Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

sobota, 7 grudnia 2013

Dr. Organic - ostatnie nabytki

Ponownie skusiłam się na zamówienie kosmetyków dr. organic ze sklepu holland&barrett i ponownie nie obyło się bez gratisowych emocji :).
Otóż żel ze śluzem ślimaka wziął się i zapodział przy pakowaniu... na szczęście po wymianie maili sklep mi go dosłał! Ale parę siwych włosów przybyło... W hennie jedyna nadzieja.

Całość zakupów (robionych wspólnie z wątkowymi koleżankami) pokazałam Wam TU
Dla siebie tym razem kupiłam:
- szampon z tea tree
 - kokosowy krem pod oczy
- odżywka z wit. E
- żel do twarzy ze śluzem ślimaka (oj tam, oj tam, wiem, że nie brzmi zachęcająco...), opinię o żelu przedstawię Wam przy innej okazji, bo dostanę go dopiero pod choinkę - ale będę zaskoczona! :)




Krem pod oczy kusił mnie niemiłosiernie z powodu kokosa, w którym zakochałam się dzięki ich odżywce.
Tubka jest bardzo wygodna, zgrabna. Krem dość gęsty, ale nie tępy, bardzo dobrze się rozsmarowuje. Kosmetyk pięknie się wchłania i pozostawia jedynie wrażenie dużej wilgoci pod okiem. Strasznie fajne uczucie :) jakbym sobie świeżo psiknęła hydrolatem. Świetnie nawilża, do odżywiania również nie mam uwag i dla mnie jest wystarczające. Odrobinkę napina skórę - na tyle dobrze, by widzieć efekt na porannej opuchliźnie i jednocześnie nie na tyle, by było to odczuwalne i uciążliwe.
Co do działania wygładzającego zmarszczki nie umiem się wypowiedzieć - nie mam ich aż tak widocznych (albo moja wada wzroku jest większa niż sądzę...).
Jestem zadowolona z zakupu :) krem bardzo przyjemny w używaniu, miły dla oka wygląd, skuteczne działanie. Być może nie ma po nim wielkiego efektu WOW, ale całkiem przyzwoite wow jest! Bardzo dobry krem pod oczka na dzień i na noc.



Szampon z tea tree to pierwszy szampon dr. organic, który mi pasuje!
Pachnie tak jak się można spodziewać po nazwie :) i trochę cytrynką. Pieni się dobrze i nie jest w moim odczuciu aż tak tępy jak dotychczas używane przeze mnie szampony tej marki. Trochę tępawy jest, ale taki urok doktorka. I oczywiście świetnie oczyszcza. Włosy są świeże dość długo, abym go zaakceptowała - inne szampony dr. organic przyspieszały mi przetłuszczanie.
Nie powoduje przyklapu i nawet niespecjalnie wygładza - włosy są puszyste i odbite u nasady. Ładnie błyszczą, nie ma problemu z ułożeniem.
Jednym słowem - bardzo dobry szampon! A do tego wydajny.


Skład szamponu z tea tree:

Aloe barbadensis leaf juice, Aqua (water), Sodium lauroyl sarcosinate, Sodium cocoamphoacetate, Cocamidopropyl betaine, Palmitamidopropyltrimonium chloride, Coco-glucoside, Glyceryl oleate, Caprylyl/capryl glucoside, Sorbitan sesquicaprylate, Sodium hydroxymethylglycinate, Melaleuca alternifolia (Tea Tree) oil, Mentha piperita (Peppermint) oil, Limonene, Citric acid. 




Odżywka z wit. E to według mnie najgorsza z dotychczas używanych odżywek tej firmy. Zła nie jest, nawet śmiem twierdzić, że obiektywnie rzecz biorąc jest naprawdę dobra - jednak po odżywkach dr. organic nauczyłam się oczekiwać znacznie więcej! Dlatego też fakt, że jest po prostu skuteczna nie zadawala mnie...
Odżywia i nawilża w stopniu:
- bardzo dobrym w odniesieniu do odżywek w ogóle
- zaledwie dobrym jeśli mówimy o dr. organic.
Pachnie ładnie, delikatnie, świeżo. Włosy po jej użyciu nie są zbytnio wygładzone, nie są usztywnione ani oklapnięte, większej objętości też nie zyskują. Dobrze się rozczesują, ładnie układają, błyszczą jak trzeba i nie przetłuszczają się zbyt szybko. Ale nie doświadczam efektu zaparcia tchu, jaki mam po innych odżywkach tej firmy. Tak więc ponownie jej nie kupię :).

Skład odżywki z wit. E:

Aloe barbadensis leaf juice, Aqua, Polyglyceryl-3 methylglucose distearate, Glycerin, Cetearylalcohol, Tocopherol/helianthus annuus seed oil, Butyrospermum parkii butter, Glyceryl caprylate,Panthenol, Guar hydroxypropyltrimonium chloride, Aroma, Sodium benzoate, Potassium sorbate, Sodiumphytate, Limonene, Hydroxycitronellal, Linalool.


Powyżej, zrobione w tajemnicy :), zdjęcia ślimaczka.
Pachnie pudrową cytrynką.
Cieszę się bardzo, że w końcu do mnie dotarł (sklep holland&barrett dosłał mi go bez najmniejszego problemu) i mam nadzieję, że doścignie moje oczekiwania co do działania.

10 komentarzy:

  1. Czytałam na wizażu o tych problemach ze ślimakiem...;/ Dobrze, że dotarł cało i zdrowo :) Mam żel ze ślimaka z firmy Mizon-bez szału....
    Kusiło mnie dołączenie do zamówienia, ale rozsądek TYM RAZEM wygrał :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję *-:
    Też się cieszę, że się doślimaczył!
    Gratuluje rozsądkowi zwycięstwa - mój niestety nie jest tak wybitny...
    Bez szału mówisz ten żel... ciekawa jestem jak będzie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremik wygląda super, cała seria kokosowa mnie kusi.. ciekawe, czy pachnie kokoskiem?
    Aniu, czy szampon, który dostałam od Ciebie z odżywką to ten: http://locri.pl/p1341,dead-sea-minerals-shampoo-conditioner-2in1-szampon-z-odzywka-z-mineralami-z-morza-martwego-265-ml-dr-organic.html? Bardzo fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, szampon ten.
    Szampon i krem pod oczy pachną ślicznie świeżym kokosem, więc podejrzewam, że cała seria tak ma :).

    OdpowiedzUsuń
  5. A wczoraj widziałam reklamę Dr. Organic w stacjonarnej aptece w Galerii Krakowskiej. Muszę obczaić ceny i asortyment:) Bo odżywki i szampony kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z odżywek mi najbardziej odpowiada kokos, argan, manuka.
      Za szamponami nie przepadam, ale tea tree jest ok.

      Usuń
    2. Kokos jest pierwszy na liście:)

      Usuń
    3. O! Z oliwą jeszcze super :)

      Usuń
  6. Znacie kosmetyki Dr Organic z tej serii? http://www.goodies.pl/blog/witamina-e-organiczna-linia-kosmetyczna-od-dr-organic/

    OdpowiedzUsuń