Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

wtorek, 3 listopada 2020

Płyn micelarny Bema Nature up

Płyny micelarne służyły mi dotychczas wyłącznie do usuwania tuszu z rzęs. W dobie obecnej pandemii jednak maluję się rzadko, sądziłam zatem, że płyny micelarne będą się kurzyć....
Okazało się natomiast coś całkiem odwrotnego :) zużywam je szybciej niż kiedyś.


Od producenta:
Bema Nature up Płyn micelarny
Pojemność 150 ml, cena 60 zł

Naturalny płyn do demakijażu twarzy oczu i ust
Usuwa makijaż, oczyszcza i łagodzi skórę bez naruszania równowagi nawilżenia skóry. Skutecznie i delikatnie usuwa makijaż z twarzy, oczu i ust.

Składniki aktywne płynu micelarnego:
Dziewanna - Zapewnia skórze rozświetlenie
Kwiaty opuncji - Działanie kojące
Kwas hialuronowy - nawilżający
Sposób użycia: Za pomocą wacika lub wielorazowych płatków do demakijażu delikatnie nakładaj rano i wieczorem na oczy, twarz i szyję. Spłucz ciepłą wodą.

Skład: Centaurea cyanus flower water*, Hamamelis virginiana flower water*, Glycerin, Polyglyceryl-4 laurate/sebacate, Polyglyceryl-6 caprylate/caprate, Aqua, Hydrolyzed eruca sativa leaf, Hydrolyzed verbascum thapsus flower*, Sodium benzoate, Hydrolyzed opuntia ficus-indica flower extract, Sodium ascorbyl phosphate, Sodium hyaluronate, Polyglutamic acid, Potassium sorbate, Citrus aurantium dulcis flower*, Citric acid, Glyceryl laurate, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol.
*da agricoltura biologica/from organic agriculture.



Nigdy nie lubiłam usuwania makijażu płatkami, bo wymagało to powtarzania tej czynności parokrotnie a i tak zawsze miałam poczucie, że coś mi zostało na skórze.... Demakijaż robiłam w trakcie kąpieli - najpierw mleczkiem, potem żelem/pianką/mydłem. Dopiero wtedy czułam, że mam czystą skórę i dopiero na tak oczyszczoną twarz nakładałam maseczki. Ponieważ teraz częściej nie mam makijażu niż mam, to przed nałożeniem maseczki wystarczy mi przetarcie twarzy micelem i hydrolatem. 
Tym oto sposobem pandemia zmieniła moje podejście do płynów micelarnych i zwiększyła ich zużycie :). Czasem zdarza mi się nawet, zamiast porannego mycia twarzy żelem/mydłem lub pianką, odświeżyć ją właśnie micelem. 

Micel Bema ma bardzo delikatny zapach i ciekawe opakowanie. Aplikator jest fikuśny :D wystarczy przyłożyć płatek i nacisnąć pompkę (trzeba dokładnie dociskać płatek, bo inaczej micel ma tendencje do uciekania bokami).
Płyn dobrze odświeża, usuwa nadmiar sebum i rozprawia się z brudem. Nie wysusza i nie ściąga skóry, nie podrażnia, nie pozostawia żadnej warstwy ani się nie klei. 
Oczywiście nadal stosuję go także do zmywania tuszu, bo jednak raz na jakiś czas z domu wychodzę :D. Bema radzi sobie z tuszem bez najmniejszego problemu, bez potrzeby tarcia i nie pozostawia resztek maskary na rzęsach. Nie szczypie w oczy i uwrażliwia skóry wokół nich.



Kosmetyk bardzo fajny, skuteczny a do tego zamknięty w nietypowym opakowaniu. Cieszy skórę i oko :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz