wtorek, 20 grudnia 2016

Skin Food od Weledy

Weleda, pomimo że powszechnie znana i ceniona, nie była dotychczas obecna w mojej pielęgnacji. Nie miałam żadnego ich produktu, kilka jedynie testowałam z próbek.
Ale i na mnie przyszedł czas :) przygodę z marką Weleda rozpoczynam od poznania kremu Skin Food.


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Gwiazdkowy box by Żan!

Wszelkie boxy chowają się przy pudełku by Żan :)))). W żadnym nie znajdziecie tyle serca, miłości i innych cudownych uczuć.
Żan jak zwykle, przy każdej nadarzającej się okazji i bez okazji, rozpieszcza mnie i sprawia, że tęsknię za Nią jeszcze bardziej...
Dzisiaj po pracy zastałam w domu wielkie pudło. Po cichu liczyłam, że wyskoczy z niego sama Żan. Nie wyskoczyła. Ale i tak przysłała mi kawałek siebie *:


sobota, 17 grudnia 2016

Świece Aroma Naturals

Długo zastanawiałam się jak zacząć ten wpis....
Całkiem niedawno przedstawiałam Wam swoją mini kolekcję świec i olejków eterycznych. No i.... dwie świece pominęłam :D. Stały sobie grzecznie na parapecie i nawet słowem się nie zająknęły, że o nich zapomniałam! Jakoś tak wyszło...
Miałam nawet chytry, acz niezbyt uczciwy plan, że pominę kwestię swojej postępującej sklerozy i z głupia frant o nich napiszę. Jest jednak jedna osoba, która przejrzałaby moje kłamstwo, albowiem widziała te świeczki podczas ostatniej wizyty u mnie :D. A nie chciałabym przed kimś, tak dla mnie ważnym, wyjść na oszusta!
Postanowiłam więc odważnie się przyznać i przedstawić na chwilę zapomniane, acz bardzo przeze mnie lubiane, świece Aroma Naturals, w ramach uzupełnienia posta tak pachnie moja jesień i zima.


czwartek, 15 grudnia 2016

Prezentów czas!

Przychodzi taki czas w roku, kiedy osoby nieobojętne naszym sercom i myślom obdarowujemy czymś co wywoła u nich uśmiech i niekłamaną radość.
Niezwykłym uczuciem jest przekonać się, że my też jesteśmy dla kogoś ważni, że i o nas ktoś myśli. Że i dla nas ktoś się stara.
Dzięki blogowi poznałam wiele osób, które stały mi się bardzo bliskie. Dzisiaj pokażę Wam prezenty od Dwóch Cudnych Kobietek :), dzięki którym zrobiło mi się ciepło na podstarzałym serduchu!

sobota, 10 grudnia 2016

Relaksujący spray do pomieszczeń i s.o.s. stress roller od Puressentiel

Dzięki uprzejmości Pani Igi z firmy Sofralux stosuję od jakiegoś czasu aromaterapeutyczne produkty marki Puressentiel z serii relaks i sen.
Ostatnie kłopoty spowodowały, że miałam trudności z zaśnięciem. Miałam też mocno przerywany sen - budziłam się wielokrotnie w trakcie nocy i zdarzało się, że nie mogłam ponownie zasnąć nawet przez parę godzin. Po otrzymaniu maila od Pani Igi przejrzałam ofertę Puressentiel i pomyślałam, że być może aromaterapia jest w stanie pomóc lub chociażby złagodzić ten stan. Postanowiłam spróbować :).
Dzisiaj podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami ze stosowania relaksującego sprayu do pomieszczeń oraz s.o.s. stress rolleru z 12 olejkami eterycznymi.


czwartek, 8 grudnia 2016

Tak pachnie moja jesień i zima

Nie jestem fanką świec zapachowych i wosków. Nie palę namiętnie kominków i nienawidzę kadzidełek.
Niestety mój nos jest dość delikatny, wybredny i ma specyficzny gust - nie toleruję np. wosków YC, bo wyczuwam w nich sztuczność, przytłaczają mnie i powodują ból głowy, ale olejek tea tree mi nie przeszkadza.
Ale używam olejków eterycznych i co jakiś czas trafiam na ciekawe pozycje świec zapachowych. Dzisiaj przedstawię Wam swoją skromną, obecną mini - kolekcyjkę świec i olejków eterycznych.


sobota, 3 grudnia 2016

Szampon łopianowy z certyfikowanej serii White Agafia

Szampony zza wschodniej granicy goszczą u mnie często. Mam wśród nich wielu ulubieńców. Certyfikowana, organiczna seria produktów do włosów Agafia White (certyfikat ecocert, cosmebio, vegan) zainteresowała mnie od pierwszego wejrzenia. Znajomość z nią zaczynam od szamponu łopianowego - wzmocnienie i blask.


czwartek, 1 grudnia 2016

Żelowy peeling do twarzy Planeta Organica

Peeling do twarzy wiadomo - musi być. Moja cera nie należy do szacownego grona delikatnych buziolków, więc przeważają u mnie peelingi mechaniczne. Ale enzymatyczne też czasem kupuję. Dzisiaj właśnie o jednym z nich, czyli o żelowym peelingu do twarzy marki planeta organica.