Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

sobota, 27 kwietnia 2019

Przegląd mydlany

Naturalne mydła w kostkach to moja wielka, kosmetyczna miłość. Ostatnio jednak mocno zaniedbałam ich recenzowanie.
Nadrabiam powyższe przeglądem ostatnio zużytych przez mnie mydeł.



Informacje o cenach, składzie i opisie producenta znajdziecie pod podlinkowanymi nazwami kostek.











Manufaktura Mewa - mydło geranium
Prezent od mojej Żan kochanej.
Wygląda pięknie. I pachnie cudownie! Ziołowy zapach geranium przoduje (uwielbiam geranium!), za nim jest rozmaryn i lekka woń szałwii. Cudowna kompozycja zapachowa. Mydełko jest twarde, ale nie jest jak kamień J. Pieni się bardzo łatwo i bardzo mocno, jest szalenie wydajne. Zmydla się pięknie, nie robi się z niego ciapa i nie rozmięka.
Mydełko wspaniale oczyszcza i cudownie odświeża. Skóra jest po nim miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Kostka nie powoduje uczucia ściągnięcia. Mydło świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu (przypominam, że tusz z rzęs usuwam wcześniej micelem, więc oczu mydłem nie szoruję…). Mój mineralny makijaż jest usuwany doszczętnie i jednocześnie bardzo delikatnie. Mydło idealnie sprawdza się też w higienie intymnej i do golenia.
Jednym słowem działa i pachnie równie pięknie jak wygląda! Wspaniałe, naturalne mydło.


Zgrabna kosteczka o czerwonym zabarwieniu. Zapach bardzo lekki, ledwo wyczuwalny. Mydełko pieni się na czerwono i niestety w takim też kolorze zostawia osad na brodziku :D. Skóry nie barwi, kolorowa piana spłukuje się bez problemu i nie robi ze mnie indianina.
Mydełko zmydla się bardzo wolno, jest wydajne aż za bardzo. Kostka jest twarda, więc o żadnym rozmiękaniu nie ma mowy. Używałam jej do pielęgnacji całego ciała i twarzy. Mój makijaż, składający się z podkładu mineralnego i pudru jedwabnego, zmywa dobrze. W higienie intymnej sprawdza się też dobrze i byłam z niego zadowolona. Do golenia mi nie pasowało, bowiem daje dość luźną pianę.
Mydełko jest fajne, ale nie powala. Jest bardzo poprawne, nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pozostawia skóry w stanie, nad którym warto się rozwodzić. Po prostu dobre mydło.


Miodowa  Mydlarnia - mydło delikatne z kozim mlekiem 
Wyjątkowo urocza kosteczka, kształt kwiatu przykuwa uwagę. Zapach ma delikatny, przyjemny. Pieni się dobrze, nie rozmięka, wydajność z tych lepszych. 
Polubiłam to mydełko, jest naprawdę dobre a do tego naprawdę delikatne. Ma właściwości wygładzające i lekko zmiękczające. Stosowałam je do mycia całego człowieka :) od twarzy po higienę intymną. Na każdym polu byłam z niego bardzo zadowolona! Skutecznie usuwa makijaż, brud, dobrze odświeża, nie wysusza skóry i pozostawia ją elastyczną i gładką.
Ładnie wygląda i świetnie działa. Takie kostki lubię :)
Mydełko pochodzi ze sklepu iwos.pl. Niestety teraz nie widzę go ani tam ani na stronie producenta.



Mydłostacja - Pod Niebem Toscanii
Zapach piękny, z wyraźną nutą rozmarynu i ziół. Zawierało ostre drobinki, które z czasem zmydlania się kostki były coraz bardziej skoncentrowane. Nie lubię mydeł z drobinkami... Nie przepadam za mydłami peelingującymi, bo obecność dodatków ścierających wyklucza stosowanie mydła do całego ciała, a dokładniej do higieny intymnej. Jednocześnie drobinki niewiele robią dla cery, bo po zrobieniu piany jest ich zbyt mało. A i tak zawsze mi coś wlezie w oko....
Niestety ten egzemplarz nie sprawił, że zmieniłam zdanie o kostkach z drobinkami. Nie było złe, ale gdyby ktoś wydłubał z niego element peelingujący lubiłabym je znacznie bardziej :D



Your Natural Side - mydło z białą glinką
Leciuteńko pachnące, bardzo dobrze pieniące się i niezwykle delikatne mydełko. Zawiera białą glinkę którą uwielbiam w kosmetykach. Cudownie działała na całe ciało, ale zużyłam głównie do twarzy. Oczyszczanie podkręcone glinką, wygładzanie, skuteczność i delikatność działania sprawiały, że bardzo ją lubiłam!
Kosteczka była niewielka, zgrabna, pięknie trzymała kształt do samego końca.
To oraz następne mydełko dostałam w prezencie również od Żan, która pilnuje, by nigdy nie zabrakło mi mydlanego dobra :D



Duafe - mydło cocopalm
Absolutnie wspaniałe, mydło afrykańskie. Nie da się go nie lubić!
Cudowna piana, genialne oczyszczanie, delikatne traktowanie cery, bardzo skuteczne odświeżanie i uniwersalność stosowania. Do higieny intymnej i nawet do golenia świetne.
Miało skłonność do rozmiękania i ciapania się, ale można to było ogarnąć. Strasznie fajne.



Ajeden - mydło czekoladowe
Ależ to była fajna kosteczka! Ledwo wyczuwalny zapach wytrawnego kakao, mięciutka piana, lekko odżywcze działanie. Średnio twarde, ale nie ciapało się i nie ciągnęło. Zostawiało skórę miękką, z delikatnie wyczuwalną odżywczą warstewką. Dobrze zmywało makijaż, bez zarzutu dbało o strefy intymne, zdawało egzamin przy goleniu.
Wielka przyjemność używania.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przegląd mydlany zakończony :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz