Pokazywałam Wam parokrotnie zakupy ze sklepu ecosme (TU, TU, i TU) . Włoskie kosmetyki naturalne bardzo przypadły mi do gustu. Strasznie żałuję, że sklep ecosme.pl, w którym można je było nabyć, właśnie kończy działalność...
Z powodu likwidacji sklep zorganizował wyprzedaż - kosmetyki można było nabyć w niezwykle atrakcyjnych cenach! Według Właścicielki sklepu ceny zostały obniżone o 30%, ale z moich obserwacji wynika, że promocja jest w wielu przypadkach znacznie większa.
Pospieszcie się, może coś jeszcze zostało :).
Ja kupiłam te kosmetyki, na które od dawna miałam ochotę, ale których zakup wciąż odkładałam na później. Później przestało być w zasięgu ręki, więc musiałam się sprężyć.
Tym oto sposobem do mojej kosmetycznej kolekcji dołączyły poniższe cuda.
Z asortymentu firmy Bjobj wzięłam łagodzącą emulsję aloesową do ciała oraz płyn do higieny intymnej na bazie wody morskiej.
Bardzo fajnym pomysłem producenta jest wkładanie do kartonów próbek innych kosmetyków :). Strasznie mi się to podoba!
Z Italchile przygarnęłam różany krem energetyzujący o działaniu anty-age i balsam do ust. Pomadka pielęgnacyjna jest dla Was - ale o tym za przysłowiową chwilkę.
Nie mogłam się też oprzeć kosmetykom firmy Biofficina Toscana. Kupiłam miodową wersję lotionu do ciała (kocham wersję rokitnikową!), antyoksydacyjną emulsję do twarzy oraz zestaw podróżny z miniaturkami szamponu, odżywki i dobrze mi znanego, delikatnego żelu o zapachu anyżku :). W przepięknej, materiałowej kosmetyczce, znalazłam też próbkę balsamu z papryczką chili.
Zakupy świetnej jakości kosmetyków w tak okazyjnych cenach zawsze cieszą. Jednak przykro mi, że powodem mojej radości jest likwidacja ecosme, bo bardzo lubiłam ten sklep.