Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

poniedziałek, 15 lipca 2019

Shikakai - szamponowa nowość od Khadi

Szampon Khadi Shikakai ma dzisiaj swoją premierę. Ja dostałam go do testów 4 tygodnie wcześniej, więc dzisiaj mogę Wam już napisać co o nim myślę.


Od producenta:

Szampon Khadi Shikakai 
Ajurwedyjski szampon z Shikakai od Khadi to bogaty w naturalne składniki, delikatny, ale skuteczny kosmetyk, który przeznaczony jest do codziennego mycia wszystkich rodzajów włosów. Szampon wykazuje działanie nawilżające, wygładzające i nabłyszczające. Odświeża i odżywia skórę głowy oraz wzmacnia i chroni strukturę włosów. Szampon ten jest idealny dla osób rozpoczynających swoją przygodę z naturalną pielęgnacją włosów.   

Składniki potwierdzające skuteczność szamponu:
Shikakai - wzmacnia cebulki, stymulując wzrost włosów. Nadaje włosom gładkość i jedwabisty połysk oraz ułatwia ich rozczesywanie.   
Aloe Vera - utrzymuje odpowiednią wilgotność włosów sprawiając, że są intensywnie i długotrwale nawilżone.   
Brahmi - dzięki zawartości przeciwutleniaczy chroni i wzmacnia skórę głowy oraz strukturę włosów, jak i zapobiega podrażnieniom.

Kosmetyk w 99,8% naturalny. Nie zawiera syntetycznych barwników, zapachów i konserwantów, wzmacniaczy kolorów, nadtlenków, amoniaku oraz innych dodatków chemicznych. Posiada certyfikat Cosmos Natural.
 
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Aloe Barbadensis leaf juice*, Coco-glucoside, Glycerin***, Erythritol, Sodium coco sulfate, Sodium PCA, Azadirachta indica (Neem) leaf extract*, Eclipta prostrata (Bhringraj) extract*, Centella asiatica (Brahmi) extract*, Ocimum sanctum (Tulsi) leaf extract*, Sodium gluconate, Sodium lactate, Citric acid, Sapindus mukorossi (Reetha) fruit extract*, Betaine, Lawsonia inermis (Henna) extract*, Acacia concinna (Shikakai) fruit extract*, Sodium levulinate, Potassium sorbate, Emblica officinalis (Amla) fruit extract*, Citrus Reticulata (Mandarin) Peel Oil**, Parfum**, Limonene**, Citral**, Citronellol**, Eugenol**, Farnesol**, Geraniol**, limonene**, Linalool**.

* składniki pochodzące z kontrolowanych upraw organicznych
** składniki otrzymane z naturalnych olejków eterycznych
*** składnik wytworzony przy użyciu składników organicznych
 
Objętość netto: 210 ml 


Shikakai ma barwę ciekłego miodu leśnego. Konsystencję też ma nieco miodową, nie jest to taki typowy żel – jest bardziej zwarty, gęsty. Pachnie delikatnie, ciepło, lekko ziołowo. Bez problemu rozprowadza się na włosach, wydajność ma dobrą, piana jest całkiem duża, zwarta i mięciutka. Dobrze się spłukuje, plącze włosy standardowo.

Wygładzające działanie szamponu jest widoczne, włosy są bardziej śliskie, lejące, błyszczą też mocniej niż zazwyczaj. Są bardziej mięsiste, wyglądają na grubsze pomimo efektu wygładzenia. Bardzo mi odpowiada ich struktura, bo gładkość i mięsistość czuć w dotyku.

Nie przepadam za efektem wygładzania włosów, bo zazwyczaj idzie to w parze z lekkim ulizaniem. W tym przypadku miałam włosy nieco słabiej niż zwykle uniesione u nasady, ale na szczęście typowy przyklap to nie był. Szampon jest delikatny, ale nie mam zastrzeżeń do oczyszczania - włosy i skóra głowy są umyte bardzo dokładnie. Stosowanie szamponu zbiegło się w czasie z upałami i muszę przyznać, że był on wtedy prawdziwym ukojeniem dla włosów i skalpu. Właściwości nawilżające i delikatność to było to, czego moje włosy potrzebowały w czasie afrykańskich temperatur. Włosy lubiły mi się wtedy nadmiernie podsuszać, więc stosowanie szamponów oczyszczających i przeznaczonych do włosów tłustych (które u mnie przeważają) było dość ryzykowne. Szampon Shikakai bardzo ładnie zrównoważył rodzaj mojej skóry głowy (ma skłonność do szybszego przetłuszczania) z wysuszającymi włosy upałami. Być może zimą byłby dla mnie za ciężki, ale teraz to był zdecydowanie czas dla niego. Fajnie więc się złożyło, że mogłam go stosować właśnie w tym czasie.



Do testów dostałam też widoczny na zdjęciu olejek stymulujący wzrost włosów. Była to miniaturka, 10 ml, więc zużyłam go na 2 razy. Zrobiłam na bazie olejku wcierkę do skóry głowy - zmieszałam z żelem różanym i hydrolatem cytrynowym. Dwa użycia nie pozwalają na wyrobienie sobie konkretnej opinii, ale olejek nie sprawiał żadnych problemów, skóra głowy dobrze go tolerowała i nie była podrażniona. Zmywa się standardowa, odżywienie skalpu po jego użyciu obecne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz