Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

piątek, 13 marca 2015

Olivia Care w kokosowo - limonkowym wydaniu

Pierwszy raz mam mydło marki Olivia Care. Jest to amerykańska marka naturalna, niestety ich produkty nie występują w stałej ofercie w Polsce.
Mydełko waży ponad 140g i jest częścią trzypaku wyszperanego przez Miłośniczkę Natury w jej ukochanym tkmaxxx. Jedno z tych mydlanych trojaczków trafiło dzięki niej w moje łapki :).




Mydło pachnie soczystą limonką i świeżym miąższem kokosa. Bardzo pięknie, niezbyt mocno, odświeżająco i jednocześnie przytulnie. Kompozycja zapachowa niezwykle udana. Pieni się bardzo dobrze, przez co jest mocno wydajne. Ma świetną konsystencję - nie rozmięka, nie ślimaczy się, nie ciągnie. Piana jaką daje jest bardzo, bardzo aksamitna i miękka! Już pierwszy kontakt mydła ze skórą daje wrażenie niezwykłej gładkości. Super wrażenie :). Oczyszcza bardzo dokładnie, gdy zbyt mocno przyłożę się do mycia twarzy pozostawia wrażenie lekkiego ściągnięcia. Na skórze reszty ciała nie odnotowałam tego zjawiska.
Używam do wszystkiego oprócz włosów. Do twarzy, do higieny intymnej, do całego ciała. Nadaje sie również do golenia, daje ładny poślizg. Wszędzie spisuje się bez zarzutu - jestem z niego bardzo zadowolona. Skóra jest gładka, miękka, przyjemna w dotyku, dobrze odświeżona.


Bardzo udany zakup. Jakby co piszę się na kolejną spółkę mydlaną :D

29 komentarzy:

  1. Ostatnio wróciłam do mydeł. To wydaje się ciekawe, szkoda, że niedostępne w Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, w pl też można wiele dostać :D
      Coś podpowiedzieć?

      Usuń
  2. Szkoda że nie jest dostępne w Polsce :( piękne drzewko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy kuszą mydełkami, chyba i ja muszę się zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczo wygląda. Byłam w TK Maksie, ale nic ciekawego tam nie znalazłam. Nie mam tyle szczęścia chyba... A może źle szukam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jakoś nie mam szcześcia w TK. Zazdroszczę innym łowczyniom takich łupów:)

      Usuń
    2. Nie martwcie się - dla mnie tkmaxxx również miłościwy nie jest :DDD

      Usuń
  5. ojej znowu kusisz a ja musze do tego TKMAXXA wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kocham to mydełko !!!
    Mam nadzieję, że jeszcze pojawi się w tk maxx.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe to mydełko. Już mam na nie chętkę :) Niestety, w mojej mieścinie nie ma TK MAXX...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tkmaxxx, ale nie umiem wyszperać takich rzeczy.... trzeba być Miłośniczką Natury, żeby umieć :D

      Usuń
  8. Gdy widzę kokosa to kwiczę :)) fajne mydełko i drzewko przyjazne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś przez wiele lat nie lubiłam zapachu kokosa, bo kojarzył mi się ze słodkimi wiórkami kokosowymi :D. Pokochałam go dopiero jak poznałam prawdziwy zapach świeżego miąższu :)

      Usuń
  9. Chciałabym się kiedyś przekonać do stosowania mydła w kostce, jak na razie służy mi tylko w celach leczniczych i bardziej do ciała niż do twarzy, ostatnio wy-haczyłam takie coś: http://www.rossnet.pl/Produkt/Canaan-Minerals-Herbs-Mydlo-z-blota-mineralnego-100-g,263709,1764,5660, mogłabyś zerknąć w link i na skład czy jest ok ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Składowo jest w porządku :).
      A może po prostu za mocne mydła używasz? Za mocno oczyszczające? To też takie będzie. Jeśli Cię mydła wysuszają to może jakieś łagodniejsze - np. czekoladowe subtle beauty, bio aroma, kea. A masz pour lamour? One też z tych łagodnych.

      A tak poza tym to wiesz - nic na siłę. Jeśli Ci nie służą to się nie zmuszaj :).

      Usuń
    2. Masz racje chyba za mocne mydła. Sprobuje tych co polecasz.

      Usuń
  10. Ja ostatnio też zaczynam przerzucać się na mycie mydłami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne mydełko, urocze jest to drzewo :)) Kolejna firma do poznania :D

    OdpowiedzUsuń