wtorek, 14 czerwca 2016

Savon noir od Czystego Mydła

Savon noir w paście to powszechnie znany kosmetyk. Miałam savon noir z wielu firm, bardzo lubię i cenię sobie te kosmetyki.
Reniulka *: obdarowała mnie savon noir marki Czyste Mydło, znaną mi dotychczas wyłącznie z mydeł w kostce, które również miałam od Reni :* i które bardzo lubię. Renia wie co dobre!
Zapraszam Was do lektury recenzji savon noir, wytwarzanego przez naszą rodzimą, polską markę Czyste Mydło.


Od producenta:
Wytwarzane przez nas SAVON NOIR, czyli czarne mydło nie tylko doskonale oczyszcza skórę poprzez złuszczanie martwego naskórka (peeling enzymatyczny), ale ma także właściwości odżywcze, świetnie nadaje się do oczyszczania skóry twarzy. Dzięki zastosowaniu najlepszych, naturalnych składników skóra po jego użyciu jest gładka i nawilżona.

Dla kogo? Czarne mydło polecane jest do każdego typu skóry, także suchej oraz tłustej borykającej się z niedoskonałościami takimi jak zaskórniki, czy wągry.

Jak używać czarnego mydła?
Do twarzy jako oczyszczający peeling enzymatyczny-maseczka:
Po demakijażu rozprowadź kolistymi ruchami niewielką ilość Savon Noir zmieszaną z odrobiną wody. Po około 5 minutach dokładnie spłucz. Dzięki właściwościom peelingującym Twoja skóra odzyska blask i lepiej wchłonie zastosowane kremy lub serum.
Do ciała – rytułał Hammam:
Najlepszy sposób zastosowania Savon Noir można podpatrzyć w arabskiej łaźni, gdzie Marokańczycy poddają się zabiegom dogłębnego oczyszczenia ciała i odnowieniu ducha: Na zwilżone, rozgrzane ciało nałóż Savon Noir i pozostaw kilka minut, po czym wykonaj masaż szorstką gąbką lub rękawicą Kessa o chropowatej strukturze. Po zabiegu dokładnie zmyj skórę. Bardzo wskazane jest natłuszczenie ciała oliwą z oliwek lub olejkiem arganowym, gdyż tak przygotowana skóra spija ich dobroczynne składniki. Regularne masaże z użyciem Savon Noir poprawiają jędrność skóry i wspomagają walkę z cellulitem.

Czarne mydło działa intensywnie peelingująco i zmiękczająco dlatego zalecamy używanie nie częściej niż dwa razy w tygodniu.
Sposób wytwarzania: Wytworzone ręcznie według tradycyjnej rzemieślniczej receptury zgodnie z procedurą "zimnego procesu" pozwalającą zatrzymać wewnątrz całą nawilżającą glicerynę i nie zniszczyć dobroczynnych naturalnych składników.

Skład:
potasium olivate, olive oil, olive fruit, glicerin, aqua

Pojemność 100ml, 200ml lub 300ml, cena odpowiednio 13zł, 20zł i 25zł 
Dostępność Czyste Mydło


Savon noir od Czystego Mydła jest nieco inne od poprzedników, które u mnie gościły. Pasta nie jest jednolita, posiada kawałki oliwek :). Bardzo fajnie to wygląda. W używaniu oliwki nie spełniają istotnej roli, bowiem są miękkie i małe. Konsystencja typowa dla savon noir, czyli gęsta i ciągnąca się. Zapach ledwo wyczuwalny, oliwkowy. Wydajność powalająca - wystarczy odrobinka aby po zmydleniu w mokrych dłoniach mieć ilość wystarczającą na umycie twarzy, szyi, dekoltu.
Od dotychczas stosowanych przeze mnie czarnych mydeł w takiej formie różni się także tym, że jest od nich delikatniejsze. Pomimo naprawdę silnego oczyszczania, widocznego działania peelingującego i mocno wygładzającego, jest łagodniejsze od swoich czarnych braci. Zazwyczaj savon noir w paście używałam raz na 2-3 dni, bowiem częściej było za mocne dla mojej cery. Pasty z Czystego Mydła mogę spokojnie używać dwa razy dziennie do porannego i wieczornego mycia nie nadwyrężając skóry twarzy. Z dnia na dzień skóra staje się gładsza, czystsza, a jej koloryt szybko się poprawia. Dawno nie widziałam już suchych skórek, savon noir jest świetnym peelingiem enzymatycznym. Cera utrzymuje gładkość, jędrność, jest elastyczna, nie ma uczucia napięcia ani ściągnięcia. Typowa dla tego kosmetyku skuteczność w oczyszczaniu i usuwaniu martwego naskórka, ale przy nie całkiem typowej dla niego, wysokiej delikatności.


Przy stosowaniu savon noir problematyczna jest dla mnie konsystencja. Jest za gęste do opakowania z pompką, a każdorazowe grzebanie palcami w słoiczku jest średnio praktyczne. Często przekładam savon noir do miękkich buteleczek aptecznych, które pozwalają na wyciskanie pożądanej ilości pasty. Ostatnio przetestowałam też inny sposób i bardzo mi się spodobał - savon noir zmieszałam w proporcji 1:1 z sokiem aloesowym i umieściłam w opakowaniu z pompką. Konsystencja tej mieszanki jest wciąż bardzo gęsta (dużo gęstsza niż żel), lekko glutowata, ale pompka jest w stanie sobie z nią poradzić. I taka forma w butelce z pompką odpowiada mi najbardziej.

Wyjątkowo przyjemne savon noir - Reniu, dziękuję Ci bardzo za to cudeńko *: