Przejdź na naturalną stronę kosmetycznej mocy!

czwartek, 8 maja 2014

Remontowanie anuli :)

Ostatnimi czasy dopadło mnie zmęczenie, jakaś taka jestem zmarnowana. Moja skóra też trochę to odczuwa. Postanowiłam więc zafundować sobie mały, wewnętrzny remont, nastawiony na poprawę cery i włosów. Włosy nie mają się najgorzej, ale nie mogę sobie poradzić z ich przetłuszczaniem - powinnam je myć codziennie, co działa na mnie silnie wkurzogennie.
Mam nadzieję, że suplementy trochę mnie w tym przy okazji poratują.


Drożdże z pokrzywą to preparat zalecany przy ogólnym wyczerpaniu organizmu, w stanach zmęczenia i osłabienia. Drożdże wpływają na prawidłową strukturę włosów, skóry i paznokci, a ziele pokrzywy wzmacnia kości, paznokcie i włosy. Pokrzywa wpływa także korzystnie na elastyczność mięśni, ścięgien i stawów. Łagodzi uczucie ciężkich nóg. Wspomaga pracę nerek i ich funkcje wydalnicze. Zmniejsza niedokrwistość, wspiera pracę układu krążenia i pracę serca. Pokrzywa wspomaga układ odpornościowy oraz zwiększa witalność organizmu.
Do ekipy remontowej dołączył także magnez z wit.B6 mający walczyć ze znużeniem, zmęczeniem. Zgodnie z opisem producenta suplement pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni, pomaga w utrzymaniu zdrowych kości i zębów.
Drożdże i magnez biorę już jakiś czas, ale wiadomo, że na efekty trzeba zaczekać. Czekam więc.


Największe nadzieje wiążę jednak z bratkiem :).
Sporo czytałam o właściwościach tej roślinki i chętnie przyjmę jej dobroczynne działanie. Zgodnie z opisem bratek odtruwa organizm, usuwa toksyny, poprawia metabolizm. Działa też moczopędnie :), ale może dam radę.
Natrafiłam na wiele opinii dziewczyn, które po rozpoczęciu bratkowej kuracji zmagały się z przejściowym pogorszeniem stanu cery, dlatego też jego przyjmowanie odłożyłam nieco w czasie (zbliżająca się komunia chrześnicy męża trochę mnie przystopowała, nie chcę dzieci straszyć...). Ale po nadchodzącym weekendzie - bratku witaj!


Nabawiłam się także kłopotów ze snem. Zatem przy okazji szarpnęłam się na ziółka w kapsułce, bo picie herbatek jakichkolwiek, a ziołowych w szczególności, przekracza moje możliwości. Kapsułki zawierają liść melisy, szyszki chmielu, L-teaninę i domieszkę węglanu magnezu.
Widoczne na zdjęciu kapsułki, mające pomagać w zasypianiu i w stanach nocnego wybudzania, nie pomagają ani na jedno ani na drugie. Ogólnie rzecz biorąc w ogóle nie działają. Oby reszta zakupów okazała się mniejszym rozczarowaniem.
Przy okazji doszłam do wniosku, że chmiel wolę w płynnej postaci...


Tran z wątroby dorsza jest dla Młodej :).
Nie je mięsa, włącznie z rybami, więc staram się aby stale przyjmowała kwasy omega-3 i omega-6.

Może znacie jakieś sprawdzone i skuteczne suplementy regulujące kwestie przetłuszczania się włosów? Jeśli tak to będę wdzięczna za namiary.

7 komentarzy:

  1. Ciekawy zestaw remontowy:)
    Też na wiosnę postanowiłam się trochę podremontować i coś zacząć łykać:) Na razie mam biotynę (włosy lecą jak szalone) i liść oliwny.
    A te drożdże z pokrzywą wyglądają ciekawie - nie wiedziałam, że coś takiego jest:) Ale... nie znoszę organicznie wręcz zapachu drożdży - czy te tabletki pachną "typowo drożdżowo"?
    PS. Też chętnie poznam jakieś suplementy, które mogłyby zmniejszyć przetłuszczanie się włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      No to się za siebie wzięłyśmy! Liść oliwny brzmi interesująco.
      Nie czuję zapachu drożdży, tylko ziółka.
      W aptekach jest też humavit - tabletki drożdżowe z różnymi dodatkami.

      Usuń
    2. Każda pora roku jest dobra na remont:)
      A pokrzywa, bratek i drożdże mają moc - powinny zadziałać potrójnie w takim wypadku:):)

      Usuń
  2. Na przetłuszczanie i przy okazji super na brak energii, wrażenie niewyspania i nerwy działa zwykła b complex. Zapisał mi lekarz(maksymalną dawkę wg.ulotki), nie bardzo chciałam uwierzyć, że podziała. A okazało się cudem. Poczytaj, może i w Twoim przypadku się sprawdzi. Drogi Bodymax z żeńszeniem działał o wiele gorzej.
    Na sen chmielowe tabletki też mi nie pomagały, już bardziej syropki - np. melisal forte, a jak nie pomoże to przynajmniej fajnie smakuje porzeczkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też by mi się przydało takie podremontowanie, ale mam takiego jeża psychicznego na myśl o łykaniu jakichkolwiek tabletek, że udaje mi się suplementować jedynie witaminą D, a i to w porywach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie przyjmuję żadnych herbat, herbatek czy ziółek.
      Z łykaniem prochów nie mam kłopotów, no chyba że z pamiętaniem o ich zażywaniu :))))

      Usuń