Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

poniedziałek, 8 marca 2021

Your Kaya - olejek intymny, podpaski, wkładki i gumka

Jakiś czas temu pisałam Wam o płynie do higieny intymnej marki Your Kaya, który szczerze polecam.
Dzisiaj przedstawiam recenzje innych produktów marki, którymi są:

Od producenta:
OLEJEK INTYMNY
Multitasking nie jest mu obcy - łagodzi podrażnienia, nawilża, odżywia i uelastycznia skórę okolic intymnych. Tylko my wiemy, jak on to robi - ale nie zdradzimy Ci tej tajemnicy. Możesz za to przekonać się na własnej skórze, że działa!
To buteleczka pełna dobroci - aż 99% składników naszego olejku jest pochodzenia naturalnego! Wyposażyliśmy ją w pipetę, która pomoże Ci nałożyć odpowiednią ilość olejku bez rozlewania.
Prosty, wegański skład.
Odpowiedni dla skóry wrażliwej.

Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Calendula Officinalis Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Tocopherol

Pojemność 30 ml, cena 49 zł

PODPASKI NA DZIEŃ
Wykonane z organicznej bawełny z certyfikatem GOTS, chłonne i w pełni biodegradowalne, przychodzą do Ciebie w nowej, udoskonalonej wersji – bo nieustannie Was słuchamy i, jak zwykle, dbamy o Matkę Naturę i mówimy „do widzenia” podrażnieniom i zaczerwienieniom. Najlepiej!
Dzięki organicznej bawełnie nasze miękkie podpaski oddychają razem z Twoim ciałem. Nie kombinujemy z chlorem i syntetycznymi dodatkami, dlatego szansę na głęboki oddech ma też środowisko!
Opakowanie 10 szt, cena 18,90 zł

Najsmuklejsze z całej rodziny, ultra cienkie i ledwo wyczuwalne. Będą Ci dzielnie towarzyszyć nie tylko podczas okresu, ale i w trakcie całego cyklu – a po wielu rozmowach z Wami i miesiącach zaciętych poszukiwań przychodzą w nowej, udoskonalonej wersji. Dla Ciebie wszystko!
Nasze wkładki zaprojektowane zostały tak, by jak najlepiej dostosować się do anatomicznego kształtu ciała i Twoich potrzeb.
Opakowanie 20 szt, cena 16,70 zł

Blond, rude, brązowe, nawet zielone albo różowe. Proste, falowane, skręcone w małe sprężynki. Długie, krótkie, takie pomiędzy. Włosy są różne, dlatego stworzyliśmy frotki z myślą o tym, by pasowały na każdą głowę. Hej, naprawdę Ci w niej do twarzy!
Chodzi nam po głowie dobro naszego środowiska - postanowiliśmy mu nie dokładać. Wiesz, z czego uszyte są frotki? Tak, ze ścinków, które pozostały po koszulkach Your KAYA! Ich wspólny znak rozpoznawczy to kropelka z naszego logo
Kolor biały lub czarny, cena za 1 szt - 19 zł



OLEJEK INTYMNY to całkowita nowość w mojej pielęgnacji i przyznam szczerze, to było prawdziwe objawienie.
Nawilżam i odżywiam twarz, ciało, ale okolice intymne traktowałam po macoszemu - poza myciem i goleniem nie zaprzątałam sobie głowy ich pielęgnacją. A to przecież błąd, wielki błąd! Teraz, kiedy już to wiem, zadziwia mnie moja dotychczasowa ignorancja. 

