Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

sobota, 27 lutego 2016

Out of Africa - waniliowy krem do rąk z żyrafą :)

Jak zapewne część z Was wie mam słabość do żyraf. Tak więc obecność kosmetyków out of africa w mojej pielęgnacji nie jest raczej zaskoczeniem :). Z serii waniliowej mam masło shea, które jest moim absolutnym hitem! Kilka miesięcy temu skusiłam się też na waniliowy krem do rąk z 20% zawartością masła shea (out of africa słynie z jego wysokiej jakości). Zobaczcie - czyż ta żyrafka nie jest słodka?


Out of africa to firma mieszcząca się w Kaliforni w USA. Współpracuje ściśle z afrykańskimi spółdzielniami kobiet by pozyskiwać wysokiej jakości masło shea i tworzyć na jego bazie kosmetyki. Producent wspiera też wspomniane spółdzielnie, przyczynia się do powstawania miejsc pracy w Beninie (Afryka Zachodnia) oraz wspiera tamtejszą edukację i przedsiębiorczość (więcej info na stronie producenta TU).

Skład:
Water (aqua), butyrospermum parkii (shea butter), glycerin, caprylic/carpic triglyceride, cetearyl alcohol, cetearyl glucoside, sucorse distearate, panthenol (pro-vitamin B5), vanilla planifolia bean (vanilla) oil, aloe barbadensis leaf extract, cucumis sativus (cucumber) fruit extract, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, tocopherol (vitamin E), xanthan gum, potassium sorbate, phenoxyethanol, caprylyl glycol

Pojemność 74ml, cena regularna 7,97$, dostępność iHerb



Jak widzicie na zdjęciach producent zdaje sobie sprawę z niezdecydowania kobiet i postanowił uraczyć nabywców dwoma rodzajami zamknięcia :D. Pierwszy raz spotykam się z takim pomysłem. Krem możemy używać mając zwykłą zakrętkę z gwintem, albo zostawiamy sobie wersję z klapką. Dodatkowa zakrętka umieszczona jest w kartoniku i odgrodzona od kremu małą przekładką - jeśli kupicie krem do rąk out of africa i wyjmując go z paczki będziecie słyszeć gruchanie to będzie to właśnie ta dodatkowa zakrętka. Mnie ten dźwięk mocno zaintrygował - myślałam, że coś się połamało w trakcie transportu :).
Tubka wykonana jest z dość grubego, elastycznego plastiku, wyglądem imitującego metal i jest bardzo wygodna w użytkowaniu.

Krem ma gęstą konsystencję, 20% zawartość masła shea robi swoje. Rozsmarowanie trwa chwilkę dłużej niż w przypadku rzadszych kremów, ale nie stanowi żadnego problemu. Jeśli nałożę większą ilość muszę odczekać moment, by kosmetyk się wchłonął. Udało mi się jednak dobrać taką porcję kremu, która pozwala na odpowiednie pielęgnowanie rąk przy jednoczesnym szybkim wchłanianiu. Ponieważ jest to mała ilość krem znika powoli, co mnie cieszy, bo zdążyłam go bardzo polubić (na widok rysunku żyrafki zawsze się uśmiecham do siebie).



Waniliowe wonie nie wzbudzają we mnie euforii, ale zapach kremu mi pasuje! Ciepły, nie mdły i nie sztuczny. Niezwykle naturalny aromat i intensywny. Czuję go dość długo po nałożeniu, otoczenie także. Moim zdaniem kosmetyk, ze względu na mocny zapach, nie dla każdego będzie dobrym wyborem :).

Właściwości odżywcze i regeneracyjne oceniam naprawdę wysoko. Skóra nie błyszczy się, jest fajnie matowa, aksamitna w dotyku, nie jest tłusta ani śliska. Krem pozostawia delikatną, ochronną warstwę, która nawet dla mnie jest przyjemna i nie mam powodów, żeby na nią narzekać. Mocno też nawilża, więc suchość dłoni mi nie dokucza. Już po kilku dniach stosowania zaczęłam odczuwać wygładzenie skóry, wzrost miękkości i sprężystości. Z czasem jest coraz lepiej. Drobne pęknięcia i szorstkość skóry, powstałe w wyniku chwilowej, acz nadmiernej eksploatacji rąk i działania środków czyszczących, szybko się pogoiły i zniknęły. Dłonie są mi bardzo wdzięczne za ten zakup!




