Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

środa, 14 marca 2018

Fluid na końcówki włosów Ec Lab Karite Spa

Marka ec lab, a w szczególnie ich seria spa, często się u mnie pojawia. Lubię ich kosmetyki, służą mojej skórze. Seria karite spa ma moim zdaniem najładniejsze zapachy - pieniący się olejek pod prysznic absolutnie mnie swoim zapachem zauroczył!
W ramach zgłębiania tajników marki skusiłam się na fluid na końcówki włosów z mojej ulubionej serii.


Od producenta:
Regulujący olej-fluid do włosów tłustych u podstawy i suchych na końcach – rekonstrukcja i wzmocnienie.
Przywraca równowagę wodno-tłuszczową, usuwa suchość końcówek włosów, przywraca im zdrowy wygląd. Idealny produkt dla włosów średniej długości i włosów długich. Daje efekt bio laminacji. Przywraca włosom naturalny blask, jedwabistość, zadbany i zdrowy wygląd. Nie zawiera parabenów i silikonów.

Składniki aktywne:
Masło karite (shea) – normalizuje metabolizm w komórkach skóry, odżywia i wzmacnia włosy, chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.

Ekstrakt szałwii - normalizuje pracę gruczołów łojowych, wzmacnia krwiobieg, dotlenia i wzmacnia korzenie włosów, łagodzi podrażnienia, zwiększa objętość włosów wzmacnia kolor włosów.

Sposób użycia: Po umyciu włosów, nanosimy niewielką ilość olejku na ich końcówki. Nie zmywamy. Tylko do użytku zewnętrznego.

Skład: Octlydodecanol, Shea Butter Ethyl Esters (masło Shea Karite), Salvia Officinalis Extract (szałwia), Organic Ginkgo Biloba Extract (organiczny ekstrakt miłorząbu japońskiego) , Isododecane and Hydrogenerated Tetradecenyl/Methylpentadence, Aesculus Hippocastanus (kasztanowiec), Zingiber Officinale Extract (imbir), Aniba Rosaeodora Essential Oil (olejek z drzewa różanego), Geranium Essential Oil (olejek z bodziszka pachnącego), Tocopherol (witamina E), Perfume, Linalool, Citronellol, Limonene, Geraniol, Eugenol, Citral.

Pojemność: 100 ml, cena 29 zł



Na fluid do końcówek włosów skusiłam się wbrew swoim pielęgnacyjnym przyzwyczajeniom, ponieważ wcześniej takich produktów nie stosowałam. Mam dość krótkie włosy, sięgające ledwo ramion (a w sobotę jeszcze je skrócę!). Mają też duże skłonności do szybkiego przetłuszczania, więc nakładanie produktów pielęgnacyjnych bez spłukiwania, choćby na same końcówki, było mi obce.
Moje końcówki nie są widocznie zniszczone, nie mam rozdwojonych włosów. Potrafią się jednak elektryzować a zimą lekko się mechacą.
Fluid ma całkiem przezroczysty kolor - to piękne, słoneczne złoto jest zasługą zabarwionej butelki :). Aplikator jest bardzo wygodny i dopracowany. Etykiety wykorzystujące efekt łączenia tego samego koloru w macie i połysku podoba mi się od dawna i zawsze się tym zachwycam podczas stosowania serii spa ec labu.
Fluid stosuję na końcówki, nakładam go zazwyczaj na mokre włosy zaraz po ich umyciu i przed suszeniem. Wystarczy wtarcie dwóch porcji, więc fluid jest bardzo wydajny. Zapach jest bardzo ładny, elegancki, uprzyjemnia stosowanie. Konsystencja jest olejowa, ale z rodzaju olejów suchych. Ładnie rozprowadza się na włosach.
Po wysuszeniu końcówki prezentują się bardzo dobrze. Są ujarzmione, wygładzone, efekt naelektryzowanych i ciut zmechaconych końcówek znika. Elegancko błyszczą, nie są usztywnione i nie sprawiają problemów z ułożeniem. A co najważniejsze nie są zlepione i nie zbijają się w strąki!
Obawiałam się, że włosy będą wyglądały na tłuste i szybciej będą tracić świeżość. Żadna z tych rzeczy nie ma miejsca!



Czy jestem zadowolona? Zdecydowanie tak.
Nie interesowałam się tego rodzaju kosmetykami. Uważałam, że nie są mi potrzebne i mogą jedynie przyspieszyć przetłuszczanie włosów nie robiąc z nimi nic wartego uwagi. Myliłam się. Nie jest to dla mnie produkt niezbędny, ale po jego użyciu końcówki są ładniejsze, wyglądają zdrowiej i dodatkowo są zabezpieczone przed wiatrem i mrozem. Producent obiecuje efekt bio laminacji i mogę się z nim jedynie zgodzić.
Fluidu używam też czasem zamiast oleju do skóry głowy i w tej roli również mi się podoba. Robi wszystko to, co olej robić powinien - odżywia, regeneruje, wzmacnia. Jako maska na całe włosy jest także wart uwagi, ale wówczas trzeba go oczywiście zmyć :D.
Bardzo fajny produkt i cieszę się, że moja kosmetyczna ciekawość pchnęła mnie w jego ramiona :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz