Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

poniedziałek, 20 lipca 2015

Truskawkowa lemoniada - balsam do ciała 100% Pure

100% Pure to w mojej opinii marka niezawodna.
Pisałam Wam o niej już nie raz i nie dwa, zapewne jeszcze też parę razy napiszę. Dzisiaj przedstawię swoje wrażenia ze stosowania ba;samu do ciała o porywającej nazwie "truskawkowa lemoniada".
Kosmetyki 100% Pure można dostać w polskim sklepie internetowym Plants for beauty, a opisywany balsam jest do nabycia dokładnie TU.

Od producenta:
Bardzo pożywny, luksusowy, skoncentrowany krem z silnymi przeciwutleniaczami anti-aging, witaminami, oraz olejkami owocowymi ma działanie zmiękczające i nawilżające skórę. Kakao i masło awokado odżywia i chroni. Pysznie pachnący krem do ciała natychmiast nawilża, zawiera zmiękczające i karmiące składniki odżywcze dla zdrowej i świetlistej skóry.

100% Pure nie zawiera żadnych sztucznych substancji zapachowych, syntetycznych substancji chemicznych, toksycznych konserwantów lub innych niebezpiecznych substancji. Wykonany wyłącznie z najwyższej jakości składników organicznych, dla Twojej skóry.

Skład:
Organic Aloe Barbadensis Leaf Juice1, Organic Rosa Centifolia Flower Water (Rose Hydrosol)2, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Persea Gratissima (Avocado) Butter, Vitis Vinifera (Grapeseed) Seed Oil, Organic Rosa Canina (Rosehip Oil) Seed Extract2, Ribes Nigrum (Blackcurrant) Seed Oil, Tocopherol (Vitamin E), Sodium Ascorbate (Vitamin C) and Resveratrol, Extracts of: Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit, Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit, Organic Arabica (Kona Green Coffee) Seed3, Prunus Serotina (Wild Cherry) Fruit, Punica Granatum (Pomegranate), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit, Organic Camellia Sinensis (White Tea) Leaf4, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf, Origanum Vulgare (Oregano) Leaf, Thymus Vulgaris (Thyme) Flower/Leaf, Euterpe Oleracea (Acai Berry) Fruit, Organic Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf4, Garcinia Mangostana (Mangosteen) Peel, Lycium Chinense (Goji Berry) Fruit, Aristotelia Chilensis (Maqui Berry), Sambucus Canadensis (Elderberry), Vitis Vinifera (Muscadine Grape) Skin, Lonicera Caprifolium (Japanese Honeysuckle) and Hydrastis Canadensis (Goldenseal), Citrus Medica Limonum Peel Oil (Lemon Essential Oil), Citric Acid, Hamamelis Virginiana Water (Witch Hazel), Alcohol (Grain), Citral*, Geraniol*, Limonene*, Linalool*

1 certified organic by QAI 2 certified organic OTCO
3 certified organic by Hawaii Organic Farmers Association
4 certified organic by USDA
* Component of natural essential oil


Pojemność: 236 ml.



Balsam do ciała 100% Pure truskawkowa lemoniada kusi nazwą! Oczekiwałam zapachu stosownego do niej, jednak musiałam obejść się smakiem :). Balsam pachnie trochę gorzko, trochę aptecznie, trochę cytrynowo. Odpowiada mi, nie mam mu nic do zarzucenia, jest po prostu inny od oczekiwanego.
Na tym na szczęście kończy się lista zażaleń. Reszta będzie nudna, bo taka sama jak w przypadku innych produktów 100% Pure – czyli same zachwyty. Nic na to nie poradzę, miejcie pretensje do producenta!

Konsystencja dość lekka, kremowo – śmietankowa, bez problemu współpracuje z opakowaniową tubką. Rozprowadza się bardzo fajnie, przyjemnie, strasznie szybko wchłania. Spokojnie można używać przed porannym ubraniem się nawet wtedy, gdy jesteśmy w niedoczasie. Nie zostawia na skórze tłustości. Zostawia poczucie aksamitności i gładkości oraz odświeżenia. Nawilżanie jest wysoce skuteczne, produkt jest lekki, ale właściwy stan skóry bez problemu utrzyma nawet, gdy zdarzy nam się zapomnieć o jego regularnym stosowaniu. Robiąc dwu - trzydniową przerwę nie zanotowałam przykrych skutków swojej niefrasobliwości kosmetycznej. Po dłuższym stosowaniu skóra stała się dużo gładsza niż wcześniej i mniej podatna na wysuszenie. Ręce same po niego sięgają, bo tak świetnie się nakłada!
Lekki, szybko wchłaniający się, nie pozostawia tłustej warstwy, świetnie odżywia, skutecznie nawilża. No lubię go, serio! :D

45 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Pakuję coś dla Ciebie i mam dylemat: chcesz trochę mydła bananowo-kokosowego z pszczelej dolinki spróbować? :)

      Usuń
    2. Wiesz, że mam szlaban na mydła.... ale ciekawi mnie ono strasznie :DDDD

      Usuń
    3. No to miej :D Przecież nie kupujesz ;)
      :**

      Usuń
    4. hahahahahaaaaa :))))
      Ty to potrafisz obejść zakaz :D

      Usuń
    5. Już spakowane więc nie ma co gadać :D
      tym razem paczuszka bez odlewek, bo stwierdziłam, że jak kosmetyków do siebie nie pozwalasz mi przywieźćź to ci chociaż odlewek nazwożę xd

      Usuń
    6. Już Ci pisałam, że w zupełności wystarczy jak siebie przywieziesz *:
      Mam nadzieję, że nie szalałaś z zawartością.

      Usuń
  2. Kurcze, nie dziwię się że go lubisz :D. Też bym polubiła, po takim opisie to aż chce się kupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie siedzę, świeżo nim nasmarowana :)
      Okropnie fajnie działa na skórę!

      Usuń
  3. Przeraził mnie długi skład :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm nie znam go, ale ciekawi mnie zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest taki jak opisałam, nie taki jak nazwa.

      Usuń
  5. Strasznie szybko zużywają się te ich balsamy <\3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy u mnie szybko idzie, bo często sięgam :D co do wydajności jest moim zdaniem dobra.

      Usuń
  6. O Bosze! Ileż oni dobrótek napchali do tej tubki, żal wcierać w tyłek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal czy nie żal - wcieram :D tyłkowi też się czasem należy coś extra!

      Usuń
    2. Nawet bym powiedziała, że zwłaszcza tyłkowi należy się czasem coś ekstra :D

      Usuń
    3. Heheheheheeee :)
      Ma za swoje biedny, nie? :D

      Usuń
    4. No biedny, zobacz ile on musi znosić! :D Siedzi się na nim non stop, jak się chodzi to on też nie odpoczywa, prawie każda kobieta ma wobec niego jakieś wielkie wymagania albo narzeka... A co on winny? :D

      Usuń
    5. hahahahahaaaa :)
      no to będę go nadal dopieszczać :)

      Usuń
  7. Oj Ty kusicielko :) Lubię takie gorzkawe zapachy. I smaki także - kojarzy mi się z campari :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Lektura długa, ale musisz przyznać, że piękna :D

      Usuń
  9. Mnie by ten zapach chyba odpowiadał, no obawiałam się po nazwie że będzie za słodki, a po twoim opisie widzę, że taki nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny! muszę nadrobić zaległości, bo kompletnie nie znam tej marki, a lubię być na bieżąco ze wszystkim, co pojawia się na rynku eko-kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ochotę na ich inne balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, chcę go, chcę! Szkoda tylko, że zapach nie spełnił oczekiwań, ale jeśli skład i działanie są w porządku na zapach przymykam oczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To weź sobie kokos albo wanilię - pachną zgodnie z nazwą :)

      Usuń
    2. No to zostaje wanilia, bo o ile ja nic do kokosa nie mam, to mój mąż nienawidzi go całym sercem, a cóż - za dobra ze mnie żona, aby tak mu pod nosem z premedytacją śmierdzieć :D Jeszcze mnie z domu wyrzuci czy coś :D

      Usuń
  13. w tym przypadku działanie ważniejsze niż zapach, kuszące te 100% Pure

    OdpowiedzUsuń
  14. Anulka, dzięki Tobie miałam przyjemność spróbować jak balsam działa na moją skórę, dziękuję :* Balsam jest wspaniały! Zapach w pudełku pachnie lemoniadą truskawkową, ale po nałożeniu na skórę kameleon zapachowy przemienia się w cytrusy i aptekę :D Ale to nic najważniejsze jest działanie, moja skóra go polubiła i balsam wylądował na liście "do zakupu" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *: *:
      Cieszę się, że Ci się podoba. Zresztą Ty, fanka 100% Pure, nie miałaś bardzo innego wyjścia :D

      Usuń