niedziela, 13 grudnia 2015

Wegański balsamik nagietkowu z DomuCudownejMelisy

Kosmetyki z melisą zawojowały ostatnio moją kosmetyczną szafkę. Towarzyszą mi od dłuższego czasu i bardzo je polubiłam.
Dzisiaj mowa będzie o wegańskim balsamiku nagietkowym. Inne używane przez mnie kosmetyki firmy DomCudownejMelisy znajdziecie TU.


Od producenta:
W 100% naturalny balsam z organicznymi składnikami: „balsam cytrynowy” (melisa lekarska), nagietek lekarski, olej słonecznikowy i oliwa z oliwek.
Ma wszechstronne zastosowanie w codziennej pielęgnacji ust i ciała. Pierwsza pomoc na drobne uszkodzenia skóry.
W balsamie tym wykorzystano ściągające i przeciwwirusowe działanie melisy, m.in. zastosowanie przy opryszczce i w profilaktyce jej nawrotów.
Surowce: ekstrakt z suszonych liści melisy lekarskiej, ekstract z suszonych kwiatów nagietka, oleje roślinne, masło shea, olejki eteryczne.
Nie zawiera wosku pszczelego.
Zastosowanie: wszechstronne zastosowanie w codziennej pielęgnacji dorosłych i dzieci - zarówno do ust, jak i do ciała: rąk, pięt, łokci, itp. To pierwsza pomoc w torebce na drobne uszkodzenia skóry. Polecany dla wegan ze względu na brak substancji pochodzenia zwierzęcego.
Sposób użycia: rozprowadzić na wybranym obszarze ciała.

Skład INCI:
BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CALENDULLA OFFICINALIS OIL, MELISSA OFFICINALIS, APRICOT KERNEL OIL,HELIANTUS ANNUUS SEED OIL, HYDROGENATED VEGATABLE OIL, REPESSED OIL, TOCOPHEROL, CYMBOPOGON NARDUS OIL

Produkt wegański
Nie zawiera wosku pszczelego.

Pojemność:15 ml, cena 28 zł, dostępność Energyfamily.pl


Maleństwo z DomuCudownejMelisy. Jedynie 15ml pojemności. Zwarta, gęsta, lekko krucha konsystencja jest zasługą obecnego w dużej ilości masła shea. Oprócz karite w balsamie nagietkowym znajdziemy nagietek rzecz jasna oraz olej z pestek moreli . Kosmetyk jest tłusty i przy aplikacji zachowuje się jak masło shea. Rozmiary ma nieduże, ale wydajność pokaźną - po rozgrzaniu i przejściu w oleistą konsystencję naprawdę mała ilość pokryje całą twarz. Stosuję jako produkt do pielęgnacji cery na noc, czasem grubszą warstwę nakładam zamiast maseczki, świetnie sprawdza się w roli silnie odżywczego kremu pod oczy, do ust i do pielęgnacji skórek. Uszkodzone lub obtarte fragmenty skóry po potraktowaniu balsamikiem dużo szybciej się goją i regenerują. 


Wegański balsamik nagietkowy odżywia, natłuszcza, wygładza i zmiękcza. Wielofunkcyjny kosmetyk do podreperowania skóry. Zajmuje mało miejsca, ale ma duże pole działania. Lubię go - takie niepozorne maleństwo z kosmetycznym kopem.

25 komentarzy:

  1. Oglądnęłam ofertę sklepu. Chyba te dziecięce produkty mnie skuszą. Co do melisy to kurcze- po spożytej w formie herbatki czuje sie nie za halo. Nie wiem, czy na to mozna miec uczulenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam.... uczulenie można mieć pewnie na wszystko....
      Podeślę Ci troszkę balsamiku i kremu do stópek na spróbowanie pod koniec tygodnia to sobie zobaczysz.

      Usuń
  2. Świetny produkt na zimowe dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli ktoś ceni sobie naturalne kosmetyki to polecam do nawilżania skóry GOCranberry olejek do ciała lub balsam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy jeśli ktoś nie używa tej firmy to nie ceni sobie naturalnych kosmetyków?
      Kiepski przekaz i nietrafiony.
      Czyżby reklama? W taki sposób? Miałam o tej firmie lepsze zdanie...

      Usuń
  5. Na zimę jak znalazł. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zimę jak znalazł. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydał by się bo moja cera ostatnio znowu się przesusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go do twarzy i na okolice oczu!

      Usuń
  8. Cudeńko! Mojemu mężowi na pewno przypadł by do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo kuszący, taki niezbędnik w pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny kosmetyk tej marki na który mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja to bym stosowała ten balsam na usta. Melisa potrafi sobie radzić z wirusem wywołującym opryszczkę.

    OdpowiedzUsuń