PS.
Przypominam Wam, że do końca lutego możecie zgłaszać się do konkursu i wziąć udział w losowaniu filtra prysznicowego FITaqua - szczegóły TU.

40 komentarzy:

  1. Będę musiała ho kiedyś wypróbować skoro tak kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że to jeden z lepszych kremów do rak jaki miałam :)))
      Na iherb od dłuższego czasu jest w promocyjnej cenie 5,99$ (obecnie niedostępny, ale myślę, że się niedługo pojawi)

      Usuń
  2. Żyrafka zaiste piękniuchna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może się kiedyś skuszę :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo trafia do mnie przesłanie producenta o pomocy kobietom w Afryce :-) W przeciwieństwie do Kanye Westa :-D Zdecydowanie wolę wspierać niewielkich przedsiębiorców oraz takich którzy dodatkowo wspierają akcje humanitarne niż duże koncerny dla których liczy się zysk. Kremik wydaje się bardzo fajny, szkoda tylko że nie jest szerzej dostępny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo na mnie działa misja firmy :)))
      iHerb jest bardzo fajny, naprawdę :) tylko wygląda groźnie :)))

      Usuń
  5. Masło shea w składzie to dla moich raczek cudo. Fajnie wymyślili z tymi zakrętkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zakrętki mnie rozwaliły :))) taki drobiazg, a jednak wyróżnia wśród innych :)

      Usuń
  6. Pamiętam Twoją minę jak wyjmowałaś krem z pudełka a on grzechotał :D Od razu musiało być sprawdzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kusi! wydaje się być całkiem fajnym kosmetykiem, do tego ma ciekawe opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej, lubię takie właśnie kremy najbardziej :) WYdaje mi się, że muszę go kupić i sama się przekonać. PS> Fajne to rozwiązanie z korkiem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie znam a prezentuje się tak fajnie chyba czas się rozglądnąć za nim.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam masło shea w kremach do rąk. Jest fantastycznie odżywcze. Co do zamknięcia wybieram klapkę. Nakrętki gubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie zamienne nakrętki są genialnym pomysłem:)
    Krem pewnie pachnie i działa cudownie ale Żyrafa jest gwiazdą tego postu:)
    Piękne zdjęcia:)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję *: *:
      Ze względu na żyrafę krem kupiłam :DDD na szczęście jakość dorównuje wizualizacji :D

      Usuń
    2. Ja tak właśnie myślałam, że ta żyrafa mówiła do Ciebie - "przygarnij mnie" a Ty dobra Anulka przygarnęłaś żyrafkę z całym dobrodziejstwem w postaci tego kremu:)
      Buziaczki

      Usuń
  12. krem stworzony dla Ciebie Anula, żyrafka jest cudowna, mam na niego wielką ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Kram naprawdę jest świetny, nie tylko z wyglądu :)

      Usuń
  13. Aniu pomocy. Jak obejść kartę przy płaceniu PayPal na i herb? Pomimo wybraniu płatności PayPal ich system i tak prosi o dodanie karty. Pracownik PayPal twierdzi że to po stronie sklepu istnieje ten kłopot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To napisz od iherba - mi zawsze odpowiadają.
      Niestety ja nie płacę na iherb PP, tylko kartą.
      Zasiliłaś konto PP odpowiednią kwotą? Bo mi kiedyś PP dobrał troche z karty, jak na koncie PP miałam za mało środków.

      Usuń
  14. Tak wiem że chodzi o różnice walutowe. Doładowanie pp było większe niż kwota zakupu

    OdpowiedzUsuń
  15. Wypróbowałabym ten kremik :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Anula, podoba mi się polityka firmy :) Żyrafka jest przecudnej urody! ♥♥♥ Krem musi być cudny :)

    Krem z żyrafką od Ciebie spodobał się mojemu mężowi i z przyjemnością go używa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria waniliowa jest naprawdę udana :)
      Pozdrowienia dla Męża :))))) wie co dobre!

      Usuń
  17. Krem ze względu na żyrafę chyba na starcie miał łatwiej, żebyś go polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na starcie na pewno :) ale potem ulgowe traktowanie się skończyło i musiał zapracować na swoją opinię :D

      Usuń
  18. Dlaczego nie zwróciłam wcześniej uwagi na ten krem?

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny pomysł z tym zamknięciem :D Bardzo mnie zaciekawił ten krem, lubię takie otulające zapachy kremów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłowi są :) krem bardzo przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  20. Ostatnio mam problem z suchymi dłońmi, chyba warto się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń