Kupiłam, nie użyłam, wywaliłam z obrzydzeniem.
A przed wywaleniem zakleiłam taśmą, żeby nikt nie otworzył przypadkowo.
Szampon śmierdzi niemiłosiernie - wali wiadrem petów! Masakra! Sterta cuchnących papierosów. Pierwszy raz piszę o kosmetyku, którego nie użyłam. I nie użyję. Najgorzej wydane pieniądze w życiu.
I niech mi nikt nie wmawia, że to wina dziegcia brzozowego - wiem jak pachnie dziegieć i choć trudno uznać to za ładną woń, to z pewnością do wiadra petów jej daleko!

Powinni na nim umieścić ostrzeżenia o raku płuc...