czwartek, 26 maja 2016

Nasza blond - rekonwalescentka *:

Nasz blond piękność, Ariczka, miała wczoraj zabieg sterylizacji. Wieczór był trochę ciężki, ale robimy wszystko co możliwe, żeby ułatwić naszej królewnie te trudne dla niej chwile. Dzisiaj zdecydowanie lepiej :).
Gustowny, pomarańczowy kubraczek ma nosić przez 10 dni, a wenflon zostanie zdjęty jutro. Powiem Wam, że kubraczek jest niesamowicie sprytny :) nie ma szans na zabrudzenie podczas siusiania :) a obawiałam się tego.




Pierwsze i drugie śniadanko zjedzone - dzisiaj w menu indyczek gotowany z marchewką i płatkami ryżowymi.
Gwiazdeczka leży teraz na tarasie, na słoneczku, przysypia sobie.
Bardzo to przeżywamy, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

26 komentarzy:

  1. Na pewno będzie dobrze, a Arice jak widać we wszystkich kolorach do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknemu we wszystkim pięknie :)))
      *:

      Usuń
  2. Minkę ma Arika smutną ale w kubraczku wygląda świetnie:)
    Uściskaj ją od Nas:)
    Ciebie też mocno ściskam bo zapomniałaś już o mnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psina uściskana *:
      Kochana, jak mogłabym zapomnieć!
      Przeprowadzkę mamy i mało czasu na cokolwiek....

      Usuń
    2. To kamień z serca bo już myślałam że zapomniałaś o mnie tak na amen :)

      Usuń
    3. Nawet tak nie żartuj!
      Właśnie przyjechało trochę naszych gratów z domu, robimy miejsce dla gratów "dzieci" :)

      Usuń
    4. Ja nie wiem czy wiesz ale dostałam zaproszenie od Weroniki na pyszną nalewkę :) U mnie też trochę zmian.
      :*

      Usuń
    5. :))))
      No to czekamy :))))

      Usuń
  3. Gratulacje , mądra decyzja! Fajnie, że psinka dobrze to znosi. Moja czeka na zabieg, zrobię go nie długo, ale to już dorosła panna i trochę żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Lepiej jednak późno niż wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas przeważyły względy medyczne, ale przyznam, że decyzja była bardzo, bardzo trudna....

      Usuń
    2. ważne że piesek będzie zdrowszy

      Usuń
  4. Och biedulka. Ale w tejże sukni bardzo elegancko się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anulka, bardzo dobra decyzja. Ja żałuję, że zdecydowałam się na sterylizację Zuzi tak późno :( Biedne kocisko, bardzo źle zniosło ten zabieg :( Ariczka, jeszcze troszkę smutna, ale najważniejsze, że ma zabieg już za sobą. Proszę wygłaskaj i wycałuj ślicznotkę ode mnie a od Zuza przesyła moc mruczanka :)) Kubraczek bardzo gustowny, ślicznie w nim wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *:
      Wycałuję, wygłaskam, wyprzytulam!

      Usuń
  6. Czesc Wasatko :-) piekny outfit na wiosne:-) Bedzie dobrze. Sciskam mocno ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *:
      Dziękujemy Ci Kochana :)))
      Już Ty wiesz za co *:

      Usuń
  7. Moją kocią znajdę też to czeka i odsuwam w myślach, jak mogę, strasznie nie lubię zabiegu sterylek u kotów :(( Kciuki za samopoczucie Waszej księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieg to nic przyjemnego, ale dopóki zwierzak młody to lepiej znosi. Psi i koci faceci mają łatwiej, kobiety jak zwykle mają pod górkę.....

      Usuń
  8. Moja Leia już dawno zapomniała o sterylce :D Teraz tylko zostały jej zdjęcia w uroczm błękitnym kubraczku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ariczka była dzisiaj na kontroli i wszystko jest super :) tylko mamy powstrzymywać jeszcze przez chwilę jej wskakiwanie na łóżka i kanapy. Łatwo nie jest, bo to skoczna bestia, ale staramy się :D

      Usuń
  9. Ojoj, ale uroczo wygląda. Pieskowi chyba łatwiej znieść takie gustowne ubranko niż kotkowi....Wolę sobie nie przypominać sterylki moje pupilka:( pewnie to robicie ale muszę to napisać zaglądajcie pod kubraczek i obserwujcie jak rana się goi. Moja kotka miała wielki problem z ropniem po sterylce:( a to wszystko przez weta i oczywiście nasze ślepe zapatrzenie i słuchanie jego "rozkazów". Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Buziaki dla psinki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i Wam i kociczce, bo na pewno się namęczyła dodatkowo....
      U nas wszystko pięknie :)) była na kontroli, goi się super, nic złego się nie dzieje. Zaglądamy przy zmianie kubraczka po praniu :) i czasem dla sprawdzenia - Arika wtedy pierwsza pod ubranko żurawia zapuszcza :D :D

      Usuń