wtorek, 12 sierpnia 2014

Pachnę niekoniecznie naturalnie - część 1 Omnia Green Jade Bvlgarii

Perfumy to wciąż segment kosmetyczny, w którym nie dokonałam naturalnej rewolucji. I chyba tak zostanie.
Mam dosyć spory kłopot z wyborem perfum, bo wiele jest w moim przypadku migrogennych. Podoba mi się na kimś, ale u mnie zamiast zachwytu wywołuje czasami kilkudniowy nawet ból głowy. Mam zaledwie kilka sprawdzonych flaszek, do których co jakiś wracam i na które zawsze mogę liczyć. Moje preferencje zapachowe będę Wam przedstawiać w cyklu postów "pachnę niekoniecznie naturalnie".
Uwielbiam zapachy mydlane, co już pewnie wiecie, bo nie kryję się z tym zanadto :).
Nie znoszę jednak, gdy są one ciężkie i duszące. Nie toleruję też zapachów bardzo słodkich, mocno kwiatowych i silnie piżmowych. Lubię świeżość, ale nie cytrusową, może być zapach kremowy, oby nie mdły i babciny.

Zielona świeżość z mydlanymi nutami? O tak! Czyli co? Czyli Omnia Green Jade marki Bvlgarii.


niedziela, 10 sierpnia 2014

Szmaragdowa maseczka z timerem :)

Pisałam Wam TU jaką frajdę sprawiła mi Żan przygotowaną z wielkim zaangażowaniem paczuszką w związku z green box-ową zabawą. I tak jak obiecałam, na pierwszy ogień poszła rosyjska maseczka szmaragdowa do twarzy na bazie zielonej glinki, wzbogacona rumiankiem i melisą.


Maseczka jest w formie proszku i ma pojemność 60g. Całkiem sporo. Taka ilość pozwala na przygotowanie 7-8 porcji na twarz lub trochę mniej, jeśli chcemy przy okazji rozpieścić także szyję i dekolt :).

piątek, 8 sierpnia 2014

Remanent w 100% udany :)

Ponieważ weekend zaczął mi się wyjątkowo miło :) pomyślałam, że fajnie będzie to uczucie euforii podsycić :). Dlatego mam dla Was remanent :).

Co do tego, że będzie w 100% udany jestem przekonana. A to dlatego, że do wygrania jest bardzo przyjemny zestawik kosmetyków 100% pure :).
Kosmetyki te przygotowała dla Was Emilia, właścicielka sklepu plants for beauty, której pięknie za to dziękuję.
Zestaw 100% pure obejmuje:
- mydełko mango
- krem pod oczy z kofeiną 14ml
- 30 ml miniaturkę szamponu kokosowego
- 30 ml miniaturkę odżywki nabłyszczającej, którą zachwycałam się TU
- pomadkę miętową.


Jak skomplementować kobietę :)

Pochwalę się Wam, bo usłyszałam dzisiaj jeden z największych komplementów w swoim życiu :).

Żeby jednak w pełni przedstawić jego moc, muszę niestety zacząć od długiego i pewnie nieco nudnawego wstępu...

środa, 6 sierpnia 2014

Kolejny szampon z obezwładniającym neem :)

Jak widzicie nie daję za wygraną - nabyłam kolejny szampon z neem, zapachowym killerem wszechczasów! Neem obezwładnia zapachem dosłownie. Spokojnie można na jego bazie stworzyć broń biologiczną, gaz paraliżujący wymięka!

Na szczęście w szamponie zapach mojego pogromcy - neem nie jest wyczuwalny. Szampon pachnie jak gorzkie krople żołądkowe, tylko bez miętowej nuty. Przebijają się zapachy ziołowe i duża gorycz. Dla mnie super! Chociaż trochę żałuję, że nie wyczuwam zapachu zielonej herbaty, na co po cichu liczyłam...

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Tonik wygładzający z mumio

Ostatnio eksperymentowałam z tabletkami mumio, o których niedawno pisałam (TU).

Dorzuciłam 1 tabletkę mumio do ok. 50 ml mieszanki soku z aloesu Prima i hydrolatu z pszenicy samopszy - wyszedł bardzo przyjemny, nawilżająco - wygładzający tonik o ciemnym kolorze i żywicznym zapachu.


sobota, 2 sierpnia 2014

Życie jest piękne!

Jestem strasznie zmęczona, czasami boję się mrugać, bo mam wrażenie, że moje powieki po spotkaniu się ze sobą tak już zostaną i usnę na stojąco. Nie pamiętam jak czuje się człowiek, którego nie boli głowa i kręgosłup. Moje włosy nie widziały henny dłuuugie tygodnie, a ostatnimi czasy mocno posiwiałam i przydałaby się im już dawno temu. W domu mam bałagan taki, że nie mogę nic znaleźć, ale brakuje mi czasu, sił i chęci do ogarnięcia go. Upał mnie dobija, nienawidzę uczucia spoconego i lepkiego ciała, a niestety nie da się tego uniknąć przy obecnej aurze nawet biorąc prysznic co godzinę. Nie pamiętam kiedy przespałam nieprzerwanie dłużej niż godzinę, mam sińce pod oczami na pół policzków i niewyjściową cerę.

Kokos i papaja od Nubian Heritage

Nubian Heritage ma świetne mydła. Jeśli ich nie znacie polecam z całego serca.
Miałam kilka ich mydełek, przyszła pora na kokos & papaja.


Kostka twarda, fajnie wyprofilowana, dobrze leżąca w dłoni. Zapach cudny! Słodki kokos z delikatną nutką papai :). Uwielbiam, absolutnie uwielbiam!