do dodania? Co jeszcze robisz podczas swojego 'czasu dla siebie'?
Aktualnie sporo czasu spędzam na opiece i podziwianiu naszej Ariki :). Sporo czasu spędzam także na blogach i na wizażu - i wcale się na to nie skarżę!
8. Czy kiedykolwiek poszłaś sama do kina?
Nie. I nie pójdę :).
9. Ulubiony sklep online?
Mnóstwo! Od wielu lat większość zakupów robię przez internet.
Ostatnio nawet zakupy spożywcze robię online - wynika to nie tyle z lenistwa, co ze słabych nerwów.... Dostawa zakupów do domu to brak trącających mnie łokci w kolejce, brak poobijanych przez cudze wózki kostek, brak wysłuchiwania cudzych kłótni przy kasie i wpychania się przede mnie, bo "ja mam mniej zakupów to mnie pani przepuści"... Nie! Nie przepuszczę! Jakbyś grzecznie zapytała to może... No i jaka oszczędność czasu - zamiast tracić dwie godziny na zakupach mogę je poświęcić na coś bardziej przyjemnego.
Arika bardzo lubi moment, kiedy przyjeżdżają zakupy :) i dzielnie pomaga :)
10. Coś do dodania? Co jeszcze robisz podczas swojego 'czasu dla siebie'?
Aktualnie sporo czasu spędzam na opiece i podziwianiu naszej Ariki :). Sporo czasu spędzam także na blogach i na wizażu - i wcale się na to nie skarżę!
Dziękuję Wam Dziewczyny *:
Odpowiadanie na Wasze pytania sprawiło mi dużo frajdy! Jeśli ktoś ma ochotę na taką przyjemność to zapraszam wszystkich chętnych do odpowiedzi na Waszych blogach - czujcie się wszyscy nominowani!