Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

wtorek, 26 stycznia 2016

Dopieszczam biust z Douces Angevines

Douces Angevines to marka, która regularnie pojawia się w moich recenzjach. Mają wspaniałe kosmetyki, bazujące na olejach, wyciągach roślinnych i niesamowitych kompozycjach zapachowych. Pod tym linkiem znajdziecie poprzednie recenzje kosmetyków tej marki, które stosowałam.
Dzisiaj zaprezentuję Wam fluid do pielęgnacji biustu Diane.

Od producenta
Wzmocnij piękno Twojego biustu i dekoltu. Dzięki potężnej mieszance stymulujących roślin i przypraw fluid wygładza, poprawia jakość oraz jędrność skóry biustu. Delikatna mieszanka aktywnych składników i szlachetnych roślin.
Fluid może być używany codziennie lub jako kuracja wiosną i jesienią. Zaleca się go używać po lub w trakcie ciąży aby zapobiec rozstępom, a także w przypadku nagłej i szybkiej utraty wagi. Po kąpieli nałożyć kilka kropli i wykonać delikatny masaż szyi oraz klatki piersiowej. Stosować rano i / lub wieczorem. Fluid szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry. Unikać kontaktu z oczami. Aplikacja w formie wygodnej pompki.
Kosmetyk naturalny i organiczny certyfikowany przez ECOCERT GREENLIFE według standardów ECOCERT dostępnych na: www.cosmetics.ecocert.com
Bez sztucznych dodatków, barwników, konserwantów, zapachów czy substancji pochodzenia zwierzęcego. Produkt wegański. Nie testowany na zwierzętach.

Skład: 
CORYLLUS AVELLANA*, PRUNUS AMENIACA*, CARTHAMUS TINCTORIUM*, HELIANTUS ANNUUS*, SESAMUM INDICUM*, ROSA MOSCHATA*, ROSMARINUS OFFICINALIS*, CITRUS RETICULATA*, CITRUS AURANTIUM*, STYRAX BENZOE*, ZINGIBER OFFICINALIS*, BOSWELIA CARTERII, COMMIPHORA MYRRHA, PARFUM* (ESSENTIAL OILS FRAGRANCE), limonène, linalol, citronellol, geraniol, citral, eugenol (naturally contained in essential oils)
* Składnik z rolnictwa ekologicznego


100% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
99,76% ogółu składników pochodzi z upraw ekologicznych

Pojemność 50 ml, cena 170 zł, dostępność TobeEco.



Zapach. Do jego opisania mam zbyt ubogi zasób słów i zbyt upośledzoną zdolność ubrania go w nie. Jest oszałamiający. W pierwszej chwili wydaje się zbyt silny, zbyt perfumeryjny. Potem jednak obezwładnia moje zmysły i rozpływam się w zachwycie - czuję gorycz mokrego, pokrytego mchem i odymionego drewna. Czuję też wilgotną łąkę, zapach trawy, lekką woń kwiatową i nutkę czegoś znajomego, czego nie potrafię zidentyfikować. Douces Angevines gra na moim zmyśle powonienia w sposób genialny. Pisałam już Wam parokrotnie, że są mistrzami w kwestii komponowania zapachów i muszę to powtórzyć! Niesamowite doświadczenie.



Aplikator niezmiernie udany. Nie pryska olejową mieszanką tylko podaje bardzo fajne, niezbyt duże porcje (na oko wielkości 2-3 kropli) w sposób na tyle zdecydowany, aby kosmetyk nie miał szans spłynąć po opakowaniu, ale też na tyle delikatnie, żeby trafił wyłącznie na dłoń i w jedno jej miejsce. Po naniesieniu na skórę wykonuję masaż. Fluid świetnie się wchłania, pozostawiając przyjemną i aksamitną warstewkę. Nie nabłyszcza i nie natłuszcza skóry. Oczywiście jest lekka tłustość, w końcu to mieszanka olejów, ale nie ma tej tłustej warstwy typowej dla preparatów olejowych. Jest to bardziej odczucie odżywienia niż natłuszczenia, taka aksamitna gładkość i miękkość. Stosuję Dianę na noc i na pidżamie nie zauważyłam żadnych pozostawianych przez nią śladów.


Efekty są zauważalne szybko, w moim przypadku po zaledwie kilku dniach regularnego stosowania. Z czasem są coraz bardziej wyraziste. Skóra zyskuje na jędrności i gładkości. Jest dużo bardziej miękka i ma lepszy koloryt. Mam wrażenie, że jest bardziej zwarta w sobie, gęstsza i grubsza. I ta aksamitność! Zachwyca mnie każdorazowo :). Skóra jest dużo przyjemniejsza w dotyku. Zazwyczaj razem z biustem smaruję fluidem także szyję i dekolt i na nich również zauważam znaczne zmiany, tożsame do opisanych w odniesieniu do piersi.
Zapach fluidu idealnie wpisuje się w mój wieczorny nastrój i stał się jego niezbędnym elementem. Uwielbiam nim pachnieć :). Woń Diane na ciele jest w wyważonej intensywności i nie przytłacza ani nie przeszkadza, ale jest, otacza mnie swoją wspaniałą aurą.

Fluid do biustu Diane marki Duces Angevines to fantastyczny produkt! Jestem w nim absolutnie zakochana, zachwyca mnie każdorazowo. Dla mnie niekwestionowany hit.

47 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, pierwszy raz się z nim spotykam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy produkt! Zaintrygowałaś mnie :) do tej pory używałam bardzo dobrego serum do biustu Eveline - ale nawet w połowie nie miał takiego składu jak ten Twój... Oj mam kolejne chciejstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam w ogóle produktów eveline.
      Diane jest świetna :)

      Usuń
  3. Powiem Ci że pięknie opisalas ten zapach.mam na niego chęć😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci że pięknie opisalas ten zapach.mam na niego chęć😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest dużo ciekawszy niż mój opis :) oni naprawdę potrafią tworzyć piękne kompozycje!

      Usuń
  5. O kurcze. Myślisz, ze takiej podgryzionej zębem czasu mamuśce z biustem sporym acz z lekka ciążącym ku kolanom to by cosik pomogło? Ja bym chyba zaszalała, pomimo tej ceny ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że wysłałam Ci na spróbowanie... w takiej plastikowej fiolce. Sprawdź.

      Usuń
    2. To jest TO! ??? O matko. Dzis smaruje.

      Usuń
    3. Jednak nie. Stanowczo poza zasadniczo istotna substancja płynną, niczego innego płynnego nie bylo.

      Usuń
    4. Jeśli to byłby w tej wcześniejszej przesyłce. Jestem prawie pewna, że Ci wrzucałam.....
      Ale wiesz jak jest...

      Usuń
    5. "podgryziona zębem czasu mamuśka" uhaha ale się uśmiałam:)

      Usuń
    6. Jest! Jest! Schowałam go do szuflady! Jest. To skleroza. Musisz Anulka wybaczyć starszej pani:).

      Usuń
    7. Jakby Ci to napisać.... wolę, że to Ty masz sklerozę :DDD bo już myślałam, że ja mam ubytki w pamięci i zapełniam je fikcją :DDD
      Smaruj cycochy i daj znać!

      Usuń
    8. Jakos Cie rozumiem... O ile nie zapomnę to posmaruje;)

      Usuń
  6. Wow, ale wspaniały produkt! Nie najtańszy, ale za to jaki skład i zapach!
    Dla mnie było by najważniejsze, że nie zostawia tłustej warstwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie właśnie zaskoczyło - olej oczywiście tłusty jest, ale skóra nie jest tłusta ani świecąca. To jest taka bardzo aksamitna powłoczka. Trudno mi to opisać :)

      Usuń
  7. Nie widziałam go, ale już sobie zapisuję i mam nadzieję, że szybko trafi w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam zupełnie tej marki, ale takie dopieszczanie to i moim cycochom by się przydało :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A Ja poproszę o fotkę biustu po użyciu tego magicznego fluidu:D Najbardziej przypadło mi do gustu sformułowanie, że skóra jest jędrna, gęstsza i aksamitna:) Tego byłoby mi potrzeba:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaaa!
      A może zdjęcia przed, w trakcie i po? :DDDDD

      Usuń
    2. Bardzo dobry pomysł. Ja jestem ZA!

      Usuń
  10. Bardzo, bardzo podoba mi się ta firma! Wszystko co od Ciebie od nich dostałam bardzo mi pasowało... Nie mogę się doczekać dalszego testowania (ostatnie fiolki od Ciebie nadal czekają na otwarcie). Zapachy mają świetne, dzałanie rewelacyjne, na prawdę warto wydać na nie takie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identycznie myślę! Nie żal, bo to jest naprawdę coś przez duże "C" :DD

      Usuń
  11. Ten zapach to musi być naprawdę piękny, ja ostatnio używam olejek migdałowy solo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ byłby dla mnie idealny! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy ten olejek, a chyba najbardziej intryguje mnie jego zapach, który tak obrazowo opisałaś. Prawdę mówiąc nie miałam jeszcze kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji biustu, a to dlatego, że nie wierzyłam w działanie takich preparatów. Może jednak myliłam się, może niektóre z nich działają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja w opisywane przez producentów cuda o podniesieniu biustu, zlikwidowaniu rozstępów i naprawie zwiotczałej przez lata skóry tez nie wierzę. Ale nie trzeba od razu cudów - poprawa gęstości, gładkości i jędrności zupełnie mi wystarczą :DDDD I ta gładkość...

      Usuń
  14. Ja to jednak jestem ignorantką, biust rkatuję tym samym kosmetykiem co pozostałe części ciała. Czas to zmienić. Ten zapach ciekawi mnie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. A gdzie zdjęcia udokumentowujące efekty?! :D

    ale tak, już samym opisem zapachu potrafisz zachęcić do przetestowania!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaaaaa :DDD
      Ten rodzaj ekshibicjonizmu mnie nie kręci :))))

      Usuń
  16. no kurczeeee, już myślałam, że Cię namówię!;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o tej marce.
    Niestety zapach jest kompletnie nie dla mnie, więc nad tym konkretnym produktem nie będę się zastanawiać ale chętnie zapoznam się z ofertą firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbiór zapachu to indywidualna sprawa :) może Tobie pachniałby inaczej :)

      Usuń
  18. Anula, mogłabym go mieć dla samego zapachu, musi być obłędny! :)) A i działanie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadałam za nakładaniem olejów na biust, ale ten kosmetyk to zmienił :)))

      Usuń
    2. Nie dziwię się, takie cudo na piersi to istna przyjemność :)) Ja generalnie nic specjalnego nie kupowałam na biust, ale czasami robiłam sobie mieszankę olei i robiłam masaż, ale ostatnio balsam do ciała robi całą robotę ;)

      Usuń
  19. Twój opis produktu mnie zauroczył.
    To musi być bardzo intrygujący produkt.

    Byłam w ich sklepie i kilka kosmetyków wpadło mi w oko. Bardzo zaciekawił mnie ich dezodorant - gorzka pomarańcza i jodła - przecież to musi pachnieć bosko.
    Anka, załatw jakieś kody rabatowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem zauroczona produktem :)
      Kody mówisz :DDD Przekażę Twoją prośbę :DDD

      Usuń