Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

wtorek, 25 lutego 2014

Zielone mydła dwa

Ostatnio na półeczkę prysznicową trafiły dwa poniższe mydełka - od razu zrobiło się zielono i wiosennie :)


Mydło oliwkowe z cynamonem i pomarańczą dostałam od wątkowej koleżanki Jadzi :).
Pięknie opakowane! Prosto, elegancko, zachęcająco i jednocześnie bardzo starannie. Po wyjęciu ukazała mi się gładka, zielona i twarda kostka.

Spodziewałam się zapachu cynamonowo - pomarańczowego. Nic z tego :). Mydło pachnie... lekko gorzkim, szary mydłem w wersji eleganckiej. Nie wyczuwam pomarańczy, delikatna woń cynamonu przejawia się jedynie poprzez nadanie zapachowi lekkiej i przyjemnej goryczki. I wiecie co? Niezwykle mi to odpowiada.


Uwielbiam zapach mydła, w takiej właśnie, podstawowej odsłonie, pasuje mi wyjątkowo.
Mydło jest delikatne, nie wysusza, pozostawia skórę przyjemną w dotyku. Do twarzy również bardzo fajnie się sprawdza, skutecznie oczyszcza i nie ściąga skóry. Daje niezbyt dużą i miękką pianę. Jest wydajne i nie maże się.
Jego używanie sprawia mi dużą przyjemność. Koleżanka zrobiła mi miłą niespodziankę i ogromną przyjemność :)


Mydła savon vegetal kupuję u producenta miodów naturalnych, który parę razy w roku przyjeżdża do mojego miejsca pracy z nową dostawą płynnej słodyczy. Miody ma wyśmienite! Oprócz nich jest też cała paleta sześciokątnych mydełek. Ich bazą są oleje roślinne (kokosowy, palmowy, masło shea), wzbogacone są miodem, pyłkiem, propolisem, oliwą i woskiem pszczelim. W zależności od rodzaju zawierają różne mieszanki zapachowe - pachną dość intensywnie i bardzo mydlanie :). Klasyczna mydlana woń jest delikatnie przełamana łagodną słodyczą. Super.


Używam ich do mycia ciała. Z uwagi na mocny zapach i niefajny konserwant na końcu składu wolę nie ryzykować mycia wrażliwszych partii. Świetnie się pienią, są twarde i wyjątkowo wydajne. Bardzo dobrze dbają o skórę ciała, jest miękka i sprężysta. Zauważam też lecznicze działanie propolisu. Zapach pozostaje na skórze na tyle długo, że mogę się nim nacieszyć.
Kształt i sympatyczny rysunek na rewersie nawiązują do pszczółek.


Mydełka bardzo lubię i co jakiś czas uzupełniam ich zapasiki :). Perfumują całe pomieszczenie leżąc nieschowane, dobrze sprawdzają się jako odświeżacze szaf.

Nie znalazłam ich w żadnym polskim sklepie internetowym, ale przyznam też, że zbyt wnikliwie nie szukałam, ponieważ mam je dostępne w całej krasie i pełnym asortymencie przy zakupie miodów.
Następnym razem postaram się pokazać Wam całe miodowo - mydlane zakupy :).

2 komentarze:

  1. Mydło Savon Vegetal wygląda ślicznie! Ta malutka pszczółka <3 Czekam na post o miodach - używasz ich też do celów kosmetycznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Pszczółki boskie :)
      Miód raczej zjadamy i robimy z niego nalewkę :D nie przepadam za miodem stosowanym zewnętrznie.

      Usuń