środa, 20 grudnia 2017

Dwa szampony OnlyBio

Jakiś czasu temu rozpoczęłam recenzowanie kosmetyków OnlyBio. Był post na temat mydła do rąk w wersji nawilżająco - odżywczej oraz żelu do higieny intymnej. Oprócz powyższych mam też dwa szampony do włosów i o nich dzisiaj parę słów napisałam.


Od producenta:
Hipoalergiczny szampon do włosów normalnych, pojemność 250 ml, cena 39,90zł
99,55% składników pochodzenia naturalnego
Wytwarzana przez mikroorganizmy, naturalna biosurfaktyna z rzepaku skutecznie i delikatnie myje skórę i włosy, wytwarza pianę, działa antyseptycznie. Fitosterole odżywiają i chronią włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, łagodzą podrażnienia i pomagają zatrzymać wilgoć w skórze głowy. Delikatny olej z rzepaku zatrzymuje wilgoć, wzmacnia, dodaje blasku, domyka łuski włosów wygładzając je, dzięki czemu stają bardziej elastyczne, puszyste i miękkie. Produkt nie zawiera barwników oraz olejków i substancji zapachowych mogących wywołać podrażnienia i alergie. Bez szkodliwych: SLS, SLES, parabenów, PEGów, silikonów, parafin, olejów mineralnych, fosforanów, substancji petrochemicznych i zwierzęcych. Testowany dermatologicznie. Biodegradowalny. Produkt Wegański.

Składniki: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Surfactine, Canola Oil, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.



Opakowanie z grubego, matowego szkła w kolorze ciemnego brązu. Może i niepraktyczne, ale piękne :D
Szampon ma niezwykle delikatny, ledwo wyczuwalny, roślinny zapach. Konsystencja jest bardzo gęsta – to galaretkowaty i całkowicie przezroczysty, bezbarwny żel. Pod względem aplikacji jest to jeden z najprzyjemniejszych szamponów z jakimi miałam do czynienia. Ma duży poślizg, a myciu towarzyszy mięciutka, kremowa piana oraz wrażenie dużej wilgotności. Ponadto mam uczucie, jakby włosy były powleczone lekką, ochronną warstewką – dziwne, ale bardzo miłe. Do oczyszczania nie mam większych zastrzeżeń i pomimo odczuć towarzyszących myciu włosów (wilgoć, odżywcza warstwa), włosy są czyste i pozbawione brudów oraz sebum. Skóra głowy nie jest sucha, nie napina się, nie swędzi, nie marudzi. Włosy błyszczą, są elastyczne, dobrze się układają. Wyglądają zdrowo i ładnie.

Jako posiadaczka włosów przetłuszczających się nie obraziłabym się za nieco silniejsze oczyszczanie, ale pomimo faktu, że jest ono nieco mniejsze niż lubiane przeze mnie, nie zauważyłam aby negatywnie wpływało to na ich wygląd. Nie przetłuszczają się też szybciej pod warunkiem, że raz na tydzień potraktuje włosy nieco silniej. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jest to produkt do skóry wrażliwej i delikatnej, więc nie całkiem do mojej :D.


Szampon do włosów przetłuszczających się, pojemność 250ml, cena 39,90 zł
Od producenta:
98,95% składników pochodzenia naturalnego
Wytwarzana przez mikroorganizmy, naturalna biosurfaktyna z rzepaku skutecznie i delikatnie myje skórę i włosy, wytwarza pianę, działa antyseptycznie. Fitosterole odżywiają i chronią włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, łagodzą podrażnienia i pomagają zatrzymać wilgoć w skórze głowy. Olej ze słonecznika ogranicza wydzielanie sebum przez gruczoły łojowe skóry głowy, przyspiesza regenerację i gojenia mikrouszkodzeń oraz stymuluje wzrost włosów i uelastycznia, przez co stają puszyste i miękkie. Bez szkodliwych: SLS, SLES, parabenów, PEGów, silikonów, parafin, olejów mineralnych, barwników, syntetycznych kompozycji zapachowych, fosforanów, substancji petrochemicznych i zwierzęcych. Testowany dermatologicznie. Biodegradowalny. Produkt Wegański.

Składniki: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Surfactine, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glyceryl Oleate, Parfum, Citric Acid, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Linalool.



Delikatne i neutralne zapachy to chyba wspólne cechy produktów OnlyBio. Szampon do włosów przetłuszczających się również je posiada. Konsystencję ma tak samo galaretkowatą i gęstą jak poprzedni szampon. Jest także przezroczysty, ale ma leciutko żółtawy kolorek. Pieni się dobrze, miękko i łatwo rozprowadza się na włosach. Wspomniana wyżej wilgoć podczas mycia towarzyszy mi również i przy tym produkcie, ale w nieco mniejszym nasileniu. W nagrodę za to dostaję mocniejsze oczyszczanie niż w przypadku wersji hipoalergicznej – szampon jest delikatny dla skóry i włosów, ale bardziej konkretny w myciu niż hipoalergiczny. Skóra głowy ma się dobrze, nie wykazuje oznak suchości ani napięcia, ale odczuwalne jest większe jej oczyszczenie. Włosy są bardziej sypkie, elastyczne, łatwo się układają. Są zdyscyplinowane i lekko wygładzone. Od strony wizualnej prezentują się nienagannie – lśnią, mają dobrą sprężystość, układają się dobrze.


Wersja dla włosów przetłuszczających się przypadła mi do gustu trochę bardziej. Zapewne spowodowane jest to faktem, że moje włosy mają skłonność do przetłuszczania i ta wersja lepiej wpisuje się w ich potrzeby. Przyznam jednak, że przy obecnej aurze moja skóra głowy jest troszkę bardziej wrażliwa i delikatność szamponu hipoalergicznego robi na mnie dobre wrażenie. Chętnie po niego sięgam, bo przyjemnie dba o skórę i włosy w okresie nieprzyjaznych warunków atmosferycznych a stopień oczyszczania włosów jest na poziomie wystarczającym nawet dla moich włosów.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza