Ciciałabym, chciała, czyli ...

Zakładki bloga

czwartek, 20 lipca 2017

Olej rycynowy

Olej rycynowy przewijał się w mojej pielęgnacji jako składnik gotowych produktów. Nigdy wcześniej nie miałam go w wersji soute. No to już mam - tłoczony na zimno olej rycynowy e-Fiore :)


Od producenta:
Olej rycynowy pozyskiwany jest z rącznika pospolitego (Ricinus Communis) w procesie wytłaczania na zimno jąder nasiennych. Wysokie stężenie nienasyconych kwasów tłuszczowych, białek, witaminy E oraz minerałów sprawia, że jest on niezwykle dobroczynną substancją. Może być wykorzystywany w pielęgnacji na szereg sposobów. Zamknięty w butelce z ciemnego szkła. Ma postać gęstej, żółtej cieczy.

Właściwości:
Bogaty w kwasy tłuszczowe, posiada zmiękczające i wygładzające właściwości.
Jest humektantem, poprawia nawilżenie skóry.
Wykazuje wysokie powinowactwo do keratyny. Pobudza do wzrostu cebulki włosów i rzęs. Uelastycznia je, sprawia, że stają się mocniejsze, mniej wypadają i ładnie się błyszczą. Przyciemnia włosy.
Działa jako bariera ochronna skóry, chroni ją przed szkodliwymi warunkami zewnętrznymi.
Działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Pomaga w walce z problemami skórnymi takimi jak: trądzik, przesuszenia, oparzenia słoneczne, infekcje grzybicze czy kurzajki.
Stymuluje produkcję elastyny oraz kolagenu opóźniając pojawianie się zmarszczek i linii mimicznych.
Stosowany systematycznie pomaga w usuwaniu blizn oraz rozstępów.
Pomaga w leczeniu problemów takich jak zaparcia, artretyzm, bóle stawów czy zaburzenia miesiączkowania.
Stosowany jest w masażu oraz aromaterapii.
Niezastąpiony w produkcji wyrobów mydlanych, posiada właściwości pianotwórcze.

Zastosowanie:
Stosować na włosy przed myciem, można łączyć z innym olejem np. arganowym lub wcierać olej w suche końcówki włosów, pozostawić na minimum godzinę po czym zmyć szamponem.
Jako serum do rzęs, stosować przynajmniej raz dziennie na oczyszczone rzęsy, nakładać niewielką ilość olejku, pozostawić na całą noc.
Do skóry zanieczyszczonej, zmienionej chorobowo, tłustej, skłonnej do podrażnień, stosować na noc zamiast kremu, olejek nie zapycha porów, wygładza skórę, dobrze się wchłania, można łączyć z innymi olejami i kwasem hialuronowym.
Do leczenia zmian chorobowych skóry: liszajów, grzybic, rozstepów, stosować olej na wybrane partie ciała.

Kraj pochodzenia: Indie
Pojemność 50ml, cena 9zł

Skład: Ricinus Communis (Castor) Seed Oil



Olej rycynowy jest bardzo gęsty i bardzo tłusty. Ma lekko ciągnącą się konsystencję. W jego przypadku opakowanie z kroplomierzem to kiepski pomysł. Strasznie ciężko go z niego wydobyć, a na uformowanie jednej kropelki potrzeba naprawdę duuużo czasu. Musiałam zdjąć kroplomierz, więc nie widzę sensu jego instalowania w takiej postaci.
Kupiłam olej z myślą o stosowaniu na skórę głowy, ale skoro już jest to postanowiłam spróbować jak działa także na twarz.

Olej rycynowy - twarz
Wycisnęłam z buteleczki jedną, malutką kropelkę oleju i wymieszałam z serum nawilżającym na bazie kwasu hialuronowego. Nawet ta jedna, mała kropelka, zafundowała mi uczucie silnej tłustości na twarzy, lepkość skóry i wrażenie jej zafoliowania. Nie było to miłe. Wytrzymałam z olejem na twarzy ze 2 godzinki i zmyłam. Niestety te dwie godzinki wystarczyły by cera straciła na wyglądzie. Skóra spulchniona, pory rozszerzone. Wyglądałam na strasznie zmęczoną.
To był pierwszy i ostatni raz, kiedy zastosowała olej rycynowy na twarz. Miałam w planach dodawanie go do maseczek glinkowych, ale jak się domyślacie po pierwszej przygodzie odpuściłam to sobie.

Olej rycynowy - skóra głowy i włosy
Miałam obawy co do nałożenia oleju na skórę głowy po tym, co zrobił mi z cerą. Raz użyłam go w wersji soute i nie było to przyjemne doświadczenie. Nie powtarzałam więc takiej aplikacji, tylko zaczęłam stosować go do robienia serum do skóry głowy, o którym wspominałam w poście "mały sukces w pielęgnacji włosów". Do buteleczki farmaceutycznej wlewam płynny sok z aloesu i sok z brzozy (ok. 20 ml w sumie), zżelowany aloes (jakieś 7-8 ml) i dopełniam do 30 ml olejem rycynowym. Nakładam na skórę głowy na noc, mając wilgotne włosy i rozprowadzam serum również na nie. Mieszanka bez problemu spłukuje się delikatnym szamponem po jednokrotnym umyciu. Już po kilku zabiegach skóra głowy wyraźnie zyskała na nawilżeniu i jakiejś takiej lekkości. Czuję się bardziej świeżo a włosy ładniej odbijają u nasady. Efekt mi się podoba. I choć olej rycynowy stosowany samodzielnie zupełnie mi nie pasuje, to do takich mieszanek sprawdza się genialnie!



Na koniec mam dla Was małą anegdotkę.
Pomysł kupienia oleju rycynowego pojawiał się w mojej głowie od jakiegoś czasu. Parę miesięcy temu odwiedziłam aptekę z asortymentem olejów. Wzięłam z półki olej rycynowy i czytałam informacje z opakowania. Podeszła do mnie Pani z apteki (nie wiem czy była farmaceutą, czy nie...) i zaczęłyśmy rozmawiać. Mówię, że potrzebuję coś do problematycznej skóry głowy (miałam wtedy problemy ze skalpem) i jestem zdecydowana na jakiś olej, ale jeszcze nie wiem który. Pani, widząc że trzymam w rękach olej rycynowy, zapytała mnie uroczo, czy stosowałam już kiedyś rycynę. Odpowiedziałam, że w życiu nie miałam w rękach rycyny i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Pani miała mocno zdezorientowaną minę, nie zrozumiała o co mi chodziło. Wyszłam, bo nie byłam w nastroju do szkolenia personelu aptecznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz