Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

sobota, 3 stycznia 2015

Kosmetyczne hity i kity roku 2014

Nadszedł nowy rok, czas na kosmetyczne podsumowanie minionego.
Muszę przyznać, że rok 2014 był dla mnie wyjątkowo łaskawy pod kątem pielęgnacyjnych niewypałów i jednocześnie bardzo obfity w kosmetyczne zachwyty :).

Dobry mam humor, więc i zacznę od dobrego - poniżej, w kolejności przypadkowej, moje kosmetyczne skarby 2014
mydła: 
toniki do twarzy: 
kremy, sera i maseczki do twarzy:  
włosy:  
pielęgnacja ciała: 
higiena intymna:  

Wszystkie kosmetyki szczegółowo opisywałam - ich recenzje podlinkowałam :).

Przepraszam, naprawdę krócej się nie dało - i tak wyeliminowałam z ostatecznego podsumowania dużo kosmetyków, które mnie zauroczyły. Mam dziwne wrażenie, że o jakimś skarbusiu zapomniałam...


A teraz moje kosmetyczne rozczarowania 2014 roku. Na szczęście jest ich znacznie mniej:

Czas zacząć pracować na hity i kity 2015, więc zabieram się za zużywanie zapasów :D
Mam nadzieję, że Wasz kosmetyczny rok 2014 był równie udany jak mój.

40 komentarzy:

  1. Hej alep też jest moim hitem nawet chyba nie roku ale wogóle KWC:) Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja alep też znam od wielu lat, ale akurat wersję 70% miałam po raz pierwszy :)

      Usuń
  2. Świetne podsumowanie! Muszę przetestować jeszcze kilka Twoich hitów :*

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie na szczęście tez już coraz mniej rozczarowań. w zasadzie nie znam ani Twoich hitów ani kitów ;) no może poza mydłem aleppo które lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem chyba człowiek się wyrabia kosmetycznie :) lepiej wie czego mu trzeba to i wpadek mniej :)

      Usuń
  4. Szampon Orientana neem jest na mojej liście zakupowej na 2015 rok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych wszystkich kosmetyków znam jedynie mydło aleppo ale z mniejszą zawartością lauru.
    Ja nie potrafię wybrać swoich hitów i kitów. Miałam kilka kosmetyków, które mnie trochę rozczarowały ale nie mogę powiedzieć, że są to zdecydowane kity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu wybrałam te, które mnie rozczarowały najbardziej.

      Usuń
  6. Nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no i mi przypomniałaś o paru perełkach o których zdążyłam zapomnieć... a teraz znów będą mi się śnić po nocach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Same cudeńka. Ja w tym roku bliżej poznałam naturalne kosmetyki i miłość rozkwitła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Kosmetyki naturalne są stworzone do kochania :D

      Usuń
  9. Dzięki Twoim zachwytom i ja doznałam zachwytu - zwłaszcza marką Andalou Naturals. Aleppowe mydełka znam, Femi także. Trudno nie podzielać zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *:
      Cieszę się, że w swoich zachwytach nie jestem osamotniona!

      Usuń
  10. czaiłam się na peeling z Sylveco, ale spotkałam się z kilkoma negatywnymi recenzjami i jednak zrezygnowałam z zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polubiłam się z żółtym peelingiem, ale zielony jest super!

      Usuń
  11. Fajnie, że udało ci się trafić aż na tyle hitów, a tak mało zaliczyłaś kitów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, malo jestem w temacie,ale Orientane kojarze:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły początek :DDDD od czegoś trzeba zacząć :)))

      Usuń
  13. Boniu Anulka - nic nie znam :/ nie wiem co powiedzieć w sensie napisać hmm o wiem -- jeśli chodzi o make me bio - bardzo polubiłam się z tym pudrem myjącym (takie zmielone migdałki) natomiast nie podpasował mi pomarańczowy krem do twarzy ;)
    Sylveco - krem brzozowy -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pospieszyłam się..wieć ten krem - nie - ale nagietkowy tak :) Z Orientaną mam trudną relacje - męczą mnie ichniejsze zapachy bardzo :/

      Usuń
    2. To czas poznać :D :D
      Ja bardzo lubiłam pomarańczowy mmb i lekki brzozowy sylveco.
      A Ty masz jakiegoś super ekstra ulubieńca?

      Usuń
    3. To może byś chciła tego pomarańczowego - bo mam prawie cały ;)
      W tej chwili - tak na szybko przychodzi mi do głowy It's skin z vit. C - koreański wynalazek - tzw wodny krem. Miałam go chyba z rok i niespieszno mi do niego było jakoś takoś ;) w końcu się przemogłam = w zasadzie bo niezbyt przychylnej recenzji mojej koleżanki Kasi - pomyślałam sobie - spróbuję - co mi tam ..najwyżej wywalę albo do stop wykorzystam...no i rewelacja...rumience uspokojone, buzia wygladzona, rozjasniona, nie ma suchych skórek ..nie błyszczy się ani nic..
      Więc to na pewno moje odkycie anno domini 2014

      Usuń
    4. Pierwsze słyszę i na oczy nie widziałam tego cuda! Chętnie o nim poczytam :).
      Kochana - bardzo Ci dziękuję za propozycję *:, ale zużyłam dwa pomarańczowe, w lodówce mam ich anti-aging na noc jeszcze. Muszę trochę odpocząć od marki ;).
      Gdyby coś z moich hitów Cię zainteresowało to pisz, podeślę Ci próbki *:. Niewypałów nie polecam :D

      Usuń
    5. Wsku, aj tez mam tak z zapachami Orientany, za mocne są... chcociaz ten szampon z neem od Ciebie Aniu mi się podobal.. ale on w sumie krótko na ciele jest, moze dlatego

      Usuń
  14. Anula same cudeńka! Ze wszystkich wymienionych znam tylko podkład z bursztynem i również jestem nim zachwycona. Niektóre Twoje skarbusie będą mi się śniły po nocy ;)

    Fajnie, że kosmetycznych rozczarowań masz tak mało.

    W tym roku życzę Ci samych wspaniałych odkryć :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *:
      Ja jestem zachwycona żelem wybielającym argital od Ciebie! Będę musiała go kupić :) super jest. I strasznie wydajny - wciąż używam Twojej odlewki, bo bardzo duża jest.
      Primera jeszcze nie próbowałam, bo siedząc w domu nie mam potrzeby malowania się ;), ale już niedługo!

      Usuń
    2. Anula wspaniale! Cieszę, że żel Ci się spodobał :) Fakt, wydajny to on jest jak diabli, aż do znudzenia ;) Ja już myślałam, że sięgnął dna a tu jeszcze jest i jest :D Teraz zastanawiam się, czy kupić ponownie argital czy spróbować jeszcze czegoś innego :)

      Myślę, że primer też Ci przypadnie do gustu :) Świetnie dogaduje się z podkładem uoga uoga :)

      Usuń
    3. Bardzo mi się spodobał, jeszcze raz dziękuję *:

      So'bio na dzień też fajny, primer dzisiaj użyłam, ale prawdziwy test będzie w czwartek, w normalnych warunkach "bojowych" :D

      Usuń
    4. Anula nie ma za co :* cała przyjemność po mojej stronie ;) ogromnie cieszę się, że Ci się spodobał :D

      Ogólnie So'bio ma bardzo fajne kosmetyki :) Ciekawa jestem jak sprawdzi się primer w warunkach "bojowych", ja przetestowałam go już w różnych warunkach i w każdych się sprawdził :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię takie zestawienia:) Samych hitów w 2015 roku!

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne zestawienie, i ja niektórymi kosmetykami się cieszę dzięki Twojemu kuszeniu, dziękuję za to kuszenie i proszę o jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *: *:
      Zawsze do usług i wiem, że mogę liczyć na rewanż w kuszeniu :D

      Usuń