Olejek ma prosty skład, dostosowany do używania na okolice intymne i nastawiony na nawilżenie, łagodzenie, odżywianie i kojenie skóry. I trzeba mu przyznać, że wszystko to robi wyśmienicie.
Olejek nie zawiera dodatków zapachowych, jego delikatna, ledwo wyczuwalna woń, pochodzi od składników. 
Nanoszę na rękę 3-4 kropelki olejku, rozcieram w dłoniach i nakładam na okolice intymne i wewnętrzną stronę ud. Ma fajną konsystencję - oleistą rzecz jasna, ale nie jest ciężki ani mocno tłusty. To zdecydowanie lekki olejek, który wchłania się szybko, pozostawiając na skórze aksamitną, ochronną warstewkę. Nie zauważyłam, aby brudził lub zostawiał tłuste ślady na bieliźnie. 
Jego potencjał najbardziej odczuwam używając go po goleniu, bo wtedy ma możliwość pokazania nie tylko swojego działania odżywczego i nawilżającego, ale także kojące i łagodzące. Skóra jest mi wówczas bardzo wdzięczna za jego aplikowanie :). Jest super delikatny i nigdy nie spotkało mnie z jego strony nic przykrego. 
Od czasu, kiedy włączyłam olejek do pielęgnacji okolic intymnych, skóra jest bardziej miękka i delikatniejsza, zdecydowanie w lepszym stanie.
Naprawdę nie wiem dlaczego do tej pory pomijałam w pielęgnacji te ważne i bardzo delikatne obszary!

Zazwyczaj nie potrafię skończyć na zastosowaniu go wyłącznie na okolice intymne..... kilkoma kropelkami dopieszczam też biust i paszki :), brzuch, czasem ramiona i przedramiona. Każda część ciała nim potraktowana jest bardzo zadowolona i odwdzięcza się lepszą elastycznością i poprawą wyglądu.
Buteleczka ma 30 ml, ale to naprawdę dużo w przypadku jego przeznaczenia. 

Olejek uważam za absolutny hit. Nie tylko z uwagi na świetne działanie, ale też z uwagi na uświadomienie mi konieczności właściwego dbania o okolice intymne.



Podpaski na dzień są cienkie i delikatne, ale bardzo dobrze chłoną i odprowadzają wilgoć od ciała. Bawełna, z której są zrobione, jest przyjemna dla skóry, nie podrażnia jej ani nie powoduje otarć. Klej trzyma dobrze, podpaska nie migruje. Rozmiar jest w mojej opinii optymalny - nie mam wrażenia noszenia pieluchy :D a jednocześnie są wystarczająco duże, bym czuła komfort i nie obawiała się przecieków.



Na zdjęciu wyżej macie porównanie rozmiarów podpaski na dzień i wkładki higienicznej.

Wkładki, podobnie jak podpaski, wykonane są z przyjemnej i delikatnej dla skóry bawełny. Dobrze trzymają się bielizny, nie zwijają się i nie przesuwają. 
Bardzo odpowiada mi to, że każda wkładka ma swoje własne opakowanie - o ile w przypadku podpasek pakowanie każdej sztuki oddzielnie jest raczej standardem, to w przypadku wkładek niestety już tak nie jest. Pomimo ogromnego obecnie wyboru wkładek, tych posiadających odrębne folijki na każdej z nich nie jest za wiele. Przeważają wkładki higieniczne umieszczone luzem w kartoniku. A ja lubię, kiedy każda jest zapakowana oddzielnie - wydaje mi się to bardziej higieniczne, no i mogę wrzucić parę sztuk do kieszonki w torebce bez konieczności kombinowania dodatkowych zabezpieczeń przed zabrudzeniem. I jakoś tak ogólnie moja psychika wtedy ma lżej....

Podpaski polubiłam bardzo a wkładki wręcz pokochałam :)


Your Kaya ma też w ofercie frotki do włosów, które robione są ze ścinków pozostałych po produkcji koszulek bawełnianych. Bardzo fajny pomysł na zagospodarowanie resztek materiału. 
Frotka dobrze się sprawdza - nie ciągnie włosów, nie elektryzuje ich, właściwie je trzyma i nie zsuwa się z włosów. 
Miły gadżecik, który warto dorzucić do koszyka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz